1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Po spotkaniu Trump-Zełenski. Ani słowa o Tomahawkach

Anna Widzyk opracowanie
18 października 2025

Wizyta prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego w Białym Domu miała konkretny cel: prośbę o dostarczenie rakiet dalekiego zasięgu Tomahawk. Ale po wizycie wiadomo niewiele więcej niż dotąd.

https://p.dw.com/p/52DIE
Prezydenci USA i Ukrainy, Donald Trump i Wołodymyr Zełenski stoją przed wejściem do Białego Domu. Trump unosi pięść
Prezydenci USA i Ukrainy, Donald Trump i Wołodymyr Zełenski przed spotkaniem w Białym DomuZdjęcie: Win McNamee/Getty Images

W pierwszym wpisie na platformie Truth Social po rozmowie z Wołodymyrem Zełenskim w piątek (17.10.2025) prezydent USA ani słowem  nie wspomniał o precyzyjnych rakietach Tomahawk, na które liczy Ukraina. Dzięki nim Kijów mógłby przyjąć bardziej ofensywną postawę w wojnie – ukraińska armia mogłaby razić cele głęboko na terytorium Rosji.

W ostatnich tygodniach sami Amerykanie sygnalizowali możliwość przekazania Ukrainie tej broni. Donald Trump wypowiadał się jednak ogólnikowo i jeszcze przed rozmową z prezydentem ukraińskim  podkreślał, że USA same potrzebują tych rakiet. Zaś w transmitowanej części wizyty Zełenskiego Trump powiedział, że wojna może się zakończyć bez konieczności użycia tej broni.

Według amerykańskich mediów Ukraina na razie nie może liczyć na dostawę Tomahawków. Trump miał odmówić Zełenskiemu – informowały m.in. portal Axios i stacja CNN, powołując się na dobrze poinformowane źródła. Spotkanie miało być „niełatwe” i momentami „emocjonalne”.

Z kolei Zełenski przyznał w programie NBC „Meet the Press with Kristen Welker”: „Dobrze, że prezydent Trump nie powiedział ‚nie'. Ale dziś też nie powiedział ‚tak'.” Nie podał dalszych szczegółów.

Zmienny jak prezydent Trump

Jeszcze niedawno Donald Trump, który w swoich ocenach rosyjskiej agresji wobec Ukrainy był niezdecydowany, uważał, że Ukraina z pomocą zachodnich sojuszników może odzyskać swoje terytorium. W odpowiednim czasie, zachowując cierpliwość i mając wsparcie finansowe – zwłaszcza ze strony NATO – powrót do granic sprzed wojny był „opcją”.

Trump coraz częściej wyrażał też niezadowolenie z działań Władimira Putina. Zełenski przybył do Białego Domu, mając za soba wsparcie i obietnice dalszej pomocy militarnej od europejskich sojuszników. Teraz prezydent USA w swoim pierwszym wpisie po spotkaniu z Zełenskim zaapelował do obu stron o zakończenie wojny: „Powinni się zatrzymać tam, gdzie są.” Nie sprecyzował jednak, co dokładnie ma na myśli.

Amerykańska rakieta dalekiego zasięgu Tomahawk w locie na tle błękitnego nieba
Amerykańska rakieta dalekiego zasięgu TomahawkZdjęcie: Everett Collection/picture alliance

Zwracając się do Rosji i Ukrainy, dodał: „PRZESTAŃCIE, WRACAJCIE W POKOJU DO SWOICH RODZIN!” Nie wspomniał jednak przy tym, że to Rosja jest agresorem w tej wojnie. Taka postawa Trumpa może mieć związek z planowanym spotkaniem z Putinem w Budapeszcie.

O czym Trump chce rozmawiać z Putinem w Budapeszcie?

Dokładna data spotkania Trumpa z Putinem w Budapeszcie nie jest jeszcze znana. Trump ogłosił w czwartek, że „prawdopodobnie w ciągu najbliższych dwóch tygodni” spotka się z nim w węgierskiej stolicy. Prezydent USA postrzega siebie jako mediatora w wojnie na Ukrainie. Teraz jednak wiadomo, że spotkanie najprawdopodobniej odbędzie się bez udziału Zełenskiego. Trump zaznaczył, że chce utrzymać kontakt z ukraińskim prezydentem.

