Opel: na razie bez zwolnień | Niemiecka gospodarka, fakty, analizy, dane, prognozy | DW | 09.11.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Gospodarka

Opel: na razie bez zwolnień

Sto dni po przejęciu Opla przez koncern PSA, niemiecki producent samochodów narzuca sobie tempo w restrukturyzacji. Na razie ma się obejść bez zwolnień.

19 tys. pracowników Opla w Niemczech ma zagwarantowane w umowie zbiorowej zatrudnienie do końca 2018 roku

19 tys. pracowników Opla w Niemczech ma zagwarantowane w umowie zbiorowej zatrudnienie do końca 2018 roku

Pod egidą francuskiego koncernu PSA (producenta m.in. Peugeota i Citroena) niemiecki Opel chce ruszyć bez zwolnień pracowników i zamykania zakładów. Producent chce zmniejszyć koszty pracy przez odprawy, innowacyjne koncepcje pracy i niepełny wymiar godzin w wieku przedemerytalnym – poinformowała dyrekcja Opla w Ruesselsheimie.

Dokładny plan, a także przedłużenie okresu ochrony przed zwolnieniami są jeszcze przedmiotem negocjacji ze związkami zawodowymi. Opel i jego siostrzana brytyjska marka Vauxhall zatrudniają łącznie ok. 38 tys. osób w dziesięciu europejskich zakładach. Gliwicki Opel zatrudnia 4 tys. pracowników. 19 tys. pracowników w Niemczech ma zagwarantowane w umowie zbiorowej zatrudnienie do końca 2018 r.

Michael Lohscheller: Dla Opla to wielki dzień

Michael Lohscheller prezentując plan restrukturyzacji: Dla Opla to wielki dzień

 

Projekty na platformach PSA

W programie restrukturyzacyjnym o nazwie „Tempo” Opel chce jak najszybciej przejść do technologii nowego koncernu PSA i być znów dochodową marką. W tym celu dwa zaplanowane już modele, bazujące na projektach byłego właściciela General Motors, zostaną zastąpione w zakładach w Eisenach i Ruesselsheim przez nowe projekty na platformie PSA. Koszty wyprodukowanego samochodu zostaną zmniejszone o 700 euro, co oznacza, że produkcja będzie przynosić zyski już po zejściu z taśmy 800 tys. samochodów – zapowiedział Opel.

– To wielki dzień dla nas – powiedział nowy szef Opla Michael Lohscheller. Dla każdej serii przewidziane są także warianty elektryczne. Żadnej roli nie odgrywa jednak rozwijany jeszcze przez GM Opel Ampera-E. W 2020 r. niemiecki producent planuje wprowadzić na rynek cztery modele elektryczne oparte o technologie PSA, w tym nową Corsę, a cztery lata później chce zaoferować każdy model w wariancie elektrycznym. Do tego czasu ma już nie być pojazdów opartych o technologię GM. Każdy nowy Opel będzie planowany w centrum projektowania w Ruesselsheimie.

Nowe rynki

Mniejsza paleta produktów, tańsza produkcja i wspólne zakupy części mają przynieść w Oplu i Vauxhall do 2020 roku oszczędności na sumę1,1 mld euro rocznie. Potem mają zwiększyć się nawet do 1,7 mld – wyjaśnił Lohscheller. Opel planuje ofensywę eksportową, która do 2022 roku ma objąć ok. 20 nowych rynków. Opel sonduje ponadto wejście na rynek chiński i brazylijski.

Opel – jeden z czołowych niemieckich producentów samochodów – od 1999 roku, kiedy znalazł się pod skrzydłami amerykańskiego koncernu General Motors – nie odnotował zysków. W sierpniu br. Opla i Vauxhall przejęła francuska grupa PSA. Jej szef Carlos Tavares zobowiązał zarząd Opla do opracowania planu restrukturyzacji.

Katarzyna Domagała (dpa)