1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemiecki dziennik: Kto z UE powinien rozmawiać z Putinem?

Monika Stefanek opracowanie
13 maja 2026

Kaja Kallas, szefowa unijnej dyplomacji, chce podjąć się negocjacji ws. zakończenia wojny w Ukrainie. Są jednak wątpliwości, czy byłaby to właściwa osoba – pisze „Süddeutsche Zeitung”.

https://p.dw.com/p/5Dh5H
Kaja Kallas mówi do dziennikarzy
Kaja Kallas chciałaby reprezentować UE w negocjacjach z Rosją ws. zakończenia wojny w Ukrainie. Czy to dobra kandydatka? - zastanawia się niemiecki dziennikZdjęcie: Kay Nietfeld/dpa/picture alliance

„Przynajmniej w jednej kwestii jest jasność: Gerhard Schröder nie będzie negocjował z Rosją pokoju w Ukrainie w imieniu Europejczyków” – pisze w środę, 13 maja, niemiecki dziennik „Süddeutsche Zeitung” („SZ”). Kandydaturę byłego kanclerza Niemiec zasugerował w miniony weekend rosyjski przywódca Władimir Putin, który od lat przyjaźni się ze Schröderem. Gazeta cytuje słowa Kai Kallas, wysokiej przedstawicielki UE ds. polityki zagranicznej, która w poniedziałek w Brukseli stwierdziła, że Schröder zasiadałby po obu stronach negocjacyjnego stołu i w rzeczywistości bardziej reprezentował interesy Putina niż Europejczyków.

„USA już nie można ufać”

Dziennik zastanawia się, kto mógłby zasiąść do negocjacji ze strony Unii Europejskiej – szczególnie w sytuacji, gdy stało się oczywiste, że nie można już ufać prowadzącemu rozmowy rządowi USA. „Ponieważ bezpieczeństwo Europy zależy również od wyniku wojny, Europejczycy chcą bezpośrednio uczestniczyć w negocjacjach” – czytamy.

Ale kto powinien rozmawiać z Rosją z ramienia UE? – zastanawia się „Süddeutsche Zeitung”. Czy Kaja Kallas, która stwierdziła, że ze swoim długoletnim prawniczym doświadczeniem jest w stanie „dostrzec pułapki Rosji”, jest odpowiednią osobą? – pyta gazeta.

Kallas zbyt wielką zwolenniczką Ukrainy?

Zdaniem „SZ” Estonka uważana jest przez niektórych za „zbyt zagorzałą” i bezkompromisową zwolenniczkę Ukrainy, a Rosję postrzega jako wroga. Jak podkreśla gazeta, jest mało prawdopodobne, żeby politycy, tacy jak Emmanuel Marcon, Georgia Meloni czy Friedrich Merz, powierzyli Kallas to zadanie. „Jednocześnie żaden z 27 europejskich szefów państw i rządów nie cieszy się wystarczającym zaufaniem wśród wszystkich swoich kolegów, aby powierzyć mu ten delikatny mandat mediacyjny. Interesy bezpieczeństwa i gospodarki poszczególnych państw członkowskich UE są po prostu zbyt zróżnicowane” – czytamy.

Gazeta zastanawia się także, o czym powinna rozmawiać Europa z Putinem, który nie zmienił swoich celów wojennych od początku inwazji na Ukrainę. Według „SZ” przedstawiciele krajów UE położonych bardziej na zachód lub południe kontynentu mogą być bardziej skłonne do kompromisu z Moskwą, na przykład w kwestii ustępstw terytorialnych lub złagodzenia sankcji.

„Zanim UE rozpocznie rozmowy z Putinem, musi zatem doprecyzować wewnętrznie, jakie jest jej wspólne stanowisko i co wszyscy członkowie mogą, a czego nie mogą zaakceptować w przypadku rosyjskich ofert. W przeciwnym razie UE ryzykuje to, co zaobserwowano w Berlinie po propozycji Putina w sprawie Schrödera: brak jedności” – podsumowuje gazeta.

 

Monika Stefanek
Monika Stefanek Dziennikarka Polskiej Redakcji Deutsche Welle w Berlinie.
Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej