Niemieckie media: to rosyjscy agenci zwabili Snowdena do Rosji | Niemcy – bieżąca polityka niemiecka. Wiadomości DW po polsku | DW | 10.06.2014
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Polityka

Niemieckie media: to rosyjscy agenci zwabili Snowdena do Rosji

Amerykański demaskator Edward Snowden od 10 miesięcy ukrywa się w Rosji. Kiedy ważyły się jego losy zapewniał, że to okoliczności sprowadziły go do Rosji. Rosyjskie tajne służby przedstawiają to zgoła inaczej.

Edward Snowden bynajmniej nie znalazł się w Rosji na skutek zaistniałych okoliczności, co zawsze podkreślał. Jak donoszą niemieckie mass media ("Bild", portal n-tv) amerykański demaskator już dużo wcześniej był na oku rosyjskiego wywiadu.

Borys Karpiczkow, były major rosyjskiej tajnej służby KGB w wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikowi "Sunday People" twierdzi, że agenci rosyjskiego kontrwywiadu SWR już sześć lat przed zdemaskowaniem przez Snowdena działalności amerykańskiej agencji bezpieczeństwa NSA mieli na oku tego informatyka.

Berlin - Demonstration für Edward Snowden

40 tys. Niemców zgłosiło gotowość przyjęcia Snowdena pod swój dach. Lecz on pozostanie na razie w Rosji

Borys Karpiczkow w latach 80. XX w. pracował na Łotwie jako agent KGB. Po 15 latach tajnej działalności, niezadowolony z korupcji szerzącej się w tajnej policji FSB, pod koniec lat 90. XX w. zbiegł do Wielkiej Brytanii.

Twierdzi on, że kiedy Snowden w roku 2007 jako agent CIA pracował w dyplomatycznym przedstawicielstwie USA w Genewie, Rosjanie już wtedy uznali, że można spodziewać się po nim, że kiedyś zmieni front i założyli o nim teczkę. W czerwcu 2013 r., kiedy Snowden uciekł do Hongkongu, rosyjska służba SWR skaperowała go.

Dał się nabrać

Rosyjscy agenci podający się za dyplomatów przekonali go, by złożył wniosek o azyl w Rosji, twierdzi były agent KGB.

Samolot ze Snowdenem na pokładzie ledwo wylądował na lotnisku Szermietjewo, a już SWR poinformował amerykańskie władze o miejscu pobytu Snowdena. Amerykanie natychmiast unieważnili jego amerykański paszport i rozesłali międzynarodowy list gończy.

- To był trick i Snowden dał się na niego nabrać - twierdzi Karpiczkow w wywiadzie dla brytyjskiej prasy. Obecnie władze Rosji mają dostęp do wszystkich informacji posiadanych przez demaskatora.

- Należy się spodziewać, że żadnym problemem nie będzie przedłużenie Snowdenowi wizy wygasającej z końcem lipca br., twierdzi były agent, zaznaczając, że od swych dawnych kontaktów dowiedział się, że Snowden ma przez następne trzy lata pozostać w Rosji.

- Pozostanie w Rosji tak długo, aż rosyjski wywiad nie dostanie wszystkiego, czego chce - uważa Karpiczkow. Jak twierdzi, tajnym służbom najbardziej zależy na informacjach o szyfrowaniu i deszyfrowaniu informacji.

Były agent zdradza także miejsce pobytu amerykańskiego demaskatora. Ma on ponoć mieszkać na obrzeżach Moskwy, na osiedlu kontrolowanym przez FSB i dwa razy w tygodniu spotyka się z funkcjonariuszami FSB przy suto zastawionym stole. Pierwsze słowa, jakich Snowden nauczył się po rosyjsku miały brzmieć "kieliszek wódki" i "kac".

Małgorzata Matzke

red.odp.: Elżbieta Stasik