Nord Stream 2 zwalnia pracowników, bankructwo lada dzień | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 01.03.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Nord Stream 2 zwalnia pracowników, bankructwo lada dzień

Spółka odpowiedzialna za budowę gazociągu Nord Stream 2 zwolniła 140 pracowników. Jeszcze w tym tygodniu może ogłosić bankructwo.

Po rezygnacji z planów uruchomienia gazociągu bałtyckiego Nord Stream 2 zarządzająca tym projektem spółka może lada dzień ogłosić bankructwo – podaje agencja Reuters. Z jej ustaleń wynika, że zarejestrowana w Szwajcarii spółka Nord Stream 2 AG porządkuje swoje sprawy finansowe i może jeszcze w tym tygodniu złożyć wniosek o upadłość.

Minister gospodarki Szwajcarii Guy Parmelin poinformował wcześniej, że firma zwolniła już z pracy ponad 140 osób, zatrudnionych w siedzibie firmy w szwajcarskim mieście Zug. W ubiegłym tygodniu, w reakcji na uznanie przez Rosję niepodległości samozwańczych republik na wschodzie Ukrainy, Niemcy ogłosiły wstrzymanie certyfikacji gotowego już gazociągu Nord Stream 2, którym rosyjski gaz miał być transportowany do Niemiec po dnie Bałtyku z pominięciem krajów tranzytowych.

Współpracownicy opuszczają Schroedera

Niemieckie media donoszą tymczasem, że bliscy współpracownicy odwracają się od byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera. Polityk uchodzi za bliskiego przyjaciela Władimira Putina, zasiada też we władzach rosyjskich koncernów energetycznych i był jedną z kluczowych postaci odpowiedzialnych za projekt Nord Stream 2.

Niemiecki portal „The Pioneer” podaje, że ze współpracy ze Schroederem zrezygnował długoletni szef jego biura Albrecht Funk. Powodem miały być różnice w podejściu do wywołanej przez Rosję wojny na Ukrainie. Portal informuje, że Funk zalecał swojemu szefowi wyraźne i szybkie zdystansowanie się od Putina oraz rezygnację ze stanowisk w rosyjskich koncernach, ale Schroeder najwyraźniej się na to nie zdecydował.

Niemiecki biznes: jesteśmy gotowi na koszty sankcji

Tymczasem niemieckie koncerny wycofują się z Rosji. Największy na świecie producent samochodów ciężarowych Daimler Truck poinformował w poniedziałek o wstrzymaniu całej działalności gospodarczej w Rosji. Daimler wstrzymał też współpracę z rosyjskim producentem pojazdów opancerzonych firmą Kamaz.

Przedstawiciele niemieckiego biznesu, aktywnego w Rosji, zapewniają, że są gotowi na poniesienie kosztów wynikających z sankcji nałożonych na ten kraj. „Powinniśmy nazywać rzeczy po imieniu. Obecnie chodzi mniej o sankcje i ich skutki, tylko o pytanie, czy w przyszłości będziemy jeszcze mieli relacje gospodarcze z Rosją w wymiarze wartym odnotowania. Im szybciej rosyjski rząd skończy tę wojnę, tym więcej z tych relacji uda się uratować” – czytamy w oświadczeniu stowarzyszenia Komisja Wschodnia Niemieckiej Gospodarki.

Stowarzyszenie, reprezentujące interesy firm z Niemiec, działających w 29 krajach Europy Środkowej i Wschodniej, Europy Południowo-Wschodniej, państw kaukaskich oraz Azji Centralnej, zaapelowało do swoich rosyjskich przyjaciół i partnerów o wywarcie presji na rząd w Moskwie, aby pomóc zakończyć wojnę.

(RTR,DPA/szym)

Zapłakany ukraiński chłopiec: tata będzie pomagał bohaterom

Redakcja poleca