Polska chce stać się krajem napływowym | Echa polskie | DW | 25.08.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Polska chce stać się krajem napływowym

Nowe przepisy o przyznawaniu polskiego obywatelstwa i sukcesy Miroslava Klosego we Włoszech to tematy podejmowane w sobotniej, niemieckiej prasie.

Ein russischer Grenzbeamter kontrolliert in Kaliningrad (ehemals Königsberg) am Übergang Bagrationowski (Preußisch Eylau) an der Grenze zu Polen und der EU den Grenzverkehr. (Aufnahme vom Juli 2005). Foto: Stefan Voß +++(c) dpa - Report+++

Przejście graniczne Bagrationowski pomiędzy Obwodem Kaliningradzkim i Polską

"Polskie władze czeka teraz dużo pracy - pisze w artykule polski korespondent gazety Die Welt Gerhard Gnauck, i pyta: Czy Polska stanie się teraz krajem imigrantów? Od 15 sierpnia na to się zanosi. Od tego dnia Warszawa uznaje podwójne obywatelstwo, jednocześnie ułatwiając codzoziemcom naturalizację.

Już od lat Polska jest także dla migrantów z Niemiec ważnym krajem docelowym - pisze autor artykułu. Tylko w roku 2010 9434 obywateli Niemiec przeniosło się za Odrę - jest to więcej niż emigracja do Hiszpanii czy Francji. Lecz największe zainteresowanie przyjazdem do Polski przejawiają mieszkańcy wschodnich krajów ościennych UE. Liczbę Ukraińców, przebywających w Polsce i pracujących tu z reguły na czarno szacuje się na kilkaset tysięcy.

Jednocześnie w całej rosyjskiej enklawie, Obwodzie Kaliningradzkim wprowadzono mały ruch graniczny. W piątek Konsul Generalny RP w Kaliningradzie wręczył pierwszym z grona trzech tysięcy wnioskodawców małe plastikowe dokumenty. Po raz pierwszy większa liczba Rosjan będzie mogła bezwizowo udać się do jakiegoś państwa UE.

Jak wynika z pierwszych doniesień wiele rosyjskich firm jest poważnie zaniepokojonych gdyż obawiają się one, że tysiące ludzi będzie jeździć do Polski po tanią żywność i że rozkwitnie handel.

Na Ukrainie niektórzy politycy już zaczęli bić na alarm. Niepokój powstaje zawsze wtedy, gdy jedno z sąsiednich państw - Rosja, Rumunia czy Węgry - bez większych problemów wydaje obywatelom Ukrainy, z reguły członkom odpowiedniej narodowej mniejszości, paszporty. Teraz może taka sytuacja zaistnieć z Polską - pisze Gerhard Gnauck przypominając, że wedle nowych przepisów o obywatelstwie obecnie może ono zostać nadane obcokrajowcom, którzy mają regularne dochody i miejsce zamieszkania w Polsce. (...)

Na dłuższą metę Polska będzie potrzebowała napływu cudzoziemców, bo przyrost naturalny spadł tam do poziomu, jaki notuje się w Niemczech, a poza tym w niektórych branżach brakuje rąk do pracy-konstatuje autor.

Klose: na bocznym torze w Bayern Monachium, gwiazdą w Lazio Roma

Frankfurter Rundschau pisze, że "Miroslav Klose, którego Bayern Monachium odsunął na boczny tor, poszedł przed rokiem jako "przechodzony model" do Lazio Roma. Dwanaście miesięcy później napastnik niemieckiej kadry narodowej zaczyna w Serii A swą karierę jako super-gwiazda.

Po rewelacyjnym pierwszym roku we Włoszech kibice Lazio przed startem nowego sezonu całe nadzieje pokładają w Grande Miro.

Sceptycyzm już dawno się rozwiał - pisze frankfurcka gazeta. Włoska prasa sportowa pisze o Klose jako o najefektywniejszym napastniku Ligi nie szczędząc pochwał dla Super-Klosego, Bombera i Cudownego Miro. Dla Corriere dello Sport ten 34-letni piłkarz jest po prostu "żywiołem".(...)

Klose przyjmuje te wszystkie peany z pełnym spokojem - pisze Frankfurter Rundschau. Nie chce żadnego rozgłosu, nie bierze udziału w telewizyjnych show, nie pcha się do mikrofonu. Odmiennie niż Włosi, którzy kochają medialny rozgłos, Klose woli milczeć i pokazać na boisku, co potrafi." (...)

Dzicy jak komary

Sueddeutsche Zeitung i Die Zeit piszą dziś także o pierwszym spotkaniu 4. rundy kwalifikacyjnej, w której Hannover 96 wygrał ze Śląskiem Wrocław 5:3.

Sueddeutsche pisze, że "oczywiście było na co narzekać po zwycięstwie Hanoweru. (...) Na chmary komarów na Stadionie Miejskim we Wrocławiu, które sprawiały, że zawodnicy rezerwowi musieli oganiać się jak opętani."

Natomiast Die Zeit zaznacza, że "Pomimo wcześniejszych obaw nie doszło do rozrób pomiędzy awanturniczymi kibicami obu drużyn. Na dwie godziny przed meczem na mieście we Wrocławiu nie doszło do żadnych incydentów. Niestety na początku pojedynku kilku kibiców z niemieckiego sektora odpaliło race i petardy. Tym samym klubowi Hannover 96 grozi znów dotkliwa kara wymierzana przez UEFA. W ubiegłym sezonie Europejskiej Ligi Mistrzów klub musiał już zapłacić ponad 60 tys. euro za pirotechniczne wybryki swych wielbicieli".

Małgorzata Matzke

red.odp.:Alexandra Jarecka

Reklama