Polski dyplomata żegna się z Berlinem | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 01.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Polski dyplomata żegna się z Berlinem

Ambasador RP Marek Prawda opuszcza po sześciu latach na placówce dyplomatycznej Niemcy. Ostatniego dnia rozmawialiśmy z nim o sukcesach i porażkach tego okresu oraz o zmianach wzajemnego postrzegania Polaków i Niemców.

Thema: Polen Botschafter Marek Prawda - Berliner Rede Ort: Berlin, Landesvertretung Brandenburg Zeit: 5.6.2012 Autor: Rosalia Romaniec Marek Prawda Polnischer Botschafter

Marek Prawda żegna Berlin

Róża Romaniec: Jak wypada Pana bilans po sześciu latach na placówce w Berlinie? Na ile zmieniło się w tym czasie postrzeganie Niemców i Polaków nawzajem?

Marek Prawda: Najlepszą ilustracją tego była wspólna wystawa polsko-niemiecka w ubiegłym roku w Berlinie. Była na niej ekspozycja pt. „Między”. Pamiętam, że razem z kanclerz Angelą Merkel rozmawialiśmy o tym pojęciu tam na miejscu i byliśmy zgodni, że historia zawsze będzie ważna, ale między nami powstaje przestrzeń, którą teraz sami musimy zabudować. Przez wiele lat coś przezwyciężaliśmy, tkwiliśmy w problemach związanych z historią, a teraz widzę, że ostatnie lata dominuje bardziej wspólne budowanie czegoś nowego w Europie. Przeszliśmy od starych dekoracji do nowej przestrzeni, którą sami musimy zapełnić.

Plakat zur Ausstellung Tür an Tür Polen – Deutschland. 1000 Jahre Kunst und Geschichte 23. September 2011 bis 9. Januar 2012 Veranstalter Berliner Festspiele. Das Projekt wird realisiert vom Königsschloss in Warschau und dem Martin-Gropius-Bau in Berlin. Ermöglicht durch eine Förderung des Beauftragten der Bundesregierung für Kultur und Medien und des Ministeriums für Kultur und Nationales Erbe der Republik Polen.

Wystawa "Obok" poświęcona tysiącletniemu sąsiedztwu Polaków i Niemców

RR: Jak i kiedy to się właściwie stało?

MP: Polska wstąpiła do Unii i nagle się okazało, że w kryzysie całkiem nieźle sobie radzimy. Takim kluczowym momentem było dostrzeżenie przez Niemców, że Polska staje się układem odniesienia dla tych, którzy próbują dzisiaj rozwiązywać szersze problemy, przełamywać kryzys, ponieważ jest jedynym krajem, który przeszedł suchą nogą przez kryzys 2008-2011. Niemcy zauważyli, że nasze rozwiązania w gospodarce i polityce finansowej się sprawdziły i dlatego nas dzisiaj rekomendują całej Europie. Wcześniej nie podejrzewano nas o konsekwentną i rygorystyczną politykę finansową. A nagle taka niespodzianka. To każe inaczej konstruować wzajemne stosunki.

RR: Czy ten nowy pragmatyzm wynika również ze zmian w nastawieniu Polaków?

Obejrzyj wideo 10:10

Obejrzyj reportaż "Kultour Warszawa-Berlin"

MP: Właśnie dlatego, że zmieniła się hierarchia ważnych spraw, to Polska szuka swojej nowej roli. Jesteśmy zajęci innymi tematami. Polacy patrzą na ostatnie 22 lata z poczuciem dobrze wykonanych zadań, nauczyliśmy się cenić własne sukcesy. To widać np. w polskiej sztuce w Berlinie, która komentuje te zmiany własnym językiem. Wychodzimy z uwięzienia w historii i mamy powody do satysfakcji z ostatnich lat.

RR: Na Pana pożegnanie przyszły niesamowite tłumy gości, co z pewnością jest potwierdzeniem pozytywnego bilansu. Co Pan postrzega za swój szczególny sukces?

MP: Sukcesem polskiej dyplomacji jest to, że utrwaliło się przekonanie, że się nawzajem potrzebujemy. Niemcy dostrzegli w Polsce racjonalnego partnera, który mówi otwarcie o tym, co trzeba zmienić, a jednocześnie patrzymy razem, co zrobić w Europie. Nasze rytuały pojednania nas na trwałe nie zwiążą. My już nie tylko pracujemy razem w Europie, lecz również współpracujemy dla Europy. To jest osiągnięcie, bo do współpracy na takim poziomie trzeba się najpierw zakwalifikować. Ale o tym, jak ciepłe są dziś nasze stosunki przekonałem się także w sytuacji dramatycznej, jak np. po wypadku polskiego autokaru pod Berlinem. Wtedy okazało się, że na politycznych przyjaźniach Polacy mogli w pełni polegać.

Kranzniederlegung am Denkmal des Polnischen Soldaten in Botschafter Marek Prawda Autor: Rosalia Romaniec

Marek Prawda potrafił dokonać szpagatu między historią a budowaniem przyszłości

RR: Nie wszystko się jednak wygląda świetnie. W Niemczech głośno jest o tym, że na granicy z Polską drastycznie wzrosły liczby kradzieży samochodów, maszyn budowlanych i rolniczych. W tym kontekście niemieckie media cytowały Pana słowa z wywiadu, w którym zarzucił Pan Niemcom słabą prewencję. To było jak złamanie tabu. Czy to dobra decyzja?

