Nowe zarzuty wobec niemieckiego dżihadysty. Torturował więźniów PI | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 03.03.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Nowe zarzuty wobec niemieckiego dżihadysty. Torturował więźniów PI

Niemiecka prokuratura generalna stawia byłemu dżihadyście Nilsowi D. nowe poważne zarzuty. Miał znęcać się nad więźniami tzw. Państwa Islamskiego (PI) doprowadzając do ich śmierci.

Nils D. podczas procesu przed sądem krajowym w Dusseldorfie w 2016 r.

Nils D. podczas procesu przed sądem krajowym w Dusseldorfie w 2016 r.

Były członek tzw. Państwa Islamskiego (IS) 25-letni Nils D. z Dinslaken w Nadrenii Północnej – Westfalii miał znęcać się nad jeńcami wojennymi, a w trzech przypadkach miał doprowadzić do ich śmierci. Jak informuje SpiegelOnline prokurator generalny RFN Peter Frank wystąpił z wnioskiem o nakaz aresztowania Nilsa D.

Prokuratura generalna zarzuca Nilsowi D., że jako członek bojówek PI torturował w drugiej połowie 2014 r. w więzieniu w północnosyryjskim mieście Manbidż trzech więźniów doprowadzając do ich śmierci. Następnie zwłoki denatów spakowano w worki i usunięto.

Podstawą do ponownego wszczęcia dochodzenia wobec Nilsa D. stały się zeznania syryjskiego świadka, które prokuratura uznała za wiarygodne.

Nim doszło do przesłuchania świadka, rozmowy z nim przeprowadzili wcześniej dziennikarze tabloidu „Bild” oraz kanału ZDF telewizji publicznej. Przy tym, jak wynika z doniesień różnych mediów, podawał on częściowo odbiegające od siebie informacje.

Nils D. wyjechał do Syrii w 2013 r. a wrócił do Niemiec w grudniu 2014.Po powrocie zdecydował się na współpracę z władzami i zeznawał przed sądami krajowymi w Duesseldorfie i Celle, jako świadek w procesie przeciwko innym powracającym do Niemiec dżihadystom. Współpracy tej zawdzięczał łagodniejszy wymiar kary, w myśl którego skazano go w 2016 r. na cztery lata i sześć miesięcy więzienia. Nils D. cały czas zaprzeczał temu, jakoby znęcał się nad więźniami lub ich zabijał.

Opr. Alexandra Jarecka

 

Redakcja poleca