Niemiecka prasa: „W Polsce będzie więcej informatyków, niż górników” | Echa polskie | DW | 05.03.2013
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: „W Polsce będzie więcej informatyków, niż górników”

„Kolejna polska transformacja” – dzisiejsza prasa o rosnącym w gigantycznym tempie rynku i ogromnym potencjale polskiej branży IT, czego dowodem ma być m.in. obecność Donalda Tuska na targach CeBIT w Hanowerze.

„Donald Tusk osobiście przybył na otwarcie CeBIT. To dowód na to, jak wysoką wartość dla Polski ma zarówno branża IT, jak i rola współorganizatora targów” – pisze w swoim wydaniu online niemiecki dziennik Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ.net). Gazeta przytacza wypowiedź obecnego na targach Cezarego Augustynowicza, szefa firmy more7 (zatrudniającej 750 osób, której przedstawicielstwa znajdują się pod Düsseldorfem i w Poznaniu, red.), o tym, że branża IT stoi w obliczu >>przełomu porównywalnego do politycznej transformacji w Polsce przed dwudziestoma laty<<, a biznesmen zamierza osiągać wysokie profity z >>rewolucji, którą wywoła informatyczna chmura<<. „Podobnie jak Augustynowicz myśli polska branża IT” – pisze dziennik – „Każdego roku studia informatyczne kończy więcej niż 10 tysięcy informatyków, którzy trafiają na rynek pracy. Oprócz ważnych ośrodków kształcenia jak Kraków, Warszawa i Wrocław również wiele mniej znaczących placówek wzmocniło swoją ofertę edukacyjną. Jaką wartość ma ta branża w Polsce, oraz jak poważnie Polska podchodzi do roli państwa-gospodarza tegorocznych targów, dowodzi fakt obecności na imprezie inauguracyjnej zarówno premiera RP Donalda Tuska, jak i wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego. Polska chce wykorzystać okazję bycia w centrum uwagi, aby pokazać całemu światu, że jest największym unijnym państwem Europy Środkowo-Wschodniej, któremu udała się transformacja z kraju agrarnego do (post-) przemysłowego” – pisze FAZ.net. Jak zauważa portal, liczba polskich wystawców na targach CeBIT potroiła się w tym roku do ponad 200, a Polska jest na 10. miejscu w rankingu najlepszych lokalizacji firm outsourcingowych. Wg przytaczanych przez FAZ.net badań Kraków wyprzedza nawet Pekin w rankingu miejsc o rosnącym potencjale outsourcingowym. „Obecnie ta branża w Polsce zatrudnia około 85 tysięcy pracowników. W ciągu kilku lat powinno być ich 100 tysięcy – więcej niż zatrudnionych w górnictwie” – szacuje portal. Zdaniem dziennika również Michael Kern, szef Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej, dostrzega ogromny potencjał rozwoju polskiego rynku IT, a Kern widzi ogromne perspektywy popytowe zwłaszcza w usługach informatycznych. „Ponadto zdaniem Kerna Polska stoi w obliczu budowy infrastruktury informatycznej dla sektora energetycznego, takiej jak chociażby inteligentnych sieci przesyłowych. Polacy są ciągle entuzjastami e-technologii, dwie trzecie Polaków ma dostęp do internetu” – zauważa portal. „To nie przypadek, że Telekom wybrał właśnie Polskę na miejsce wdrażania aplikacji My Wallet, bezgotówkowego płacenia za pomocą telefonu komórkowego. Jak wysoką rangę informatyzacji nadaje polska polityka, świadczy zdaniem Michaela Kerna samo stworzenie w Polsce Ministerstwa ds. Cyfryzacji i Administracji, które tylko w bieżącym roku zamierza zainwestować w projekty e-government około 800 milionów euro. Do tego już wkrótce także w Polsce składanie elektronicznych deklaracji podatkowych PIT i elektroniczne karty pacjenta staną się faktem” – puentuje FAZ.net.

Powrót lwa salonowego

Wśród pozostałych wątków polskich obecnych we wtorkowych (5 marca 2013) dziennikach dominuje powrót Aleksandra Kwaśniewskiego do czynnej polityki, oraz zapowiedziane przez Donalda Tuska w ub. piątek możliwe przetasowania w rządzie. Süddeutsche Zeitung w artykule „Powrót lwa salonowego” (oryg: Rückkehr des Gesellschaftslöwen) stwierdza, że eks-prezydent: „wywołał sensację tym, że zdecydował się zostać sojusznikiem inicjatywy Europa plus ekscentrycznego radykalnie liberalnego i antyklerykalnego prowokatora Janusza Palikota”. Dziennik przypomina, że w wyborach w 2011 partia Palikota zdobyła niemal dziesięć procent głosów, i że od tego czasu jej notowania spadły o połowę i prawdopodobnie dlatego ugrupowanie potrzebuje wsparcia, które może mu zaoferować nadal popularny Kwaśniewski.

Agnieszka Rycicka

red. odp.: Iwona D. Metzner

Reklama