MP: Najwyraźniej tak, bo kilka tygodni temu zostałem odznaczony przez rząd Brandenburgii za wkład do współpracy między polską i niemiecką policją. A minister spraw wewnętrznych dziękował mi w wywiadach prasowych za wywołanie tematu. Jak twierdzi, przyniosło to nową jakość współpracy policji w przygraniczu. Kiedy zaostrzył się ton niemieckiej prasy, sam zaproponowałem spotkanie i to zbiegło się z tym wywiadem. Dla mnie jest ważne, by Niemcy wiedzieli, że polska policja nie jest pasywna, lecz zrobiła bardzo wiele, aby ograniczyć tę przestępczość i z tego wynika jednoznacznie, że obie policje muszą współpracować.

Brandenburgs Ministerpräsident Matthias Platzeck (l, SPD) und der polnische Botschafter in Deutschland, Marek Prawda, geben am Mittwoch (11.01.2012) in der polnischen Botschaft in Berlin ein Statement zur Zusammenarbeit der Polizei der Republik Polen und des Bundeslandes Brandenburgs gegen Grenzkriminalität. Foto: Jörg Carstensen dpa/lbn

Premier Brandenburgii Matthias Platzeck pomógł polskim dyplomatom w natrudniejszych chwilach po wypadku autokaru w 2010 roku

RR: Jakie tematy w stosunkach polsko-niemieckich czekają na nas w najbliższym czasie?

MP: Powinniśmy przyśpieszać projekty infrastrukturalne. Mamy połączenia kolejowe ze Szczecinem i Wrocławiem, które nie odpowiadają realiom XXI wieku. Mam świadomość, że jest też wiele do zrobienia po stronie polskiej, ale od Niemców oczekujemy, że przyśpieszą elektryfikację 33 km odcinka na trasie ze Szczecinem, bo to bardzo wydłuża podróż. Podobnie jak na trasie do Wrocławia, gdzie trzeba zmieniać lokomotywy. Mamy Europę dwóch prędkości. Tymczasem naszą ambicją jest, by projekty infrastrukturalne odpowiadały naszym politycznym ambicjom. Nie możemy być wiarygodni w naszej retoryce zbliżenia i budowania nowej Europy oraz zrastania się dwóch do tej pory pękniętych części, jeżeli nie rozwiążemy tych problemów. Mamy oczywiście mnóstwo zadań dla siebie, ale oczekujemy też od naszego sąsiada, że nada tej sprawie właściwy priorytet.

Thema: Polen EM in Berlin Zeit: 12.06.2012 Ort: Berlin Autor: Rosalia Romaniec 4 Marek Prawda Polnischer Botschafter in Berlin

Dyplomata jako fan piłki nożnej podczas EURO 2012

RR: A jeśli już mówimy o infrastrukturze, to na jakim etapie jest budowa ambasady w Berlinie? Przeciez należący do Polski budynek przy najbardziej prominentnym bulwarze stolicy jest chyba jedyną tak prominentną ruiną w okolicy. Pana pożegnanie zorganizowano w muzeum, bo placówka dyplomatyczna nie posiada reprezentacyjnych pomieszczeń. Czy 22 lata od przełomu, to nie trochę długo?

MP: Tak, to jest dla mnie jedno z trudniejszych pytań. Niestety w ostatnich latach kolejne podejścia nie kończyły się powodzeniem, ale mam nadzieję, że trwający w tej chwili konkurs będzie lada moment rozstrzygnięty i że ta budowa w najbliższym czasie się zacznie.

RR: Mówiąc o wspólnych działaniach dla Europy mówimy dziś głównie o euro. Polska się nie śpieszy, ale zapowiada gotowość za trzy lata. Dlaczego Niemcom teraz na tym zależy?

MP: Niemcy są krajem najbardziej zainteresowanym wejściem Polski do euro, bo Polska reprezentuje podobną filozofię polityki finansowej i gospodarczej, a więc może być naturalnym sojusznikiem Niemiec w Europie, gdzie dominują teraz państwa o nieco innym kierunku. Ale problem przystąpienia do euro, czy daty jest dla nas trudny. Trwa kryzys zadłużeniowy i wiemy, że unia gospodarcza oraz walutowa ma pewien błąd konstrukcyjny. Niemcy dyskutują teraz, jak naprawić ten błąd, bo muszą wytłumaczyć społeczeństwu, że opłaca się zostać przy euro. Polska także chce wyeliminować ten błąd, by móc przekonać społeczeństwo, że się opłaca wejść do euro.

Polnischer Botschafter Marek Prawda mit Gattin *** Bilder von Rosalia Romaniec, DW Zeit: 1.7.2011 Ort: Berlin

Ambasador Marek Prawda z małżonką przenoszą się teraz do Brukseli

Dzisiaj jednak nie jest czas na wielką debatę polityczną, bo społeczeństwo jest ostrożne i trudno się dziwić. Teraz staramy się spełnić kryteria, aby w 2015 zastanawiać się dalej.

RR: Jaki wpływ na Pana przyszłą działalność w Brukseli będzie miał pobyt w Berlinie?

Posłuchaj audio 04:09

Marek Prawda o szesciu latach w Berlinie - MP3-Mono

MP: Po sześciu latach w Niemczech będę musiał się poddać resocjalizacji politycznej, żeby uwierzyć, że Europa nie składa się z Polski i Niemiec (śmieje się - przyp. red.). Bo sprawy europejskie nie wyglądają tak samo z innej perspektywy. Ale Niemcy są krajem, który odgrywa kluczową rolę i gdzie odbywa się bardzo intensywna debata europejska i to było jakieś przygotowanie do dalszej debaty.

RR: Dziękuję za rozmowę.

Rozmowę prowadziła Róża Romaniec

red.odp.: Małgorzata Matzke

Audio i wideo na ten temat