Po zapowiedzi referendum. Grecy szturmują bankomaty | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 27.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Gospodarka

Po zapowiedzi referendum. Grecy szturmują bankomaty

Zapowiedziane przez premiera Grecji referendum w sprawie programu oszczędnościowego tylko wzmocniło obawy mieszkańców Grecji o własne oszczędności. Rząd jednak uspokaja.

Natychmiast po ogłoszeniu referendum, w którym Grecy mają wypowiedzieć się na temat programu oszczędnościowego propoonowanego przez wierzycieli, w wielu greckich miastach utworzyły się długie kolejki do bankomatów.

Na centralnym placu w Atenach Kolonaki w kolejce do bankomatu Narodowego Banku Grecji czekało w sobotni ranek (27.06.2015) około 40 osób. Podobnie wyglądała sytuacja w innych miejscach greckiej stolicy. Ruch przy bankomatach nie ustaje, chyba że z powodu „nalotu” świecą już pustkami.

Wielu Greków obawia się, że bez względu na wynik referendum, opuszczenie przez Grecję europrupy jest nieuniknione. Chcą więc wybrać jak najwięcej gotówki.

Rząd uspokaja

Mniejsza z dwóch greckich partii rządzących wezwała mieszkańców kraju do zachowania spokoju. Obywatele nie powinni pozwolić się zastraszyć, powiedział w wywiadzie telewizyjnym Panos Kammenos, szef prawicowo-populistycznej partii Niezależni Grecy. – Banki nie zostaną zamknięte – zapewnił Kammenos, który posiada również tekę ministra obrony. Według niego w bankomatach w dalszym ciągu będą dostępne pieniądze.

Ponad 30 miliardów

Już od kilku tygodni mieszkańcy Grecji w pośpiechu wybierają duże ilości gotówki. W sumie pobrali już ponad 30 mld euro. Wiele osób obawia się, że w przypadku bankructwa państwa wprowadzone zostaną kontrole przepływu kapitału. W takim przypadku podejmowanie gotówki będzie znacznie ograniczone. Dlatego Europejski Bank Centralny wielokrotnie już podwyższył dla greckich banków fundusz awaryjnego wsparcia płynności finansowej (tzw. ELA - emergency liquidity assistance).

Tagesschau.de / Katarzyna Domagała

Reklama