Polska i Ukraina bardziej skorzystają ekonomicznie na turniejach niż Niemcy na Mundialu 2006 | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 19.05.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Polska i Ukraina bardziej skorzystają ekonomicznie na turniejach niż Niemcy na Mundialu 2006

Na ile gospodarka Polski skorzysta na Euro2012? Niesolidarni związkowcy - sprawa przeniesienia produkcji Opla do Polski i Wielkiej Brytanii.

EURO 2012

EURO 2012

O wpływ piłki nożnej na gospodarkę pisze berlińska DIE WELT.

„W sieci Aldiego, Lidla i w innych miejscach sprzedaży kwitnie handel gadżetami reklamowymi dla fanów ME w piłce nożnej w Polsce i Ukrainie. Coca Cola już od dawna reklamuje ME na swoich produktach. Mistrzostwa w piłce nożnej wydają się nakręcać koniunkturę. W sieci KiK wyprzedano koszulki z nadrukiem ‘Niemcy’ i ‘Turcja’, chociaż pierwszy mecz rozpocznie się dopiero za trzy tygodnie. Sieć sprzedaży internetowej Redcoon liczy na 1000 dodatkowych zamówień telewizorów...

Te pełne euforii nastroje studzi Jörn Quitzau z Berenberg Bank w Hamburgu pisze Die Welt: ´Niestety często przecenia się pozytywne efekty piłki nożnej na rozwój gospodarek narodowych i handel´. Fan czteroligowego zespołu, Borussii Mönchengladbach, od ponad 10 lat zajmuje się badaniami nad wpływem piłki nożnej na koniunkturę. Mimo, że w 2006 roku handel i gastronomia czy nawet biura turystyczne sporo zarobiły na Mundialu, to ów sen nocy letniej wpłynął na wzrost PNB jedynie w 0,02 proc. i ‘pod względem ekonomicznym nie był żadnym wydarzeniem'. Bardziej korzystne dla rozgrzania koniunktury od ME czy Mundialu są święta 1. maja i Bożego Narodzenia, jeśli przypadają na weekend, bo to oznacza pracowanie o jeden dzień dłużej. Dodatkowe wpływy do budżetu w związku z takimi wydarzeniami sportowymi są nikłe w porównaniu z wynikami produkcji giganta gospodarczego jakim są Niemcy', twiedzi Quitzau... Lecz w przypadku mniej znanych miejsc, w których odbywają się ME, skutki mogą być zupełnie inne. Tak jak obecnie w Polsce czy Ukrainie. Te małe, wschodzące gospodarki, bardziej skorzystają na turniejach niż Niemcy na Mundialu 2006. W Polsce wydano 35 mld euro na budowę stadionów, dróg i inne przedsięwzięcia mające na celu poprawę infrastruktury, co stanowi 7 proc. PNB. Dla porównania: Portugalia wydała na ME w 2004 roku nie więcej niż 2,4 proc. PNB. Jednakże inwestycje (w Polsce, przyp. red) realizowano na przestrzeni kilku lat, więc efekt ekonomiczny w skali rocznej na PNB 2012 jest mało treściwy. Szansa na wzrost zainteresowania miejscami, gdzie odbywają się turnieje, a także na pobudzenie zainteresowania dla inwestycji w swoim kraju to namacalny rezultat tego wydarzenia sportowego... Wyniki przeprowadzonych badań ujawniły kuriozalny efekt przegranej niemieckich piłkarzy w międzynarodowych turniejach na spadek kursów na giełdach, ale jednocześnie brak jakiegokolwiek wpływu na kursy giełdowe zwycięstwa niemieckich piłkarzy. Dlaczego?....Okazuje się, że człowiek bardziej przeżywa lęk przed stratą niż perspektywę zwycięstwa. Problem, jaki zaistniał na Mundialu 2006 w każdym razie nie pojawi się w trakcie Euro2012: wtedy w czasie meczu z Niemcami obroty na giełdzie spadły o 45 procent. W Polsce i Ukrainie mecze rozpoczną sią dopiero o 18:00 – wtedy wszyscy brokerzy będą w domu lub w knajpach.”

W wydaniu internetowym SÜDDEUTSCHE ZEITUNG komentuje pod tytułem: „Sprawa Opla, postawa związków zawodowych" decyzję o przeniesieniu produkcji Opla. „Koncerny są międzynarodowe, ale takie nie są związki zawodowe”. Gazeta pisze, że postawa związku zawodowego metalowców IG Metal wobec decyzji przeniesienia produkcji Opla do Polski i Wielkiej Brytanii „to historia, która mówi sama za siebie... To, że pracownicy europejskich zakładów Opla są tak nieprzyjemnie rozgrywani przez menedżerów z Detroit przeciwko sobie, jest przejawem słabości współpracy międzynarodowej związkowców. Jeżeli się coś dzieje, każdy walczy w pojedynkę. Wtedy zamiast tak często chwalonej solidarności, dochodzą do głosu egoizmy. Wtedy, zamiast współpracować, związki walczą o zachowanie wpływów. A wpływy związków zawodowych odzwierciedlają nazwiska członków. Lecz jest ich na listach coraz mniej... Aby pozyskać nowych członków i utrzymać starszych, związkom potrzebne są sukcesy. Dokładnie te zamiary w sprawie przeniesienia produkcji Opla dobitnie zademonstrowali związkowcy w Wielkiej Brytani i w Polsce. Zaakceptowali znacznie niższe stawki wynagrodzeń dla swoich członków.

Barbara Coellen

red. odp. Iwona D. Metzner

Reklama