Niemiecko-polski zamach na Ukrainie. Ślady prowadzą do Rosji | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 31.01.2019
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Niemiecko-polski zamach na Ukrainie. Ślady prowadzą do Rosji

Niemieccy dziennikarze ujawnili szczegóły dochodzenia ws. byłego współpracownika posła AfD, któremu zarzuca się wynajęcie polskich radykałów do przeprowadzenia zamachu na Ukrainie.

Podpalony budynek ośrodka kultury węgierskiej w Użhorodzie

Podpalony budynek ośrodka kultury węgierskiej w Użhorodzie

Chodzi o Manuela Ochsenreitera, redaktora naczelnego skrajnie prawicowego magazynu „Zuerst!" i do niedawna współpracownika posła prawicowo-populistycznej partii AfD, Markusa Frohnmaiera. Nazwisko Ochsenreitera pojawiło się niespodziewanie podczas procesu w Krakowie. Na ławie oskarżonych zasiadło trzech Polaków oskarżonych o podpalenie ośrodka kultury węgierskiej w Użhorodzie na zachodzie Ukrainy. Jeden z oskarżonych – Michał P. zeznał przed sądem, że przeprowadzenie ataku zlecił mu właśnie Ochsenreiter.

Jak czytamy na portalu Tagesschau.de, treść czatów, które prowadził Ochsenreiter, a które widnieją w aktach toczącego się w Krakowie procesu, w dużym stopniu obciążają podejrzanego – ujawnili dziennikarze nadawanego w telewizji ARD magazynu „Kontraste” i portalu T-online.de. „Według krakowskiej prokuratury Ochsenreiter jest osobą, która zapłaciła za atak” – czytamy na stronie „Tagesschau”.

Również prokuratura w Berlinie prowadzi dochodzenie w sprawie podejrzenia o zlecenie zamachu.

Uporozować atak ukraińskich neonazistów

Do pożaru doszło 4 lutego 2018 r. Tego dnia nad ranem dwóch zamaskowanych sprawców podłożyło ogień pod budynkiem ośrodka kultury węgierskiej w Użhorodzie, a na fasadzie wymalowali nazistowskie symbole. Całe zajście, które zostało udokumentowane przez kamery monitorujące teren, miało najwyraźniej wyglądać tak, jakby ukraińscy neonaziści zaatakowali mniejszość węgierską na Ukrainie – pisze „Tagesschau”.

Ochsenreiter podejrzany o opłacenie zamachu na Ukrainie. Atak mieli wykonać Polacy

Ochsenreiter podejrzany o opłacenie zamachu na Ukrainie. Atak mieli wykonać Polacy

Podejrzani o podpalenie to Polacy – Adrian M. i Tomasz S., którzy na krótko wcześniej przyjechali na Ukrainę. W ich mieszkaniach znaleziono odzież noszącą ślady pożaru. Obaj przyznali się do winy, podając, że ich zleceniodawcą był Michał P. ze skrajnie prawicowej organizacji Falanga.

Zlecenie z Niemiec

Również Michał P. przyznał się do winy zeznając, że działał na zlecenie Ochsenreitera, który zapłacił mu 1500 euro. Niemiec miał też dokładnie poinstruować Polaka co do przebiegu całego ataku. Szczególnie ważne było dla niego, by ślady pożaru były widoczne na fasadzie budynku. Ochsenreiter domagał się też widea z miejsca przeprowadzenia zamachu, które sprawcy wysłali mu potem przez komunikator Telegram.

Trzy dni po ataku Michał P. spotkał się z Ochsenreiterem na berlińskim lotnisku. Zleceniodawca przekazał mu – schowane w książce – 1000 euro. Wcześniej wysłał mu już w książce 500 euro – wynika z akt sądowych, o których informują dziennikarze „Kontraste” i T-online.de.

Zapis czatu – mocnym dowodem

W aktach znalazł się także zapis czatu Michała P. z żoną, z którego wynika, że podejrzany spotka się z Ochsenreiterem i z lotniska pojedzie taksówką, ze względu na przewożoną „znaczną sumę gotówki".

Tego samego dnia – 7 lutego 2018 prowadzony przez Ochsenreitera magazyn „Zuerst!" informował o podpaleniu na Ukrainie, łącząc atak z kontrowersyjną ustawą dyskryminującą język węgierski.

Ślad prowadzi do Rosji

Ochsenreiter i Michał P. poznali się w Polsce w centrum założonym przez polskiego polityka Mateusza Piskorskiego, założyciela prorosyjskiej partii „Zmiana”. Piskorski od ponad dwóch lat przebywa w areszcie oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin. Razem z Ochsenreiterem i późniejszym posłem AfD Frohnmaierem Piskorski założył w Berlinie Niemieckie Centrum Studiów Eurazjatyckich – przypomina „Tagesschau”.

Z kolei „idea euroazjatycka”, mająca podłoże nacjonalistyczne, łączona jest z rosyjskim ideologiem Aleksandrem Duginem. „Dugin jest koordynatorem między skrajną prawicą w Europie i Rosji” – uważa rosyjski publicysta Anton Szechowcow, cytowany przez niemiecki portal.

Rola miliardera Małofiejewa

Dalej czytamy, że Ochsenreiter i Dugin wielokrotnie spotkali się w przeszłości i ściśle ze sobą współpracują. Obaj są związani także z rosyjskim think-tankiem Katehon, który propaguje idee Dugina.

Jak ujawnili dziennikarze „Kontraste" i „T-online", Ochsenreiter jest administratorem niemieckiej strony Katehona na Facebooku. Z kolei prezesem rady nadzorczej tego think-tanku jest rosyjski miliarder Konstantin Małofiejew, któremu UE, USA i Ukraina zarzucają destabilizację Ukrainy i finansowanie separatystów w południowo-wschodniej Ukrainie. Miliarder trafił na listę osób objętych przez UE sankcjami. Zgodnie z informacją niemieckich dziennikarzy wpis dotyczący Ochsenreitera w policyjnej bazie danych Inpol został już opatrzony informacją niemieckiego kontrwywiadu.

(ARD/dom)

Redakcja poleca