Polski film zainspirowany niemiecką poezją | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 23.10.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Polski film zainspirowany niemiecką poezją

Polska była gościem honorowym na VI festiwalu filmów poetyckich ZEBRA w Berlinie.

Polaków nie było wprawdzie wśród laureatów konkursu, ale na festiwalowych warszatach młodzi polscy reżyserzy tworzyli filmy oparte na niemieckiej poezji.

Na tegorocznym festiwalu ZEBRA pokazano wiele produkcji poświęconych Polsce, jak również zaproszono do udziału polskich filmowców. W jury zasiadał reżyser Robert Gliński, natomiast młodsi filmowcy prezentowali swoje produkcji i brali udział w warsztatach.

Prawie rodzinne historie

Der Karl-Dedecius-Preis wird seit 2003 alle zwei Jahre verliehen. Die Robert Bosch Stiftung und das Deutsche Polen-Institut setzen sich seit mehr als zwanzig Jahren für die Verbreitung deutschsprachiger Literatur in polnischer Übersetzung sowie polnischer Literatur in deutscher Übersetzung ein. Von 1980 bis 2000 förderte die Robert Bosch Stiftung die von Karl Dedecius herausgegebene »Polnische Bibliothek«. Sie stellt in 50 Bänden bedeutende Werke der polnischen Literatur vom Mittelalter bis zur Gegenwart vor. Auf dem Bild mit ihm Wislawa Szymborska, polnische Dichterin, Nobelpreisträgerin. Zugeliefert und Rechte geklärt durch Barbara Cöllen

Polska reżyserka Wiola Sowa podjęła się interpretacji wiersza o samotności ludzi starych

Troje autorów - Wiola Sowa, Maciek Majewski i Łukasz Twarkowski - zrealizowało w ramach warsztatów trzy krótkometrażowe filmy, do których zainspirowały ich niemieckie wiersze. Wiola Sowa wybrała wiersz berlińskiego twórcy Nico Bleutge pt. „Nicht-Farbe” i stworzyła wrażliwy obraz o samotności starych ludzi. Poeta przyznał, że do napisania wiersza skłoniła go historia jego babci, która w proteście wobec konieczności spędzenia ostatnich lat w szpitalu, zaniemówiła.

Maciek Majewski wybrał poezję Norberta Hummelta, opowiadającą o niespełnionej miłości. – Kierowałem się chęcią stworzenia wartości dodanej do istniejącego już wiersza - mówi Majewski. Dodaje: - Ten wiersz dawał mi szansę własnej interpretacji i inspirował. Norbert Hummelt podejmuje w poezji trudne tematy, ale jego wiersze są proste w przekazie i liryczne w formie. To do mnie dociera - przyznał.

Symbolbild zu Depression, Trauer, Einsamkeit Bild: Fotolia / X n' Y hate Z # 8974349

Karl Dedecius przybliżył Niemcom swoimi tłumaczeniami poezję Wisławy Szymborskiej

Uniwersalny język poezji i filmu

Uczestnicy festiwalu ZEBRA mówią, że bilateralne warsztaty pokazują uniwersalność sztuki – poezji i filmu – bo niezależnie od treści mają przekaz, który rozumiany jest wszędzie, a dodatkowo świetnie się uzupełniają. – Dla filmowców interpretacja wiersza jest wyzwaniem, a poetom podoba się, że ktoś wychodzi od ich poezji i tworzy jej przekład na inne medium - twierdzi Artur Olesch, który asystował filmowcom podczas warsztatów.

- Największym wyzwaniem jest tłumaczenie, bo poezja posługuje się często językiem opartym na idiomach i grze słów. Ale to właśnie wolność intepretacji sprawia, że filmowcy szukają własnego, uniwersalnego przekładu, który zostanie zrozumiany w każdym języku - dodaje Olesch.

Setfotos von Poetic Encounters (Set Wiola Sowa). Copyright: Axel Krüger Oktober, 2012, Berlin Bild geliefert von Boris Nitzsche Presse- und Öffentlichkeitsarbeit Literaturwerkstatt Berlin auf Anfrage von DW/Rosalia Romaniec.

Polska reżyserka Wiola Sowa podczas warsztatów w Berlinie

Pole do ekperymentów

W ramach festiwalu odbyło się kilka dalszych warsztatów. Największą uwagę przyciągnął pomysł stworzenia wielu filmów do jednego i tego samego wiersza. W rezultacie 33 filmowców z 13 krajów „sfilmowało” na własny sposób obraz do wiersza, pt. „Meine Heimat” niemieckiej poetki Ulriki Almut Sandig.

