Niemiecka prasa: Ukraina i Polska odpadły. Euforia minęła | Echa polskie | DW | 25.06.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: Ukraina i Polska odpadły. Euforia minęła

Niemieccy komentatorzy: Wczesne odpadnięcie gospodarzy EURO 2012 z turnieju stłumiło nastroje w Polsce i na Ukrainie.

„Nawet gwiazdy showbisnesu takie jak Noel Gallagher nie są w stanie wzbudzić euforii”, stwierdza Die Welt:

„W Galerii Kazimierz w Krakowie piętrzą się koszulki polskiej reprezentacji. Kosztują już tylko 249 zł, tydzień przed zakończeniem EURO prawie się już nie sprzedają. Podobnie jak w Krakowie, także w innych polskich miastach euforia wokół mistrzostw minęła. Biało-czerwone flagi, które podczas fazy grupowej zdobiły co drugą warszawską taksówkę, stały się rarytasem. Prawie wydaje się, że tak opiewane niekończące się lato nie trwało nawet trzech tygodni. W Gdańsku do strefy kibica nie zdołał ściągnąć tłumów nawet były wokalista zespołu Oasis Noel Gallagher (...) Przynajmniej w polskim dzienniku telewizyjnym EURO 2012 jest nadal tematem numer jeden, radio bezwzględnie gra na okrągło przebój mistrzostw Endless Summer a na niejednym balkonie Warszawy, Krakowa czy Wrocławia nadal wiszą polskie flagi”.

Nie ulega wątpliwości, stwierdza gazeta, że szybkie odpadnięcie reprezentacji gospodarzy stłumiło nastroje. „Podobnie jak już w 2008 roku, kiedy w fazie grupowej pożegnały się Szwajcaria i Austria, i tak jak w 2010 r. w Południowej Afryce. Za dwa lata nareszcie ma być lepiej. W 2014 gospodarzem następnego dużego turnieju jest Brazylia”.

Der Tagesspiegel opiera swój komentarz na rosyjskim słowie "arziotarz" (podniecenie, rewetes, szum).

„Szum przed piłkarskimi mistrzostwami Europy 2012 był dosyć duży. Chociażby troska o nieistniejące autostrady i prawa człowieka. Po pierwszych meczach szum, czyli nadzieje pokładane we własnych drużynach były potężne zwłaszcza u obydwu gospodarzy. Nic to nie pomogło. Polska i Ukraina odpadły. Teraz szum robią kibice i media, przede wszystkim wokół nadchodzących decydujących meczów, półfinałów i finału. Aжиотажjest trudnym do uchwycenia słowem, do tego trudnym do wymówienia. Może mieć pozytywne i negatywne znaczenie. I nawet jeżeli wielu narzeka, że mistrzostwom brakuje ажиотаж, wielkich emocji i gorących momentów, organizatorzy mogą być zadowoleni, że nieco uspokoił się przynajmniej szum na temat ich zdolności zorganizowania takiego turnieju”, komentuje berlińska gazeta.

Hidden Dog

Süddeutsche Zeitung bierze pod lupę ofertę kulinarną, która towarzyszy EURO 2012:

„Szczęśliwy jest głodny kibic, który podróżuje pociągiem. Czeka go wyśmienita sałatka Bramka z kulkami mozzarelli, które może i wyglądają jak typowe kulki mozzarelli, w rzeczywistości są oczywiście małymi piłkami. Opłaci się możliwie dużo podróżować pociągami i zjadać przy tym możliwie dużo serowych piłeczek. Bo kogo dopadnie głód na stadionie, już się go nie pozbędzie. Albo będzie sobie pluł w brodę, że próbował się go pozbyć”. Na stoiskach na stadionach oferowana jest potrawa, która nazywa się Hot Dog, powinna nosić jednak nazwę Hidden Dog, komentuje monachijska gazeta, bo: „znalezienie zimnej kiebaski w rozmiękczonej bułce jest przedsięwzięciem zajmującym cały wieczór. Zamiennie do wyboru są frytki, wyglądające na tak wyczerpane, jak polska reprezentacja w drugiej połowie meczu”, konstatuje dziennik.

Elżbieta Stasik

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama