Nowoczesna architektura w niemieckich winnicach | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 04.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Nowoczesna architektura w niemieckich winnicach

Do niedawna jeszcze degustacja win odbywała się w Niemczech w ciemnych salach, wyłożonych boazerią. Obecnie winogrodnicy wprowadzają do winnic nowoczesną architekturę. Najlepszym przykładem jest Frankonia.

Wina Horsta Sauera, jak: Rieslingi, Burgundy, Silvaner dojrzewają nie w mrocznych piwnicach, lecz w witrynach i są prezentowane jak najdroższe klejnoty.

Frankonia znajduje się na pograniczu Badenii-Wirtembergii, Turyngii oraz Bawarii. Frankowie produkują w tym regionie wino od ponad 1000 lat.

Degustacje odbywały się w tym regionie zawsze w ciemnych izbach, tak, że trudno było określić kolor wina.

Flash-Galerie Bildergalerie Weinarchitektur

Sala degustacyjna

Dzisiaj sytuacja wygląda inaczej, czego najlepszym przykładem jest producent Horst Sauer. W miejscowości rodzinnej Volkach wybudował nowoczesny, jasny obiekt, w którym dawne zasady obróbki winorośli postawiono kompletnie na głowie. U Horsta Sauera obróbka winogron zaczyna się na trzecim piętrze, na drugim znajduje się piwnica, na pierwszym magazyn, a na parterze sklep przypominający do złudzenia skarbiec.

Przestronne pomieszczenia zamiast ciemnych piwnic

Francja oraz region Napa Valley z Kalifornii dokonały w latach 80-tych przełomu w architekturze winnic, głosząc, że wino nie jest wyłącznie napojem alkoholowym, lecz elementem kultury. A przekaz tej kultury powinien nastąpić pośrednio również za pomocą architektury. Dzisiaj kupno wina urosło do rangi eventu.

Również w Niemczech winogrodnicy coraz częściej wprowadzają do piwnic kolorowe oświetlenie, a sale degustacyjne budują ze stali, szkła i betonu. O wzory etykiet na wino dbają obecnie artyści.

Flash-Galerie Bildergalerie Weinarchitektur

Winoteka

Architektura wizytówką winogrodnika i jego produktu

Michael Coridaß, dyrektor Izby Architektów w Nadrenii-Palatynacie jest przekonany, że winogrodnikowi opłaca się bardziej, niż dawniej, zainwestować w dobrą architekturę. Sam stara się przekonać wielu z nich, że taka inwestycja przekłada się na lepszą sprzedaż. - Dziś nie wystarczy produkować dobrych win. Odpowiednia musi być też architektura budynków - twierdzi Coridaß. W myśl zasady: niezwykłe wina potrzebują niezwykłej oprawy. Optymalnie jest wtedy, kiedy architektura budynków, w których produkowane i składowane jest wino, oddaje jego charakter, lub charakter otoczenia czy samego winogrodnika. Zarówno wino, jak i architektura powinny wywoływać w ludziach emocje.

Claudia Schuh / Alexandra Jarecka

red. odp. Iwona D. Metzner

Reklama