Niemiecki Krzyż Zasługi dla Elżbiety Pendereckiej | Niemiecka kultura, polska kultura w Niemczech, wydarzenia | DW | 13.11.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Kultura

Niemiecki Krzyż Zasługi dla Elżbiety Pendereckiej

Elżbieta Penderecka otrzymała Krzyż Zasługi na Wstędze Orderu Zasługi RFN. Przyznane przez prezydenta Joachima Gaucka odznaczenie wręczył we wtorek (13.11) ambasador RFN w Polsce, Rüdiger von Fritsch.

Uroczystość zgromadziła wielu przedstawicieli świata kultury i polityki, a jej wyjątkową atmosferę podkreślił koncert muzyki poważnej. W jego programie znaleźli się tacy kompozytorzy jak Szostakowicz, Schumann i Penderecki.

Jednak nazwisko Elżbiety Pendereckiej kojarzy się ostatnio z Ludwigiem van Beethovenem, a ściśle mówiąc, z wielkanocnym festiwalem jego imienia. To ona była inicjatorką tego wysokiej rangi wydarzenia w międzynarodowym życiu muzycznym. - Wielkie zasługi położyła Pani zwłaszcza na rzecz muzyki i nieskończenie wiele dobrego muzyka uczyniła już w naszych relacjach - zauważył w laudacji ambasador von Fritsch. Drugi, godny wyróżnienia aspekt. to promocja niemieckich artystów. Dyplomata wymienił tu m. in. Chór i symfoników z Bambergu, orkiestrę muzyki dawnej La Stagione z Frankfurtu nad Menem, Niemiecką Orkiestrę Kameralną z Berlina, a przede wszystkim Anne-Sophie Muter.

Posłuchaj audio 08:38

Z archiwum DW: wywiad z K. Pendereckim (1969)

Wielkanoc i Beethoven

W pamięci wielu obecnych zapisało się niesamowite wprost przyjęcie tej wielkiej skrzypaczki w Krakowie, w 2009 roku. Podobnie jak uprzednio w Warszawie, Anne-Sophie Mutter grała Koncert D-dur Beethovena z towarzyszeniem orkiestry Sinfonia Varsovia pod batutą Krzysztofa Pendereckiego. W obliczu niesłychanego naporu publiczności, dyrekcja Filharmonii Krakowskiej zdecydowała, by do wypełnionej sali wpuścić 300 osób na miejsca stojące. Po koncercie, owacja na stojąco trwała 15 minut i przypominała raczej reakcję w La Scali niż w którejś z polskich filharmonii. A przecież nie była to opera Verdiego czy Pucciniego, lecz trudny utwór Beethovena.

Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena po raz pierwszy odbył się w 1997 roku w Krakowie, upamiętniając 170. rocznicę śmierci twórcy Fidelia i IX Symfonii. Po siedmiu latach został przeniesiony do Warszawy, aczkolwiek koncerty symfoniczne, kameralne i recitale odbywają się także winnych miastach. Niezwykły sukces ma dwa źródła. Pierwsze to wysoki poziom artystyczny Festiwalu, a drugie to jego renoma, również poza granicami Polski. Na to święto muzyki przyjeżdżają liczne, zorganizowane grupy melomanów z całej niemal Europy - głównie Brytyjczyków i Niemców - z USA, Izraela i krajów arabskich. Organizacją zajmuje się Stowarzyszenie im. Ludwiga van Beethovena, powołane do życia przed ośmiu laty z inicjatywy pani Pendereckiej. Stowarzyszenie promuje również muzykę poważną,

Ku większemu pieknu

Der Preistraeger des Staatspreises des Landes Nordrhein-Westfalen, der polnische Komponist Krzystof Penderecki, posiert beim Festakt am Montag, 17. Maerz 2003 in Duesseldorf. (AP Photo/Martin Meissner)

Niemcy były ważnym krajem dla kariery Krzysztofa Pendereckiego

Wśród licznych zasług Elżbiety Pendereckiej, ambasador von Fritsch wymienił sukces Krakowa jako kulturalnej stolicy Europy w roku 2000. Pani Penderecka przewodniczyła wówczas radzie programowej w łonie komitetu przygotowawczego. Niemiecki dyplomata wskazał ponadto na dwa aspekty, charakterologiczny i rodzinny, o wielkim znaczeniu dla działalności i dla życia odznaczonej przezeń damy. Przytoczył mianowicie cytat z dziennika „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, który w swoim czasie tak pisał: „Madame Penderecka to Grande Dame starej – ale w żadnym wypadku – nie nienowoczesnej szkoły”. Natomiast nazwisko mówi samo za siebie. W tym kontekście zarówno laudator jak i odznaczona przypomnieli historyczne wydarzenie z 30 marca 1966 roku. Wtedy to, z okazji 700-lecia katedry w Münster (Monastyrze), w jej murach odbyło się prawykonanie Pasji według św. Łukasza, dziś wiemy, jednego z najważniejszych dzieł polskiej muzyki XX wieku. Rok wcześniej, 18-letnia studentka fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, Elżbieta Solecka, poślubiła Krzysztofa Pendereckiego. Fizyka ustąpiła miejsca muzyce, muzyka stała się pasją i misją.

„Zawsze chciałam – wyjawiła Elżbieta Penderecka, dziękując za zaszczytne wyróżnienie - zawsze chciałam, aby przyświecały mi jako symboliczne motto słowa Ludwiga van Beethovena o kierowaniu się ku większemu pięknu”.

Michał Jaranowski, DW, Warszawa

red. odp. Bartosz Dudek

Audio i wideo na ten temat

Reklama