Potyczka polskich złodziei z policją w regionie przygranicznym | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 21.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Potyczka polskich złodziei z policją w regionie przygranicznym

Dwa skradzione samochody, zranieni niemieccy policjanci, porwany radiowóz - to bilans rozróby polskich złodziei w regionie przygranicznym. Wszystkich sprawców udało się ująć.

W trakcie akcji policyjnej w piątek (22.09.12) rano dwóch polskich przestępców rozbroiło niemieckich policjantów i skradło radiowóz. Podczas starcia z policjantami obaj odnieśli obrażenia. Jednego z domniemanych złodziei samochodów policja odnalazła niedługo potem podczas pościgu helikopterem na łące w okolicach przygranicznej miejscowości Hintersee. Został zatrzymany.

Plaga kradzieży

Cała sprawa rozpoczęła się w nocy na piątek (21.09.12) po zgłoszeniu kradzieży dwóch samochodów w Stralsundzie. Policjanci odkryli podejrzanych osobników w Ahlbeck koło Torgelow. Podczas próby ich pojmania jednemu z mężczyzn udało się zbiec. Drugi zaatakował policjanta, powalił go na ziemię, zabrał mu broń i uciekł radiowozem tego patrolu. Samochód znaleziono później rozbity o drzewo. Krótko po tym z miejscowości Eggesin nadeszła informacja o pobiciu właściciela samochodu, któremu skradziono pojazd. Uciekający nim 40-letni Polak został zatrzymany wieczorem na drodze w pobliżu miejscowości Bellin.

Taranowali zaporę

Po tym incydencie policja ustawiła na pobliskim przejściu granicznym w Hintersee posterunek kontrolny. Trzy samochody próbowały sforsować tę zaporę, udało się to jednemu z nich. Samochód ten odnaleziono porzucony na terenie Polski. Po kierowcy nie było ani śladu, ale potem udało się go zatrzymać - jak poinformował rzecznik policji w Neubrandenburg. W dwóch pozostałych samochodach siedziało pięciu Polaków. Wszystkich zatrzymano, siedzą w areszcie i są przesłuchiwani. Jak zaznaczył rzecznik policji, przypuszcza się, że istnieje związek między tymi wszystkimi wydarzeniami.

W akcji brało udział 60 policjantów, dwa helikoptery, dwa psy gończe. Akcję wspomagały także wozy patrolowe Bundeswehry.

Aresztowani Polacy staną przed niemieckim sądem. Za stawianie oporu funkcjonariuszom i ich pobicie grozi w RFN kara od 6 miesięcy do 10 lat pozbawienia wolności.

dpa / Małgorzata Matzke

red.odp..: Bartosz Dudek

Reklama