Pięknym być, czyli ryzykowne zabiegi kosmetyczne | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 17.02.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Pięknym być, czyli ryzykowne zabiegi kosmetyczne

Popyt na środki upiększające ciągle wzrasta. Branża kosmetyczna w Europie prężenie się rozwija. Tylko dochody ze sprzedaży botoksu w 2010 roku szacuje się na 750 mln euro. Co kryje się jednak za popularnymi kosmetykami?

Botox To Go der provokante Slogan soll Kunden locken, , Foto: Korrespondentin Volzana Anders, eingepflegt: Dezember 2009, Zulieferer: Andrea Jung-Grimm

Botox, "cudowny" środek?

Któż nie chce wyglądać pięknie i młodo? Wiele kobiet marzy o nieskazitelnej cerze. Także coraz więcej mężczyzn jest zainteresowanych zabiegami kosmetycznymi. Tylko nieliczne gwiazdy stojące w świetle reflektorów nie korzystają z wypełniania zmarszczek botoksem. Julianne Moore, 51-letnia amerykańska aktorka, otwarcie opowiada o tym, że nie ma zamiaru poddawać się operacjom kosmetycznym. „Chcę widzieć żywe twarze, a nie maski”, twierdzi aktorka.

Milionowy patent

Botoks odkryty został już pod koniec lat 80-tych. Wtedy Alan Scott nie zdawał sobie sprawy z właściwości przeciwzmarszczkowych środka. W 1989 roku amerykański lekarz wykorzystywał botoks do terapii zakłóceń w funkcjonowaniu mięśni wokół oka. Bezwiednie Scott sprzedał patent botoksu w 1991 roku firmie Allergan za 3,4 mln euro. Dopiero kanadyjska lekarka, Jean Carruthers, zauważyła, że podczas terapii botoksem jednej z pacjentek zmarszczki na czole zanikły. Badania z 1992 roku potwierdziły ostatecznie właściwości produktu, a amerykańska administracja dopuściła botoks na rynek jako środek przeciwzmarszczkowy.

Nieznane skutki

Falten werden weggespritzt

Wystarczy wstrzyknąć botoks i zmarszczki znikają

Z perspektywy czasu Alan Scott żałuje swojej przedwczesnej decyzji. W jednym z wywiadów lekarz opowiada: „nie zdawałem sobie sprawy z właściwości kosmetycznych botoksu”. Dodaje również, że nie do końca wiadomo, jakie skutki długoterminowe przyniesie ze sobą terapia tym „cudownym” środkiem. Botoks jest trucizną dla nerwów. Wstrzyknięty może osłabić mięśnie twarzy.

W Europie botoks został wpisany do rejestru leków. Tym samym podlega on stałym kontrolom, w przeciwieństwie do innych środków przeciwzmarszkowych. Wiele wypełniaczy, których składnikiem jest kwas hialurowy, nie podlega oznakowaniu OC, czyli potwierdzeniu, że dany produkt spełnia wymagania dyrektywy tak zwanego „Nowego Podejścia” Unii Europejskiej. Dyrektywy te odnoszą się do bezpieczeństwa użytkowania danego produktu, ochrony zdrowia i środowiska.

Skandal za skandalem

Botox

Botoks może osłabić mięśnie twarzy

Mimo głośnego skandalu wokół silikonowych implantatów francuskiej firmy PIP boom na zabiegi upiększające nie traci na intensywności. Eksperci ostrzegają jednak przed niecertyfikowanymi środkami. W październiku 2011 roku francuska agencja Afssapas (organ właściwy w sprawach wyrobów medycznych) zakazała sprzedaży produktów firmy Choc Medical. Cała linia produktów hialurowych o nazwie „Hyalskin” zawierała szkodliwe dla zdrowia endotoksyny.

Szczególnie niebezpieczne są wypełniacze oferowane w Internecie. Heskie ministerstwo zdrowia w 2010 roku wydało oficjalne ostrzeżenie przed podróbkami produktu „Restylane”. Dermatolog Klaus Fritz, ostrzega przede wszystkim przed tanimi wypełniaczami z Azji, natomiast „szkody na zdrowiu spowodowane przez środki posiadające oznaczenie OC należą do rzadkości”.

Kto chce być piękny i gładki, powinien uważnie informować się na temat pochodzenia oraz skutków ubocznych produktów kosmetycznych. Według Alana Scotta wielu nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji, „chcą tylko, żeby zmarszczki jak najszybciej zniknęły”.

AFP / Magdalena Jagła

red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama