Niemiecka prasa: skandal w Erfurcie | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 06.02.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: skandal w Erfurcie

Niemiecka prasa komentuje nieoczekiwany wybór polityka liberalnej FDP na premiera Turyngii dzięki poparciu AfD.

Uśmiechnięty Thomas Kemmerich (FDP)

Nowy premier Turyngii: Thomas Kemmerich (FDP)

"A co powiedzą przyszli historycy o tym dniu?" – pyta retorycznie dziennik "Frankfurter Rundschau"  i odpowiada: "5 lutego 2020 mieszczańskie centrum objawiło swoją brzydkie oblicze. Po to, by dojść do władzy, przedstawiciele partii, która zwie się liberalną, pozwolili sobie na podanie ręki przez wrogów liberalnej demokracji. I partia, która nazywa się chrześcijańsko-demokratyczną zadbała o to, by się to udało (...). Wprawdzie faszysta z AfD Björn Höcke nie jest Adolfem Hitlerem, nawet jeśli chętnie imituje gesty i retorykę nazistowskich przywódców. Höcke nie rządzi, nawet w Turyngii. A jednak uzasadnione jest porównanie między końcem Republiki Weimarskiej a skandalem w Erfurcie. Ponownie okazuje się, że formalnie demokratyczne decyzje mogą utorować drogę wrogom demokracji".

„Pytanie, czy CDU powinna zawiązywać koalicje z AfD zaprząta już od lat wszystkie landowe struktury CDU, tam gdzie mają one do czynienia z silną AfD w parlamencie. Na zachodzie przyjęła się linia, że tego się nie robi. Na wschodzie wygląda to inaczej; tam lewe i prawe skrzydło spierają się o pryncypia i pragmatyzm (...). Dla partii chadeckich to wydarzenie w Turyngii jest teraz ogólnoniemieckim eksperymentem. Tama została przerwana” – pisze „Frankfurter Allgemeine Zeitung.”

Podobnie widzi to komentator tygodnika „Die Zeit” (wydanie internetowe): „To wydarzenie będzie miało ogromne konsekwencje dla wielu spraw w Republice Federalnej w nadchodzących miesiącach i latach – to przerwanie tamy. Przerwanie tamy to dziwaczne słowo, ale jedyne, które wydaje się tu na miejscu (...). Nikt nie może twierdzić, że ta sytuacja była niespodzianką (...). AfD została taktycznie włączona do procesu zdobywania władzy – czy świadomie czy nieświadomie, to już prawie bez znaczenia".

"59 tys. wyborców FDP w Turyngii na pewno miało wiele życzeń. Ale to, że czołowy kandydat najmniejszej partii w landtagu pozwolił się wybrać na premiera głosami AfD, tego na pewno sobie nie życzyli - w każdym razie jeśli brać na poważnie profil tej partii" - zauważa z kolei dziennik „Die Welt”.

"To pachnie prawdziwą hipokryzją kiedy Thomas Kemmerich po swoim wyborze podkreśla, że jest przeciwko AfD i przeciwko Höckemu – pisze regionalny dziennik „Thüringer Allgemeine“ z Erfurtu. "Najwidoczniej wszystkie szczątki I złamanie tabu były usprawiedliwione byleby tylko osiągnąć cele polityczne. To ciężki cios dla zaufania ludzi do parlamentarnej demokracji”.

Redakcja poleca