Na ZEBRA odbywały się także warsztaty dla nauczycieli oraz innych grup zawodowych, które korzystają z filmu i poezji do celów dydaktycznych. Szczególną uwagę poświęcono filmom kierowanym do najmłodszej publiczności.

Die Geschichte des experimentellen Stummfilms Limite ist zwar mit wenigen Worten erzählt – drei Schiffbrüchige treiben in einem kleinen Boot auf dem Meer und erzählen sich ihre Lebens- und Fluchtgeschichten –, doch hat kein anderer brasilianischer Film die nachfolgenden Künstlergenerationen stärker inspiriert. „Dann kam die Offenbarung von Limite, des ersten und einzigen Films des 21-jährigen Regisseurs Mário Peixoto. Dies war ein Film von transzendentaler Poesie und unendlicher Einbildungskraft. Und wieder war ich geschockt, nicht nur wegen des Films, der 1931 entstand und für viele Jahre vergessen war, mehr noch von der Evidenz, die er in sich trug, von unserer kreativen Vielfalt.“ (Walter Salles) „Am Ende der Stummfilmära glaubten wir daran, mehr und besser sehen zu können. Wie Dziga Vertov in seinem Film Kino-Eye von 1924 sagte: Das Kino eröffnet die Möglichkeit, das Unsichtbare sichtbar zu machen oder Licht ins Dunkel zu bringen, ohne Grenzen und Distanzen zu sehen. Aber dann zeigte uns Peixoto, dass uns das Kino in Wahrheit weniger sehen lässt und unklarer, und dass seine Stärke genau in dieser unvollständigen Sehweise liegt.“ (José Carlos Avellar) DOKU.ARTS zeigt Limite erstmals in der neu rekonstruierten Fassung, die im Auftrag der World Cinema Foundation in der Cineteca di Bologna entstand. Besonderer Dank an Doug Laible und Andrea Meneghelli. Limit Regie/Schnitt: Mário Peixoto BR 1931, 35 mm, 120’ Stummfilm mit Musik Filmvertrieb: Cineteca de Bologna, The World Cinema Foundation www.worldcinemafoundation.org This are Press Pototos and you can use them for free on Deutsche Welle website. Thanks! Best, Anja DOKU.ARTS Anja Zenk Presse und Öffentlichkeitsarbeit Lützowstr. 102-104 / 10785 Berlin zugeliefert von: marco sanchez

Poetyka na ekranie kwitła w okresie kina niemego

Deszcz nagród

W głównym konkursie festiwalu ZEBRA wygrała niemiecka produkcja z 2010 roku pt. „Lost and Found Boy fo Human Sensation” Martina Wallnera i Stefana Leuchtenberga. Film powstał na podstawie wiersza pierwszego z artystów. Nagrodę im. Goethego otrzymał brytyjski film (2011) „I come from...” dwóch filmowców Daniela Lucchesi i Alexa Ramseyera do wiersza Josepha Buckleya. Wyróżniono również Eelyne Lee za produkcję „Life and Deaf” (Wielka Brytania, 2012), która powstała do wiersza głuchoniemych pt. „That's not All of Me”.

Po raz pierwszy przyznano w tym roku trzy dalsze wyróżnienia, w tym za tolerancję, najlepszy debiut oraz najlepszą poetycko-filmową performance. Otrzymali je artyści z Kanady, Niemiec i Kambodży. Nagrody publiczności otrzymał francuski film „Balada Catalana” Laena Sanchesa, a w kategorii filmu dla dzieci i młodzieży „Uczeń czarnoksiężnika” niemieckiej reżyserki Kerstin Hoeckel.

Film poetycki powraca

Podczas dyskusji artyści i publiczność dyskutowali również o pojęciu „filmu poetyckiego”, zadając równocześnie pytanie, co sprawia, że film nabiera poetyckiego charakteru. Za najstarszy film tego gatunku uchodzi amerykańska produkcja z 1905 roku, ale jego najlepszy okres przypadł na okres międzywojenny ubiegłego stulecia.

Zdaniem filmowców i poetów tzw. film poetycki przeżywa renesans. Artur Olesch uważa, że przysłużył się do tego także rozwój sceny muzycznej, np. hiphopu.

– Wcześniej poezja była światem trochę zamkniętym, hermetycznym. Natomiast od paru lat zaczęła się otwierać na to, co nowe - zarówno od strony społecznej jak i medialnej - ocenia Olesch.

Festiwal ZEBRA w Berlinie odbywa się co dwa lata. Jest największą tego typu imprezą filmową na świecie. W tym roku o udział w ZEBRA Poetry Film Festival starało się 870 filmów z 63 krajów. Do konkursu zakwalifikowały się 33 produkcje.

Róża Romaniec, Berlin

red.odp.: Małgorzata Matzke

Reklama