Niemiecka prasa: wrogowie są wśród nas | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 13.01.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: wrogowie są wśród nas

Wtorkowe (13.01.15) wydania gazet komentują nastroje w Niemczech po zamachu terrorystycznym we Francji ostrzegając przed zamykaniem się społeczeństwa i pielęgnowaniem wrogich nastrojów.

Deutschland Demonstration Muslime gegen Terror in Hamburg

Poniedziałkowa demonstracja muzułmanów przeciwko terrorowi w Hamburgu

„Frankfurter Allgemeine Zeitung“ pisze, że: „Teraz trzeba ponownie sprawdzić, co jest konieczne, aby lepiej chronić obywateli bez ograniczania ich wolności. Każdy, kto zapowiada zainteresowanie krwawą „świętą wojną” może zostać wzięty pod lupę.(…)Trzeba jednocześnie przemyśleć na nowo propozycje, które są od dawna już gotowe. Retencję danych osobowych można zharmonizować z prawami obywatelskimi i stać się sensownym środkiem w zwalczaniu poważnej przestępczości. Kto jednak maluje natychmiast scenariusz totalnego nadzoru, uprawia propagandę w stylu wrogów otwartego społeczeństwa. Właśnie teraz potrzebna jest kontrpropaganda. To jest właśnie najlepsza forma prewencji – reklamowanie nieskrępowanej prawie niczym wolności religijnej, z której można korzystać w tym kraju”.

„Reutlinger General-Anzeiger“ jest zdania, że: „Niemcy powinni zdawać sobie sprawę z tego, że wprawdzie atakom terrorystycznym nie da się zapobiec, ale prawdopodobieństwo, że coś się wydarzy, można zminimalizować dzięki odpowiednim środkom. O te środki toczy się od nowa ostry spór. Wiele da się poprawić, ale nie wszystko, co jest możliwe, musi być zrealizowane. Francuzi, podobnie jak Niemcy i wszyscy Europejczycy, powinni wystrzegać się kompleksu oblężonej twierdzy. Nawet w obliczu najnowszych wydarzeń w Paryżu jedno musi pozostać jasne: wrogowie są wśród nas, są też na zewnątrz, ale nie jesteśmy przez nich otoczeni”.

„Badische Zeitung” z Fryburga twierdzi, że: „Po czasie przekornej żałoby nadejdzie codzienność. Czas ten, jak się powszechnie uważa, nie może być taki jak wcześniej. Miałoby to oznaczać, że w przyszłości jeszcze bardziej się zamkniemy, zaostrzymy przepisy i zrezygnujemy z prawa do wolności? Tak, jak wczorajszy przejściowy zakaz używania karykatur podczas demonstracji w Lipsku? A może mamy odwagę przeciwstawić terrorystom z ich rozszalałą tęsknotą za śmiercią otwarte społeczeństwo, które w sposób tolerancyjny zabiega za każdym razem o lepsze rozwiązania, żyje według wyznawanych wartości, a nie tylko o nich mówi? A przy tym w duchu państwa prawa zwalcza przeciwników tych swobód, bez względu na to, skąd oni przychodzą? Po żałobie przyjdzie czas decydującej próby”.

„Nordsee-Zeitung” z Bremerhaven konstatuje, że „Uczniowie, absolwenci, sąsiedzi, koledzy, reprezentanci Niemiec w sporcie: każdy w Niemczech Zachodnich ma od dłuższego czasu do czynienia z muzułmanami. Wielu zna Ramadan, Święto Cukru, ceremonię obrzezania, zakaz spożywania wieprzowiny, a od dawna potrzebna budowa meczetów wywołuje na plan wyłącznie osoby zacofane lub ekstremalnie prawicowe. I dobrze, bowiem w kraju, w którym obowiązują swobody obywatelskie, każdy ma prawo pielęgnować swą wiarę. Aż dziwne, że trzeba to dodatkowo podkreślić, ale w czasach Pegidy jest to najwyraźniej konieczne. Dziękujemy, pani kanclerz, czasem także coś, co jest oczywiste, musi zostać wypowiedziane”.

opr. Aleksandra Jarecka

Reklama