Niemiecka prasa: zabójca w Tuluzie skierował broń także na Europę | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 20.03.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: zabójca w Tuluzie skierował broń także na Europę

O zabójstwie uczniów i nauczyciela szkoły żydowskiej w Tuluzie, sposobach zwalczania terroryzmu i konieczności docenienia odwagi cywilnej obywateli.

DIE WELT pisze o zabójstwach dzieci i nauczyciela przed żydowską szkołą w Tuluzie, w południowo-zachodniej Francji.

„To, co się stało, jest więcej niż bandytyzmem: jest perwersją i symbolicznym zawładnięciem przestrzenią publiczną. Do tego dochodzi jeszcze sianie strachu w samym środku kampanii wyborczej. Przesłanie jest takie: każdy może paść ofiarą: i spadochroniarz wyznania muzułmańskiego i studiujący Torę. Terror i terroryści szukają ofiar według klucza przynależności do określonych grup. Tak było 30 lat temu, kiedy przez Francję przewaliła się fala terroru, który wstrząsnął całym krajem, i tak jest obecnie. Nikt nie powinien sądzić, że w Niemczech zbrodnie tego rodzaju nie są możliwe. A może Niemcy, po ogłoszeniu we Francji żałoby narodowej, przyłączyłyby się symbolicznie do tego aktu, opuszczając flagę nad zamkiem Bellevue do połowy masztu?”

LANDESZEITUNG LÜNEBURG zauważa:

„Jeszcze jest sprawą otwartą, czy zabójstwa francuskich dzieci i żołnierzy są wytworem chorego czy zatrutego umysłu. Wybór ofiar wskazuje jednak - przy zachowaniu wszelkiej ostrożności – na terrorystów islamskich. Spadochroniarze i dzieci żydowskie: tu wyładowuje swoją nienawiść prawdopodobnie jakiś samozwańczy obrońca islamu. Ale abstrahując od pytania o sprawcę, strzały w Tuluzie ukazują, jak mało możliwości mają demokratyczne, otwarte społeczeństwa, aby powstrzymać zdeterminowanych zabójców. Dlatego decydujące jest, jak zmieniają się wolne społeczeństwa pod wpływem zagrożenia terroryzmem. Byłoby fatalnie, gdyby tradycyjnie raczej opanowani w czasie kampanii wyborczej Francuzi zareagowali represjami.”

WESTFÄLISCHE NACHRICHTEN o zabójstwach w TULUZIE:

„Zaszokowani Francuzi zachodzą w głowę, czy był to zamach o podłożu antysemickim? Czy dokonał go obłąkany weteran wojenny? A może jakiś islamista ze slumsów na przedmieściach? Cokolwiek by się nie kryło za tymi zamachami, które dotknęły kraj w czasie kampanii wyborczej: Francuzi będą nadal z opanowaniem reagować na zagrożenia. Zdecydowana większość będzie jak dotychczas, niezależnie od konfliktów natury socjalnej – bronić idei wolnego społeczeństwa, którego ‘obywatelem’ jest osoba posiadająca paszport – niezależnie od pochodzenia, wyznania czy koloru skóry. Tę ideę Paryż podarował Europie dwieście lat temu. Tym samym zabójca z Tuluzy skierował broń także na Europę.”

NORDBAYERISCHER KURIER:

„Antysemityzm ma we Francji złą tradycję. Ale zamachu dokonano tam w ostatnich dniach także przeciwko północnym Afrykańczykom. Przemoc wstrząsnęła Francją w samym środku kampanii wyborczej. W Europie raczej przeważa beznamiętne wzruszenie ramionami. W Niemczech politycy toczą bezowocne dyskusje. Zakaz NPD znów może się nie udać. Rytuały i rezolucje nie wystarczają w walce z zagrożeniem. Prawdziwa odwaga cywilna wymaga odwagi. Ludzie, którzy stawiają czoło ekstremistom, tym bardziej zasługują na uznanie i wsparcie.”

Barbara Cöllen

Red.odp.: Iwona D. Metzner

Reklama