Niezwykły pomysł Polaka w Niemczech. Kupił kościół | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 16.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Kultura

Niezwykły pomysł Polaka w Niemczech. Kupił kościół

Rafał Jabłonka wpadł na pomysł kupna kościoła, bo skojarzył go z rzeźbą. Urządził tam niezwykły prywatny salon artystyczny. Polak należy do światowej ligii kolekcjonerów sztuki.

„Böhm Chapell” na obrzeżach Kolonii w Hürth-Kalscheuren to niezwykła przestrzeń wystawiennicza dla sztuki.

Polen Kunstgalerie Jablonka

Rafał Jabłonka z żoną Teresą

Stary kościół p.w. św. Urszuli zaprojektowany w 1954 roku i wybudowany dwa lata później, to jedna z wcześniejszych prac znanego architekta Gottfrieda Böhma. Rafał Jabłonka, który pierwszą galerię otworzył w Kolonii w 1988 r., dwa lata temu wykreował w dawnym kościele niezwykłe miejsce prezentacji sztuki, miejsce na koncerty i spotkania artystów i miłośników sztuki. Obiekt ten stał się częścią imponującej kolekcji Polaka. - Z jego kupnem było trochę tak, jak z kupnem rzeźby, opowiada Jabłonka. Podobał mu się. Jabłonka pomyślał sobie: „ta potężna rzeźba wprawdzie dużo kosztuje, lecz nie trzeba płacić za jej składowanie w magazynie”. A poza tym nadzwyczajnej w świecie zakochał się w tym obiekcie.

Galeria bez sztucznego światła

Polen Kunstgalerie Jablonka

„Böhm Chapell” od strony wejścia z dzwonnicą.

Po dekonsekracji kościoła ten klejnot architektury sakralnej nabrał jeszcze bardziej sakralnego charakteru. - Nie w sensie chrześcijańskim, lecz w sensie abstrakcyjnym -  zazanacza polski kolekcjoner. W każdej z pięciu nisz między wielkimi oknami Jabłonka zawiesił na pierwszej wystawie po jednej z prac nowojorczyka Terry Wintersa.

„Böhm Chapell” to inny rodzaj galerii. Jest tam prąd, żeby podłączyć odkurzacz, ale nie ma sztucznego światła. – Obiekt ten udostępniamy tylko w ciągu dnia. Dlatego otwarcia wystaw odbywają się w południe, tłumaczy Polak. Każdemu nasuwają się skojarzenia z mszą świętą, lecz to nie był jego zamysł, zapewnia.

Sztuka, którą Rafał Jabłonka wystawia w tym niezwykłym miejscu  „nie ma być niezwykła, lecz ponadczasowa”, mówi. Salon wystawowy „Böhm Chapell” stał się w ciągu dwóch lat „miejscem pielgrzymkowym” miłośników sztuki i architektury z całego świata. – To, co tu stworzył Rafał, to już nie liga europejska, lecz światowa - mówi z o Polaku Thomas Zander. Ten uznany na europejskim rynku sztuki kolekcjoner i marszand z Kolonii podziwia determinację, z jaką Jabłonka realizuje swoje wizje na rynku sztuki; podziwia także, że pozostał sobą i nie uwikłał się w środowiskowe układy.

25 lat na niemieckim rynku sztuki

Polen Kunstgalerie Jablonka

Thomas Zander z artystą galerii, Dieterem Meierem, szwajcarsko-amerykańskim performerem i pionierem elektronicznej muzyki pop

Pytany o genezę otwarcia ćwierć wieku temu pierwszej galerii w Kolonii, Jabłonka odpowiada we właściwy sobie sposób, żartem. – Wydawało mi się, że jako intelektualista, a studiowałem historię sztuki, nie będę wielkim orłem i nie mam właściwie nic ciekawego do powiedzenia - uśmiecha się. Ale w działaniach na rynku sztuki sprawdziła się jego intuicja, która ujawniła się już wcześniej, kiedy kupował sztukę do swej kolekcji. Artyści, których prezentuje, to m.in. Francesco Clemente, Eric Fischl, Mike Kelley, Nobuyoshi Araki, Andy Warhol, Miquel Barceló, David LaChapelle, Sherrie Levine, Andreas Slominski, Philip Taaffe. Jabłonka specjalizuje się głównie w sztuce amerykańskiej, ponieważ, jak mówi,  zna się na niej najlepiej. To wzięło się z częstych wyjazdów do USA jeszcze w latach siedemdziesiątych. Oprócz galerii w Kolonii Polak otworzył również galerię w Zurychu. W Berlinie galerię zamknął po dwóch latach. Powód: brakuje tam jest przede wszystkim międzynarodowej publiczności, kolekcjonerów sztuki na miarę tych, którzy mieszkają w Nadrenii Północnej-Westfalii i sąsiednich regionach, tłumaczy polski kolekcjoner i marszand.

Polen Kunstgalerie Jablonka

„Böhm Chapell” od tyłu - miejsce, gdzie spotykają sią artyści, krytycy sztuki, intelektualiści...

Sztuka współczesna dla Polski

Na sukcesie kolekcjonerskim Polaka skorzystało m.in. Muzeum Narodowe w Krakowie, któremu Jabłonka udostępnił na kilka miesięcy w depozyt część swoich prywatnych zbiorów. To był, jak brzmiał tytuł wystawy „Pierwszy krok... w stronę kolekcji zachodniej sztuki współczesnej”. Warta odnotowania jest też niezwykła wystawa zorganizowana przez Rafała Jabłonkę w  w 1982 roku w Kunstmuseum w Düsseldorfie.. Na wystawie połączonej z aukcją Polak zebrał ogromną sumę pieniędzy na rzecz Komitetu Pomocy Solidarności w Paryżu. Prace swoje udostępnili mu tak uznani niemieccy artyści jak Penck, Baselitz, Boys, Immendorf czy Richter.

Barbara Cöllen

red. odp. Bartosz Dudek

Obejrzyj wideo 06:22
Teraz
06:22 min

Kościoły na sprzedaż. Znak czasu?

Audio i wideo na ten temat

Reklama