Niemiecka prasa: ″Z tą koalicją nie da się robić polityki wewnętrznej″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 28.04.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: "Z tą koalicją nie da się robić polityki wewnętrznej"

Do późnej nocy z niedzieli na poniedziałek trwał w Berlinie szczyt koalicji rządzącej. Wtorkowa (28.04.2015) prasa komentuje.

Hamburger Abendblatt” krytykuje: „Wielkiej koalicji, która tak suwerenną polityką zagraniczną prowadzi kraj przez kryzys euro i wojnę na Bliskim Wschodzie, na polu wewnątrzpolitycznym udaje się niewiele. Partnerom brakuje nie tylko wspólnego pomysłu, jak przygotować kraj na przyszłość, ale brakuje także koniecznej świadomości problemów. Rozpieszczona małym cudem gospodarczym zaprzecza każdej potrzebie reform i ogranicza się do drogiej polityki ukierunkowanej na jej klientów”.

Równie krytycznie ocenia szczyt „Landeszeitung“ z Lueneburga: „Partnerzy koalicyjni siedzą razem sześć godzin – bez efektów, w złym nastroju. Pewne jest: kto latami mówi, że chce zwalczać wybujałą biurokrację, ale przyjmuje płace minimalne, które obarczają gospodarkę jeszcze większą biurokracją, najwyraźniej się nie przysłuchiwał. Nie lepiej to wygląda przy przepychankach o dodatek solidarnościowy. Większość ekonomistów upomina przy tym od lat, że państwo za mało inwestuje. Prosiłoby się tutaj o przekierowanie podatków: od 2019 roku podatki popłyną wyłącznie na spłacanie państwowego długu. I każdy cent, który nie będzie musiał płynąć na spłacanie długu, zostałby zainwestowany w infrastrukturę i w oświatę – perspektywicznie i nie na koszt przyszłych pokoleń. Ale z tą koalicją nie da się robić polityki wewnętrznej”.

Zdaniem „Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung“: „Chadecja i SPD są coraz mniej skłonne do przyznania drugiej stronie jej zasług lub do kompromisów. I tak pluskają sobie przełom energetyczny czy rozmowy o przyszłym stosunkach finansowych między federacją a krajami związkowymi; wielkich reform, takich jak sprawiedliwy system podatkowy nie można od tej koalicji oczekiwać. A miała konieczną większość i swobodę finansowego działania. Ale przegrała swoje szanse”.

Dziennik „Nürnberger Nachrichten” konstatuje: „Chadecja i socjaldemokraci – to smutna konkluzja – odhaczyły już wspólne punkty ustalone w umowie koalicyjnej i nie mają zamiaru przyznawać, że któraś ze stron może osiągnąć sukces. Jest to czymś w rodzaju końca polityki wewnętrznej, a na nowy początek można liczyć przypuszczalnie dopiero po wyborach 2017”.

W zupełnie innym tonie utrzymany jest komentarz „Süddeutsche Zeitung“: „Stosunkowo porządna kondycja koalicji i słabość opozycji, to najwygodniejsze poduszki Merkel: w domu nikt nie wymaga od niej zbyt wiele. Nawet, jeżeli CDU, CSU i SPD najwyraźniej godzinami mogą się spierać na temat obowiązku dokumentowania godzin pracy przy płacy minimalnej czy kwestii: płaca minimalna a praca wolontariuszy, ze względu na te tematy wielka koalicja się nie rozpadnie. Rząd koalicyjny nie rozpadnie się też ze względu na ważne tematy polityki zagranicznej, takie jak przyszłość euro czy Ukrainy. Chadecja i SPD zainwestowały politycznie za dużo, częściowo nawet jeszcze zanim zaczęły wspólne rządy. I zbyt dużo chadecja i SPD wspólnie zaniedbały w kryzysach takich jak dramat uchodźców na Morzu Śródziemnym. Także to łączy”.

Opr. Elżbieta Stasik

Reklama