To przypomina zaproszenie Trumpa dla Putina w sierpniu na Alaskę – również wtedy Zełenski nie był obecny. Spotkanie nie przyniosło konkretnych rezultatów. Zapowiadane przez Trumpa spotkanie trójstronne nigdy się nie odbyło. Rosja prowadzi swą niszczycielską wojnę przeciwko Ukrainie od ponad trzech i pół roku.

Pytanie brzmi, na ile rozmowa telefoniczna Trumpa z Putinem w czwartek (16.10.20250 wpłynęła na rozmowy w Białym Domu dzień później. Trump określił rozmowę z Putinem jako „bardzo produktywną”. Według strony rosyjskiej inicjatywa rozmowy miała tym razem wyjść z Moskwy. Oficjalnym powodem były gratulacje Putina dla Trumpa za sukces w negocjacjach dotyczących wojny w Gazie.

W ostatnich tygodniach prezydent USA wyrażał rozczarowanie Putinem i apelował do sojuszników o osłabienie gospodarcze Rosji, by pozbawić ją środków na prowadzenie wojny. USA nałożyły sankcje na Indie, by kraj ten przestał kupować rosyjską ropę.

Delegacja Ukrainy z prezydentem Zełenskim przy stole w Białym Domu ze stroną amerykańską. Na stole talerze
Delegacja Ukrainy z przydentem Wołodymyrem Zełenskim w Białym Domu przed roboczym lunchem z Donaldem Trumpem i jego świtąZdjęcie: Tom Brenner/AFP/Getty Images

Nie bez znaczenia jest to, że Trump planuje pod koniec miesiąca spotkanie z prezydentem Chin Xi Jinpingiem w Korei Południowej, by omówić konflikt handlowy między oboma krajami. Prezydent USA chce przekonać Chiny, by zaprzestały handlu energią z Rosją. Nie wiadomo jeszcze, czy spotkanie z Xi odbędzie się przed czy po rozmowie z Putinem.

Czy Zełenski wraca z pustymi rękami?

Na razie tak. Zełenski podczas konferencji prasowej po spotkaniu powołał się na prośbę strony amerykańskiej, by nie poruszać publicznie tematu Tomahawków. – USA nie chcą eskalacji – uzasadnił tę prośbę. Mimo to temat nie jest dla niego zamknięty. – Musimy nad tym dalej pracować – podkreślił.

Ponownie wyjaśnił też, dlaczego jego kraj potrzebuje tej broni. Ukraina nie jest obecnie w stanie skutecznie zwalczać rosyjskich rakiet balistycznych za pomocą dostępnych systemów obrony powietrznej. – Nasza energetyka nie wytrzyma tych uderzeń – powiedział Zełenski. Dlatego, jak tłumaczył, trzeba wywierać presję na Rosję – a najlepszym sposobem jest dostarczenie odpowiednich systemów uzbrojenia. Kijów chce przeprowadzać skoordynowane ataki z użyciem dronów i Tomahawków.

Według mediów ukraińska delegacja zaprezentowała w Białym Domu mapę z celami w Rosji. Zełenski zapewnił: „Oni (Rosjanie) boją się tych skoordynowanych ataków, wiedzą, co możemy zrobić.”

Co dalej?

Na razie jasne jest jedno: Ukraina potrzebuje dużego wsparcia Europy dla starań o zakończenie wojny. Jeszcze tego samego wieczoru Zełenski poinformował europejskich partnerów o swojej wizycie w Białym Domu – jak podał na platformie X – w tym sekretarza generalnego NATO Marka Rutte oraz szefów instytucji UE. Przewodniczący Rady Europejskiej António Costa napisał na X, że wspólnym celem pozostaje sprawiedliwy i trwały pokój dla Ukrainy. „Wsparcie militarne, finansowe i dyplomatyczne oraz gwarancje bezpieczeństwa są do tego niezbędne” – podkreślił Costa. Na szczycie UE w przyszłym tygodniu mają zostać omówione konkretne kroki, by zwiększyć presję na Rosję i doprowadzić do pokoju.

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz oświadczył: „Ukraina potrzebuje teraz planu pokojowego.” W komunikacie niemieckiego rządu dodano, że europejscy partnerzy zobowiązali się do zwiększenia wsparcia dla Zełenskiego, „by skłonić Rosję do poważnych negocjacji.” W tym celu planowane jest m.in. zwiększenie presji sankcyjnej oraz wykorzystanie zamrożonych rosyjskich aktywów państwowych.

DPA/ widz

Lubisz nasze artykuły? Zostań naszym fanem na facebooku! >> 

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej