Polska mniejszość narodowa w Niemczech. „Wisienka na torcie” | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 08.03.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Polska mniejszość narodowa w Niemczech. „Wisienka na torcie”

Wraca temat przywrócenia polskiej społeczności w Niemczech statusu mniejszości narodowej. Dokument filmowy o relacjach Polaków i Niemców, o roli ZPwN spod znaku Rodła może stać się zaczynem do takiej dyskusji.

Andrzej Dziedzic Filmemacher und Jozef Malinowski, Vorsitzender des Bundes der Polen in Deutschland Rodlo

Dyskusja po projekcji reportażu Andrzeja Dziedzica "W mniejszości siła" w Oberhausen w centrum kultury "Gdańska" . Na zdjęciu filmowiec (l) z Józefem Malinowskim, prezesem Związku Polaków w Niemczech

Premiera reportażu Andrzeja Dziedzica* o wymownym tytule „W mniejszości siła” w ub. weekend ( 5./6.03.2016) w Oberhausen wzbudziła zrozumiałe zainteresowanie. Opinie na temat starań o odzyskanie statusu mniejszości narodowej odebranego polskiej społeczności dekretem Goeringa są bowiem podzielone. Reportaż polskiego dokumentalisty, zrealizowany ze środków niemieckiego sekretarza stanu ds. kultury i polskiego MSZ, jest wielowątkowym głosem w dyskusji, która trwa już od kilku lat, ale ostatnio zamilkła.

Zainteresowanie Andrzeja Dziedzica tematami niemieckimi nie jest niczym nowym. Jak opowiada w rozmowie z Deutsche Welle, urodził się w na tzw. ziemiach zachodnich, gdzie dorastał „w cieniu kultury niemieckiej”. - Krążę wokół tego, co mnie zawsze ciekawiło: jak zagadnienia historyczne i jacy jesteśmy, jacy są Niemcy - tłumaczy.

Andrzej Dziedzic Filmemacher

„W mniejszości siła” jest trzecim filmem Andrzeja Dziedzica o kontrowersyjnych sprawach polsko-niemieckich

„W mniejszości siła” jest trzecim filmem tego dokumentalisty o wzbudzających kontrowersje sprawach polsko-niemieckich. Poprzednie dotyczyły „wynaradawiania dzieci z mieszanych związków” przez niemieckie urzędy - Jugendamt („Polski zabroniony”) oraz Powiernictwa Pruskiego („Historia nie kończy się nigdy”).

Ostatni reportaż Dziedzica jest przede wszystkim opowieścią o Związku Polaków w Niemczech spod znaku Rodła, który jest oficjalnie spadkobiercą dziedzictwa historycznego i majątkowego przedwojennej polskiej mniejszości narodowej w Niemczech. Jej dzieje oraz tragiczne losy jej działaczy naświetla w reportażu prof. Jan Sandorski, dziekan wydziału Prawa i Administracji UAM.

Pielęgnowanie tożsamości – kwestia nastawienia

Autor reportażu na swój sposób definiuje mniejszość narodową i tym tropem podąża z kamerą w poszukiwaniach polskiej społeczności po Niemczech. – Mniejszość to jest, w moim rozumieniu, grupa, to świadomość przynależności, która jest bardziej w sercu niż umyśle – mówi w rozmowie z DW. Przystępując do pracy nad filmem Dziedzic spodziewał się, że będzie spotykał ludzi starszych, tęskniących za Polską. Ale spotkał bardzo dużo młodych ludzi, którzy pielęgnują polską tożsamość jak tancerze zespołu „Perełka” czy organizatorzy nowego oddziału ZPwN zainteresowani tym, by polska społeczność była widoczna.

Wnuczka Jana Baczewskiego, posła w Sejmie Pruskim i założyciela mniejszości polskiej w Niemczech mówi do kamery, że pielęgnowanie tożsamości jest „kwestią nastawienia, jakie ma człowiek”. A "mniejszość polską” trzeba, w jej opinii, „wykorzystywać w obu kulturach w celu lepszego zrozumienia polsko-niemieckiego”.

Auftritt der Tanzgruppe PERELKA

Polonijny zespół taneczny "Perełka"

Młoda Polka opowiada, jak cenna jest dla jej dzieci „umiejętność życia w obecnym świecie w dwóch kulturach”. Zaś inna matka ubolewa, że jej dzieci nie mówią po polsku, przyznając przed kamerą, że nie zadbała o to, bo z mężem zajęci byli pracą.

Po niemiecku do kamery mówi też potomek polskich emigrantów, który otwarcie przyznaje: „polska mentalność jest mi niepotrzebna”, „to, co polskie, jest mi obce”. Nie wyklucza jednak, że być może los rzuci go także do Polski.

Niemiecka definicja mniejszości narodowej

Działacze ZPwN zapowiadają w reportażu Andrzeja Dziedzica, że będą kontynuować starania o odzyskanie statusu mniejszości narodowej dla polskiej społeczności w Niemczech. Jest ona jedną z największych grup etnicznych w Niemczech i ma na mocy polsko-niemieckiego traktatu z 1991 r. podobne przywileje jak mniejszość niemiecka w Polsce.

- Lecz nie można jej nazywać mniejszością narodową - ubolewa prezes ZPwN, Józef Malinowski. A taki status to dodatkowe pieniądze na projekty, łatwiejszy dostęp do decydentów przyznających środki, tłumaczą działacze polonijni. Potrzebne są one inicjatywom i organizacjom niemieckiej Polonii, która, jak pokazuje polski dokumentalista, ledwo wiąże koniec z końcem.

Niemiecką definicję polskiej mniejszości narodowej, przedstawia w reportażu Andrzeja Dziedzica były wiceminister niemieckiego MSW. Christian Berger przyznaje, że „jej likwidacja przez nazistów była sprzeczna z prawem”. Ale była to „mniejszość zamieszkała na terenach państwa niemieckiego, które dzisiaj w ówczesnej formie już nie istnieje”. Nie istnieje też „autochtoniczna, długotrwale osiedlona mniejszość polska”, zaznacza Berger.

– Państwo niemieckie ma prawo do definiowania mniejszości narodowej, chociaż definicji tej nie uznaję. Nie powinno się robić definicji mniejszości, bo to jest w sercu – zaznacza reżyser.

(czytaj dalej na str. 2)

Redakcja poleca

Reklama