Pięć lat dla byłego strażnika obozu koncentracyjnego - sąd skazuje i ... zwalnia Demianiuka | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 12.05.2011
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Pięć lat dla byłego strażnika obozu koncentracyjnego - sąd skazuje i ... zwalnia Demianiuka

Finał jednego z ostatnich procesów byłych esesmanów: Sąd w Monachium skazał Johna "Iwana" Demianiuka na pięć lat więzienia. Jednocześnie nakazał zwolnienie skazanego z aresztu.

A picture dated 29 November 2005 shows a memorial at the site of a Nazi death camp in Sobibor, Poland. Alleged Nazi-era war criminal John Demjanjuk, 89, went on trial on 30 November 2009 in the German city of Munich over allegations that he drove tens of thousands of Jews to their deaths in Nazi gas chambers in 1943. Ukraine-born Demjanjuk faces charges of being an accessory to the murder of 27,900 Jews mostly from the Netherlands at the Sobibor death camp in occupied Poland. EPA/PRZEMEK WIERZCHOWSKI POLAND OUT +++(c) dpa - Report+++

Niemiecki obóz zagłady w Sobiborze

Po ponad półtora roku zakończył się dziś (12.05.) w Monachium proces w sprawie 91-letniego Ukraińca Johna "Iwana" Demianiuka. Strażnik niemieckiego, nazistowskiego obozu zagłady w Sobiborze został skazany przez Sąd Krajowy w Monachium na pięć lat więzienia. Demianiuk jest winny śmierci 28 060 Żydów w 1943 roku. Wówczas Ukrainiec miał 23 lata. Po przeżyciu klęski głodu w swojej ojczyźnie, dostał się do niemieckiej niewoli, w której zdecydował się na współpracę z nazistami.

Prokuratura żądała sześciu lat pozbawienia wolności. Z kolei obrona wniosła o uniewinnienie. Adwokaci zapowiedzieli odwołanie się od wyroku. Sąd uznał, że oskarżony był strażnikiem w obozie i pomagał w zagładzie Żydów. „Dla wszystkich było jasne, co się tam wówczas wydarzyło. Łuna ognia unosząca się nad krematoriami widoczna była wszędzie. Oskarżony był częścią maszynerii zagłady” – powiedział podczas ogłoszenia wyroku przewodniczący składu sędziowskiego Ralph Alt.

John Demjanjuk arrives at the court building in Munich, southern Germany, on Wednesday, May 11, 2011. Ukrainian-born Demjanjuk, 91, is accused of 28,060 counts of accessory to murder for allegedly serving as a guard in the Nazis' Sobibor death camp. (AP Photo/Matthias Schrader)

John Demianiuk podczas procesu w Monachium

Wprawdzie nie można było Demianiukowi przypisać żadnych konkretnych zbrodniczych czynów. Sąd oparł się jednak na argumentacji oskarżyciela: ponieważ obóz służył ludobójstwu, przyczynił się do niej każdy pełniący służbę w Sobiborze.

Demianiuk nie okazywał zdenerwowania podczas procesu i ogłaszania wyroku. Zrezygnował również z przemówienia końcowego. Wyrok został dobrze przyjęty przez izraelskie Centrum Szymona Wiesenthala w Jeruzalem. Jego dyrektor Efraim Zuroff powiedział, że decyzja zawiera „bardzo ważne przesłanie, mianowicie to, że sprawców można pociągnąć do odpowiedzialności również wiele lat po Holokauście”.

Adwokat skazanego zapowiedział apelację. W związku z podeszłym wiekiem i tym, że wyrok nie jest prawomocny, sędzia nakazał natychmiastowe zwolnienie Demianiuka z aresztu. Zdaniem sądu po dwuletnim pobycie w areszcie śledczym przetrzymywanie w nim starca stanowiłoby dla niego "szczególną dolegliwość". Ze względu na to, że Demianiuk jest bezpaństwowcem, sąd nie dopatrzył się niebezpieczeństwa ucieczki.

dpa / Monika Skarżyńska

Red. odp.: Bartosz Dudek

Redakcja poleca

Audio i wideo na ten temat

Reklama