Po śmierci Helmuta Kohla: kolejna odsłona rodzinnego dramatu | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 22.06.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Po śmierci Helmuta Kohla: kolejna odsłona rodzinnego dramatu

Po śmierci Helmuta Kohla rozgrywa się kolejny akt jego rodzinnego dramatu. Chodzi o spór syna Waltera z wdową po byłym kanclerzu RFN.

Nach dem Tod von Helmut Kohl - Oggersheim (picture-alliance/dpa/B. Roessler)

Walter Kohl z synem i bratanicą przed domem w Ludwigshafen. Policjant uświadamia go, że ma zakaz wstępu

Kilka dni po śmierci byłego kanclerza Niemiec doszło do eskalacji sporu, jaki od lat toczy się między synem Helmuta Kohla – Walterem, a drugą żoną byłego kanclerza – Meike Kohl-Richter. Jej adwokat zarzucił Walterowi Kohlowi świadomą inscenizację skandalu. W środę (21.06.2017) syn Walter pojawił się bowiem bez zapowiedzi z dwójką swoich dzieci przed domem rodziny Kohl w Ludwigshafen-Oggersheim. Czekał tam około pół godziny, nie został jednak wpuszczony. Policjant wskazał na obowiązujący Waltera Kohla zakaz wstępu na teren posiadłości.

Obustronne zarzuty

Po tym wydarzeniu Walter Kohl przekazał agencji prasowej DPA oświadczenie, w którym wyjaśnił przebieg wydarzeń przed domem w Ludwigshafen. „Niezrozumiałym jest, dlaczego wnuki, jak mój syn, który specjalnie przyjechał z Chin, by pożegnać się ze swoim dziadkiem, nie mają wstępu” – napisał.

Audioslideshow Helmut Kohl (imago/Sven Simon)

Rodzinne życie Kohlów było tylko z pozoru szczęśliwe

Stephan Holthoff-Pförtner, adwokat żony Kohla określił pojawienie się syna i wnuków jako „zachowanie, którego nie można tolerować”. Dodał, że twierdzenia Waltera Kohla są nieprawdziwe. Holthoff-Pförtner wyjaśnił, że dzień wcześniej, czyli we wtorek 20 czerwca próbował porozmawiać z Walterem Kohlem na temat przebiegu uroczystości pogrzebowych 1 lipca i wyjaśnić, jak rodzina może się pożegnać ze zmarłym.

Walter Kohl zgodził się porozmawiać o tym telefonicznie, ale o umówionej porze rzekomo nie był dostępny telefonicznie. – Wycofał się z planowanej rozmowy – zarzuca mu Holthoff-Pförtner.

Bez pożegnania

Tymczasem w oświadczeniu dla DPA Walter Kohl podkreśla, że o umówionej godzinie czekał z całą rodziną na telefon od prawnika. Dodał też, że oczekiwał od niego jako długoletniego zaufanego doradcy swego ojca, że skontaktuje się z nim jeszcze przed śmiercią Kohla, aby rodzina mogła pożegnać się z ojcem i dziadkiem jeszcze za życia.

„Całe to zajście w Oggersheim odzwierciedla doświadczenia wnucząt w ich relacjach z dziadkiem w ostatnich latach. Oburza mnie pozbawione szacunku postępowanie Maike Kohl-Richter" – oświadczył Walter Kohl.

Niemieccy politycy i komentatorzy krytycznie oceniają brak państwowej ceremonii żałobnej ku czci Kohla.

 

dpa /Katarzyna Domagała

 

Reklama