1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

„Die Welt” o Nawrockim: relacje przez pryzmat historii

Monika Stefanek opracowanie
17 września 2025

Decyzję Karola Nawrockiego o wizycie w Berlinie i Paryżu jednego dnia można by interpretować jako zaangażowanie w Trójkąt Weimarski, jednak nie do końca tak jest – pisze „Die Welt”.

https://p.dw.com/p/50bLs
Karol Nawrocki rozmawia z Friedrichem Merzem, w tle Reichstag
W Berlinie Karol Nawrocki spotkał się z prezydentem Niemiec, a także kanclerzem Friedrichem Merzem (na zdjęciu)Zdjęcie: Lisi Niesner/REUTERS

Pisząc o wtorkowej (16.09.2025) wizycie polskiego prezydenta Karola Nawrockiego w Berlinie i Paryżu dziennik „Die Welt” zauważa, że można by w tym upatrywać lustrzanego działania wobec wizyty kanclerza Niemiec Friedricha Merza, który po objęciu urzędu w maju br. odwiedził najpierw Paryż, a następnie Warszawę. Gazeta przypomina, że sygnał zaangażowania w Trójkąt Weimarski i koordynację polityki Niemiec, Francji i Polski, spotkały się z uznaniem polskiego rządu.

Korespondent niemieckiego dziennika ma jednak wątpliwości, czy w przypadku Nawrockiego jego wizytę w stolicach Niemiec i Francji również tak można odczytać. „Pierwsza podróż Nawrockiego zaprowadziła go do Waszyngtonu, gdzie spotkał się z Donaldem Trumpem, a druga – na spotkanie z papieżem Leonem XIV. Pierwszą szefową rządu UE, którą spotkał Nawrocki, była Włoszka Giorgia Meloni, prawicowa nacjonalistka. To polityka symboliczna – z pewnością zauważona w Berlinie i Paryżu” – czytamy.

Reparacje czy zadośćuczycnienie?

Korespondent gazety Philipp Fritz podkreśla, że ton wizyty w Berlinie został nadany ponad dwa tygodnie temu, gdy na Westerplatte padły słowa Nawrockiego o domaganiu się od Niemiec reparacji za zbrodnie popełnione podczas drugiej wojny światowej. Publicysta przypomina, że kwestia ta od dawna sprawia, że stosunki polsko-niemieckie są napięte, a polski premier w rzeczywistości także domaga się odszkodowań od Niemców. „Odzwierciedla to wolę większości polskiego społeczeństwa” – tłumaczy Fritz.

Reparacje dla Polski. Co w zamian mogłyby zaoferować Niemcy?

Różnicą jest jednak fakt, że przedstawiciele Platformy Obywatelskiej nie mówią o „reparacjach”, ale o „zadośćuczynieniu” i jak pisze dziennikarz, „są w tej kwestii bardziej powściągliwi”, podczas gdy Nawrocki ma na myśli prawdopodobnie reparacje rzędu 1,3 biliona euro oszacowane przez zespół parlamentarny powołany za rządów PiS.

„Die Welt” zwraca uwagę, że aktualne i palące problemy, takie jak obrona polskiej przestrzeni powietrznej po ataku rosyjskich dronów, kwestia migracji, transformacji energetycznej czy konkurencyjności Europy zostały przyćmione przez powrót przez Nawrockiego do kwestii reparacji.

Agitacja antyukraińska

„Pozostaje pytanie, w jakim stopniu prezydent prowadzi politykę zagraniczną zgodną z polską polityką wewnętrzną, tj. zwraca się przede wszystkim do swoich wyborców. Wielu obserwatorów podejrzewa, że ​​tak właśnie jest. Jednocześnie jednak nie byłby to pierwszy raz, gdy Nawrocki, były dyrektor państwowego Instytutu Pamięci Narodowej (IPN), postrzega relacje z krajem partnerskim przede wszystkim przez pryzmat historii” – czytamy.

Donald Tusk i Karol Nawrocki rozmawiają zwróceni do siebie
Donald Tusk i Karol NawrockiZdjęcie: Kacper Pempel/REUTERS

Publicysta „Die Welt” podkreśla, że w stosunkach z Ukrainą Nawrocki kładzie mocny nacisk na względy historyczne, jak rzeź wołyńska, a także że w przeciwieństwie do innych polskich polityków znalazł niewiele słów solidarności z Ukrainą. „Podczas kampanii wyborczej agitował nawet przeciwko Ukrainie i mniejszości ukraińskiej w Polsce” – pisze autor.

Trudna sytuacja Tuska

Zdaniem Fritza to odróżnia obecnego prezydenta RP od jego poprzednika Andrzeja Dudy, który publicznie „inscenizował” swoją przyjaźń z Wołodymyrem Zełenskim. Duda – zdaniem publicysty – mimo wszelkich sporów w stosunkach polsko-niemieckich starał się też utrzymywać dobre relacje z prezydentem Niemiec. Natomiast otwartą sprawą pozostaje to, czy Steinmeier i Nawrocki będą w stanie nawiązać „w miarę przyjazne stosunki”.

Jak czytamy, w Berlinie wielu zdaje się jednak polegać w obopólnych relacjach na polskim rządzie o proeuropejskim nastawieniu, a nie na prezydencie. Fritz zwraca uwagę, że koegzystencja polskiego prezydenta z rządem jest trudna, ponieważ – podobnie jak jego poprzednik – blokuje on politykę rządu, wetując kolejne ustawy. „Obserwatorzy oczekują, że Nawrocki zrobi wszystko, co w jego mocy, by zablokować reformatorską politykę Tuska, aby umożliwić powrót PiS do władzy w 2027 roku” – stwierdza publicysta.

Autor uważa, że spadająca popularność rządu Tuska i blokady ze strony Nawrockiego osłabiły już polskiego premiera w polityce wewnętrznej. „Pozycja międzynarodowa Polski jako jednego z kluczowych krajów Europy, szczególnie w polityce wobec Ukrainy, ucierpiała” – czytamy.

 

Monika Stefanek
Monika Stefanek Dziennikarka Polskiej Redakcji Deutsche Welle w Berlinie.