Parlament Europejski zaostrza kary za mowę nienawiści europosłów | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 14.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Polityka

Parlament Europejski zaostrza kary za mowę nienawiści europosłów

Parlament Europejski zaostrzył kodeks postępowania po wybrykach słownych przede wszystkim skrajnie prawicowych europosłów.

Screenshot Martin Sonneborn Facebool Profil Korwin-Mikke Hitlergruß (Facebook)

Eurodeputowany z Polski Korwin-Mikke podnosząc rękę w geście hitlerowskim wołał w 2015 roku na forum Parlamentu Europejskiego "Ein Reich, ein Volk, ein Ticket!" ("Jedna Rzesza, jeden naród, jeden bilet"), krytykując plany ujednolicenia biletów na przejazdy w UE.

Plenum Parlamentu Europejskiego uchwaliło we wtorek (13.12.2016) w Strasburgu nowy kodeks postępowania, który przewiduje ostrzejsze sankcje dla europosłów wykorzystujących to forum np. do wygłaszania tyrad pełnych nienawiści, szerzenia ksenofobii czy oszczerstw.

Straßburg EU Parlament Eleftherios Synadinos Griechenland (picture-alliance/dpa/P.Seeger)

Eleftherios Synadinos obrażał na forum PE Turków

Deputowani do PE, łamiący regulamin, mogą w przyszłości zostać wykluczeni nawet przez 30 dni z prac parlamentu. Do tej pory najsurowszą karą było takie wykluczenie na 10 dni. Dla ukaranych w ten sposób europosłów oznacza to utratę ryczałtowych diet wysokości 306 euro za dzień. Poza tym, w przypadku naruszenia zasad kodeksu postępowania eurodeputowany może zostać objęty zakazem reprezentowania PE na zewnątrz przez okres do roku np. na konferencjach czy w czasie podróży parlamentarzystów. Możliwe jest także odebranie im określonych stanowisk.

Po kieszeni

Zaostrzenie sankcji jest reakcją na cały szereg incydentów, jakie miały miejsce od wyborów do Parlamentu Europejskiego w połowie roku 2014, w którym zasiadło ponad stu polityków o wyraźnych poglądach antyeuropejskich, w tym liczni skrajni prawicowcy.

Na przykład polski europoseł Janusz Korwin-Mikke w czerwcu br., podczas debaty na temat kryzysu uchodźczego obrażał nielegalnych imigrantów z Afryki. Rok wcześniej na plenum PE, podnosząc rękę w geście hitlerowskim Korwin-Mikke wołał "Ein Reich, ein Volk, ein Ticket!" ("Jedna Rzesza, jeden naród, jeden bilet"), krytykując plany ujednolicenia biletów na przejazdy w UE. Wystąpienia te kosztowały go za każdym razem utratę 10 diet poselskich.

Podobnymi sankcjami obłożono Greka Eleftheriosa Synadinosa z neonazistowskiej partii Chrysi Avgi (Złota Jutrzenka). W marcu bieżącego roku, powołując się na bliżej nieokreślonych "osmańskich uczonych", określił on Turków jako „durnych i brudnych barbarzyńców”.

Nowy kodeks PE ogranicza także dodatkowe zarobki europosłów. Nie wolno im podejmować pracy lobbującej związanej z wynagrodzeniem. – Płatna reprezentacja interesów przedsiębiorstw i praca parlamentarzysty nie pasują do siebie – podkreśliła europosłanka z niemieckiej SPD Sylvia-Yvonne Kaufmann. Poza tym eurodeputowani mają obowiązek ciągłego aktualizowania oświadczeń o wszelkich dodatkowych zarobkach a informacje te mają być kilkakrotnie sprawdzane podczas okresu legislacyjnego.

Parlament Europejski uchwalił także zaostrzenie zasad dostępu do PE profesjonalnych lobbystów. Lobbyści, którzy nie stawiają się na zaproszenie parlamentarnej komisji, mogą w przyszłości utracić prawo wstępu do parlamentu. W ubiegłym roku kilka międzynarodowych koncernów początkowo odmawiało zeznań przed nadzwyczajną komisją ds. unikania opodatkowania.

AFPD/ Małgorzata Matzke

 

Reklama