Oburzenie na świecie z powodu rozbiórki East Side Gallery. ″Niech Pan zburzy ten Mur i postawi apartamentowiec!″ | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 02.03.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Oburzenie na świecie z powodu rozbiórki East Side Gallery. "Niech Pan zburzy ten Mur i postawi apartamentowiec!"

Turyści w Berlinie zawsze poszukują resztek Muru Berlińskiego. Po tym, jak zaczęto demontować jego najbardziej efektowną część - East Side Gallery - podniosła się wrzawa. Skuteczna, jak się okazuje.

East Side Gallery vis-à-vis dawnego Ost-Bahnhof, który z czasów enerdowskich znają wszyscy przyjeżdżający do Berlina Polacy, to najbardziej efektowna część dawnego Muru Berlińskiego. Zdobi go bowiem cały szereg murali artystów z całego świata, którzy wypowiedzieli się w tej formie na temat konfliktu Wschód-Zachód.

W piątek rano (1.03) media obiegła wiadomość, że firma budowlana na zlecenie dewelopera nieruchomości rozpoczęła rozbiórkę muru, by przygotować teren pod nowy projekt budowlany: luksusowe mieszkania.

Niech Pan zburzy ten mur!

Ten obiekt w Berlinie jest tak znany, że wrzawa podniosła się w mediach na całym świecie: "The Guardian", BBC, "Los Angeles Times" informowały czytelników i widzów na swoich portalach czy przez twittera o akcji w Berlinie. BBC napisała o East Side Gallery, że jest to jedno z najbardziej znanych dzieł sztuki w Berlinie i może paść ofiarą inwestora budowlanego.

"Los Angeles Time" z USA opublikowała zdjęcie demonstrantów i policjantów broniących dostępu do muru. Na stronie "Guaardiana" jedna z czytelniczek napisała, parafrazując słynny apel Ronald Reagana z 1987 r. : "Panie Gorbaczow, niech Pan zburzy Mur, żeby postawić luksusowy apartamentowiec!"

Apel do Wowereita

Berlin East Side Gallery Abriss

Prace przygotowawcze zaczęły się już w czwartek (28.02)

Wznieciło to protest, który okazał się być skuteczny, bo prace tymczasowo wstrzymano, jak poinformował rzecznik berlińskiej policji. Na niedzielę (3.03) inicjatywa starająca się o uratowanie East Side Gallery zapowiedziała masową demonstrację obrońców tego bezsprzecznie jednego z najcenniejszych świadectw historii miasta.

Prace budowlane miały na celu utworzenie wyłomów w murze, które umożliwiłyby dojście do planowanego w tym miejscu mostu oraz do 14-piętrowego wieżowca z luksusowymi mieszkaniami. Przeciwko tym planom od dawna już protestowali artyści i inicjatywy obywatelskie.

Inicjatywy obywatelskie wezwały rządzącego burmistrza Berlina Klausa Wowereita (SPD), by zarządził wstrzymanie demontażu muru. - East Side Gallery jest dla wielu ludzi na całym świecie ikoną Berlina, artystycznym wyrazem pokoju i tolerancji i jednym z ostatnich miejsc, w którym można jeszcze kompleksowo doznać tego, czym był bolesny podział miasta - napisano w otwartym liście do Klausa Wowereita.

Zbyt późne przebudzenie

Berlin East Side Gallery Abriss

To ma być tylko wyjście awaryjne

Pomimo, że East Side Gallery jest pod ochroną konserwatora zabytków i figuruje na liście UNESCO inwestorowi zezwolono na usunięcie ok. 20 metrów muru. W pierwszym etapie przesunięto tylko jeden jego niewielki fragment.

Berlińscy politycy byli zaskoczeni tym, że roboty budowlane już podjęto, ponieważ, jak zaznaczyła polityk ds. kultury berlińskiej SPD Brigitte Lange, temat galerii był na porządku dziennym obrad komisji kultury Senatu 11 marca. "Wychodziłam z założenia, że wcześniej nie będzie faktów dokonanych". Przyznała ona, że teraz już niewiele da się zrobić, ponieważ inwestor ma prawo do zakupionego gruntu. "Zasadniczo już przed laty nie wolno było sprzedawać tych parceli - powiedziała socjaldemokratka.

Jeszcze przed tygodniem burmistrz dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg Franz Schulz (Zieloni) informował, że planowany wyłom w murze nie jest związany z budową wysokościowca, tylko ma stanowić wyjście awaryjne z parku. Pomimo, że zaczęto już roboty, widzi on jeszcze możliwość wstrzymania prac i cofnięcia ich dotychczasowego efektu. Wymaga to jednak, by Senat wyznaczył na wyjście awaryjne alternatywną parcelę.

tagesschau.de, dpa / Małgorzata Matzke

red.odp.:Barbara Cöllen

Reklama