Niemiecki dziennik: „Samobójcza bramka rządu Tuska” | Echa polskie | DW | 12.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecki dziennik: „Samobójcza bramka rządu Tuska”

Dziennik „Badische Zeitung” podsumowuje czterdziestolecie polsko- (zachodnio)niemieckich stosunków dyplomatycznych. Krytykuje przy tym europejską politykę rządu Donalda Tuska.

Badische Zeitung zamieszcza tekst, w którym Ulrich Krökel dokonuje krytycznej oceny 40 lat polsko-niemieckich stosunków dyplomatycznych.

„Uklęknięcie Brandta, zryw Solidarności, pokojowa rewolucja, zjednoczenie Niemiec i poszerzenie UE: polsko-niemieckie relacje cechuje bogactwo spektakularnych wydarzeń. Lecz to, co historycznie znamienne, znajduje też odzwierciedlenie w sprawach niespektakularnych”. Autor przypomina w tym kontekście o przedstawionej kilka dni temu koncepcji działań kontrowersyjnego centrum dokumentacji przymusowych wysiedleń w Berlinie. „Jeszcze przed pięciu laty, pod koniec ery Kaczyńskich w Warszawie, byłoby to nie do pomyślenia. Nacjonalistyczni bliźniacy uprawiali na stanowiskach prezydenta i premiera antyniemiecką politykę i w tym celu instrumentalizowali przede wszystkim historię. W Berlinie konserwatywne grono wokół szefowej ,Związku Wypędzonych’ Eriki Steinbach nazbyt chętnie podejmowały rzuconą rękawice. Jednak teraz jest inaczej”, pisze dziennik wskazując na to, że w Warszawie rządzi liberalny i przychylny Niemcom Tusk, a Steinbach i „wypędzeni z CDU Angeli Merkel dramatycznie stracili wpływy.”

Ulrich Kröckel uważa, że polsko-niemieckie stosunki są są „znakomite”, i że nie jest przesadą powiedzenie, że „od stuleci nie były tak dobre”. Autor wskazuje, że po II wojnie światowej, za którą, jak wyraźnie zaznacza, winę ponosili Niemcy, nienawiść między Polakami i Niemcami, osiągnęła apogeum. „Dlatego też to na nich bardziej spoczywa do dzisiaj odpowiedzialność za przyszłość. Pojednanie z Polską powiodło się. Lecz te laury nie usprawiedliwiają bezczynności. Politycy w Warszawie i Berlinie są zobowiązani wspólnie wpływać na kształt Europy. Lecz to wyraźnie szwankuje w dobie kryzysu strefy euro. Nic nie jest w stanie przysłonić faktu, że 40 lat od nawiązania stosunków dyplomatycznych, kórych rocznica przypada na najbliższy piątek, nie może być mowy o prawdziwym strategicznym partnerstwie. Odpowiedzialność za to ponoszą nie tylko Niemcy. Niemiecki rząd wprawdzie zbyt jednostronnie stawia na kartę niemiecko-francuską. Jednakże Polska, nienależąca do strefy euro, nie ma teraz w Brukseli po prostu także większego znaczenia. Temu sama jest sobie winna”, twierdzi autor artykułu wskazując, że Polska nie zadbała o przyspieszenie przyjęcia jej w poczet członków unii walutowej. „Może ta wstrzemięźliwość jest bezpieczna dla interesów ekonomicznych. Lecz jeśli chodzi skutek polityczny, to była to bramka samobójcza rządu Tuska”. Ulrich Krökel wskazuje, że w przygasł euroentuzjazm Polaków. „Niemcy powini mocniej protegować w Brukseli sąsiada na Wschodzie (...) Zamiast zabiegać o trwałe randezvous z francuskim prezydentem, Angela Merkel powinna ożywić i wzmocnić tzw. Trójkąt Weimarski Paryż-Berlin-Warszawa”, uważa autor. „Dlaczego w Berlinie brakuje w tym celu dobrej woli, pozostanie zagadką. Jeśli celem jest pogłębienie europejskiej integracji, można go osiągnąć tylko z poparciem Wschodu. Kto mówi o ogólnoeuropejskich plebiscytach, popełnia błąd, jeśli niewystarczająco uwzględnia rosnący sceptycyzm wobec UE 38 mln Polaków. Może się zdarzyć, że przeżyjemy szok, jak wtedy w 2005, kiedy Holendrzy i Francuzi głosowali przeciwko planowanej Konstytucji UE”.

Wypadek autokaru

Niemiecka prasa od wtorku (11.09) szeroko informuje w wydaniach elektronicznych także o tragicznym w skutkach wypadku polskiego autokaru w Alzacji pod Miluzą. W środowym (12.09) wydaniu Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ) zamieszcza tę informację pod tytułem „Pracownicy sezonowi z Polski ulegli wypadkowi”. Dziennik pisze, że zginęły dwie osoby, a 32 zostały ranne, w tym sześć bardzo ciężko. Kierowca został zatrzymany. Badania wykazały, że nie zażywał alkoholu ani narkotyków. FAZ i Welt-online informują, że według informacji przekazanych przez francuską policję, kierowca ostro skręcił w zjazd z autostrady, który prawdopodobnie przegapił, wskutek czego autobus się przewrócił.

Polska wymieniana jest także w notatkach i artykułach prasowach na temat odtajeniu akt o Katyniu w archiwum narodowych USA, a także rezolucji Parlamentu Europejskiego wzywającej m.in. Polskę to przeprowadzenia śledztwa w sprawie więzień CIA.

Barbara Cöllen

Red. odp. Bartosz Dudek

Reklama