Niepokorni księża domagają się reform | Życie w Niemczech. Społeczeństwo, lifestyle, ciekawostki | DW | 19.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Społeczeństwo

Niepokorni księża domagają się reform

Rozwiedzeni katolicy, którzy chcą ponownie wziąć ślub, w pojęciu Kościoła katolickiego dopuszczają się cudzołóstwa i nie wolno im przystępować do komunii. Księża we Fryburgu sprzeciwiają się temu.

- Nie składałem nigdy przysięgi, że będę posłuszny prawu kanonicznemu, tylko że będę służył ludziom. Na tym polega duszpasterstwo - zaznacza ksiądz Konrad Irslinger, który z 13 księżmi i diakonami z archidiecezji Fryburg sformułował memorandum krytykujące sposób traktowania przez Kościół ludzi, którzy po raz drugi wstąpili w związki małżeńskie.

Sakrament małżeństwa Kościół katolicki uważa za nierozwiązywalny i katolicy, którzy po rozwodzie zawarli ponownie ślub są wykluczeni z komunii, ponieważ w pojęciu Kościoła katolickiego dopuszczają się cudzołóstwa wobec pierwszego partnera i żyją w ciężkim grzechu.

Apel o nieposłuszeństwo

Katholischer Pfarrer Konrad Irslinger aus Freiburg

Ksiądz Konrad Irslinger z Fryburga

Ten dogmat Kościoła jest sprzeczny z miłosierdziem, które Kościół dla siebie reklamuje, uważają duszpasterze z Fryburga. Dlatego w internecie zainicjowali akcję zbierania podpisów, do której przyłączyło się już 195 księży z ich archidiecezji. - Składając podpisy chcemy zademonstrować, że w naszym podejściu do osób, które ponownie wzięły ślub, kierujemy się właśnie miłosierdziem.-

Księża zdają sobie sprawę z tego, że łamią prawo kanoniczne. Ale przyznają się do tego, co w kościołach, na coniedzielnych mszach i tak już weszło w zwyczaj. Tylko oficjalnie ludziom w drugich związkach małżeńskich nie wolno udzielać komunii, ani ostatniego namaszczenia, czy też ich wyspowiadać. Wielu duchownych to jednak robi, ponieważ uważają, że prawo kanoniczne nie odpowiada duchowi czasu.

Presja i cierpienie

Flash-Galerie Hochzeit Helsinki Kirche Trauung

Niektóre związki nie przetrwają próby czasu

Faktem jest bowiem, że coraz większa liczba wierzących i praktykujących katolików weszła po raz drugi czy nawet trzeci w związki małżeńskie. Przez to, że Kościół wyklucza ich z komunii, cierpią i czują silną wewnętrzną presję. Są grzesznikami i chrześcijanami gorszej kategorii, którymi Kościół już się nie interesuje. Księża przyznają, że przychodzą do nich ludzie, którzy opowiadają, jak są rozczarowani, jak jest im ciężko, że dlatego odwracają się od Kościoła - opowiada Konrad Irslinger. - Nie chcemy tego dłużej przemilczać, chcemy to upublicznić. Podobnie jak inni księża chciałby, żeby Kościół rozwiązał ten dylemat, bo duszpasterze cały czas znajdują się w szpagacie pomiędzy miłosierdziem i obowiązującym w Kościele prawem.

Fryburscy teolodzy nie są jedynymi, którzy domagają się uregulowania tej kwestii. Temat ten był już podejmowany w roku 1975 na synodzie w Wuerzburgu. Sensacją był list duszpasterski biskupów z roku 1983, podpisany m.in. przez biskupa Fryburga Oskara Saiera, biskupa Moguncji Karla Lehmanna i kardynała Waltera Kaspera, ówczesnego biskupa Rottenburga-Stuttgartu, w którym postulowali aby osoby, które powtórnie zawarły związek małżeński, po dogłębnym rachunku sumienia, same mogły zadecydować, czy chcą znów przystępować do komunii.

Aby zwrócić się znów do tego kręgu osób Kościół nie musiałby nawet łamać zasady nierozwiązywalności małżeństwa, argumentuje fryburski teolog Eberhard Schockenhoff w traktacie, jaki ostatnio napisał na ten temat. Kościół powinien pokazać ludziom żyjącym w ponownych związkach, jaka może być droga do pojednania z ich własną drogą życiową.

Watykan nieustępliwy

Robert Zollitsch auf dem Katholikentag

Biskup Robert Zollitsch

Nie brak więc teologicznych dróg do rozwiązania tego problemu. Lecz wyraźnie widać, że ze strony Watykanu brak nawet odrobiny dobrej woli, by znów przygarnąć "zbłąkane owieczki". W ostatnim czasie reprymendę za takie próby dostał biskup Fryburga Robert Zollitsch, przewodniczący Episkopatu Niemiec, który przed podróżą duszpasterską papieża Benedykta XVI do Niemiec zabiegał o więcej miłosierdzia dla katolików żyjących w ponownych związkach. Ojciec Święty, przez swego nuncjusza Jean-Claude'a Perriseta przekazał wiadomość, że nie ma co liczyć na zmianę stanowiska Kościoła.

Dlatego nikogo nie dziwi, że biskup Fryburga podchodzi do tego tematu z większą ostrożnością i nie popiera księży-rebeliantów ze swej diecezji. Biskup Zollitsch kilkakrotnie napomykał, że on także byłby za większą elastycznością zasad, lecz tylko za zgodą i z poparciem Watykanu i niemieckich biskupów. Ci są jednak dalecy od jednomyślności w tej sprawie. Konserwatywni zwierzchnicy Kościoła jak kardynał Joachim Meissner czy biskup Ratyzbony Gerhard Ludwig Mueller są bardzo sceptyczni.

Księża z Fryburga nie dają za wygraną, ciesząc się z sygnałów poparcia, nadchodzących z parafii z całych Niemiec.

Antje Dechert / Małgorzata Matzke

red.odp.: Iwona D. Metzner

Reklama