Niemiecka prasa: Upamiętnienie 67. rocznicy wyzwolenia Auschwitz | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 28.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: Upamiętnienie 67. rocznicy wyzwolenia Auschwitz

Sobotnie gazety (28.01) komentują wystąpienie Marcela Reich-Ranickiego w Bundestagu, w związku z 67. rocznicą wyzwolenia obozu zagłady Auschwitz-Birkenau.

default

Heilbronner Stimme ostrzega:

"Tak, trzeba to przypominać! W Niemczech bowiem znów zaczyna się szerzyć wielkie zapomnienie. Według ankiety co piąty dorosły nie wie, co się kryje pod nazwą Auschwitz. Holokaust nie może popaść w zapomnienie. Dlatego należy odważnie występować przeciwko brunatnej zarazie i z uwagą słuchać tego, co ma nam do przekazania Marcel Reich-Ranicki; ocalały z getta świadek tamtych czasów.

Bo to, co powiedział raz amerykański filozof George Santayana, i dziś nie straciło na znaczeniu: kto nie może sobie przypomnieć przeszłości, będzie skazany na to, że ją przeżyje powtórnie".

Według Frankfurter Allgemeine Zeitung Marcel Reich-Ranicki budzi ogromny podziw i szacunek:

"Nawet, gdyby Marcel Reich-Ranicki nie powiedział ani słowa, jego poruszające przemówienie w Bundestagu dla upamiętnienia ofiar narodowych-socjalistów dałoby do myślenia. Już sama obecność 91-letniego człowieka, który doświadczył najbardziej ponurego rozdziału niemieckiej historii i jak rzadko kto poświęcił się językowi niemieckiemu i niemieckiej kulturze, nakazywała obecnym pokorę, podziw i wdzięczność. (...) Losy Marcela Reich-Ranickiego (...) są odbiciem losów milionów ludzi, których w imieniu Niemiec wypędzono, prześladowano, torturowano i mordowano".

Westfälische Nachrichten z Münster przypomina, że już niedługo może zabraknąć świadków z tamtych czasów, dzięki którym pamięć o Holokauście jest wciąż żywa:

"Pokolenie ocalałych z Holokaustu pomału opuszcza życie doczesne. Niektórzy otwarcie dzielą się swoimi przeżyciami, nawet tymi bolesnymi. Świadkowie tamtych czasów mają swój ważny wkład w to, że Niemcy stały się akceptowaną, otwartą na świat demokracją, która przyznaje się do swojej przeszłości. To, co ci ludzie mówią, utrwala się bardziej, niż uczenie się historii z książek. To, że ocaleli otwierają się przed nami, jest dla nas wielkim darem. Powinnimy go przyjąć z wdzięcznością".

Frankfurter Neue Presse uważa, że upamiętnianie Holocaustu to za mało:

"Kluczem do pokonania skrajnej prawicy jest młodzież. Jeśli zamyka się kluby młodzieżowe jeden za drugim, jeśli nie ma pieniędzy na zatrudnienie doświadczonych pedagogów, jeśli w szkole nie uczy się o Trzeciej Rzeszy a koalicje demokratyczne nie mają odwagi stawić czoła brunatnym bandytom - to coś tu nie gra w państwie niemieckim. Upamiętnianie jest ważne, ale samo składanie hołdu pamięci to za mało".

Wychodząca w Essen Neue Ruhr / Neue Rhein Zeitung podkreśla:

"Zachowanie pamięci o Holokauście staje się coraz ważniejsze. Również dlatego, że coraz mniej jest tych, którzy ocaleli z masowej zagłady i jako świadkowie przeszłości mogą nam uzmysłowić, że od prostodusznego obywatela do barbarzyńcy jest tylko mały krok".

Iwona D. Metzner

red. odp.: Andrzej Pawlak

Reklama