Niemiecka prasa: Schäuble odnotowuje rekord za rekordem | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 12.05.2017
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Schäuble odnotowuje rekord za rekordem

Piątkowe (12.05.2017) wydania niemieckich gazet komentują rekordowe przychody podatkowe państwa i dobre prognozy do 2021 roku.

Leipziger Volkszeitung” zauważa:

„Bardziej zadowolonego ministra finansów niż Wolfgang Schäuble widzi się rzadko. Wielu jego poprzedników nie miało łatwo. Theo Weigel musiał wysupłać miliardy na zjednoczenie Niemiec, Hans Eichel męczył się z wysokim poziomem bezrobocia, a Peer Steinbrück z kryzysem finansowym. Schäuble natomiast odnotowuje rekord za rekordem. Czwarta z kolei nadwyżka budżetowa, ciągły wzrost przychodów podatkowych, znakomite prognozy. Niemcy zdają się mieć prawdziwy problem z luksusem: Co zrobić z tymi pieniędzmi? Wolfgang Schäuble dobrze zrobi, jeśli będzie wstrzemięźliwy z obietnicami. Te dodatkowe miliardy szybciej znikną niż się pojawiły”.

Neue Osnabrücker Zeitung” pisze:

„Co za piękny temat wyborczy. Źródła podatkowe tryskają jak nigdy i to nasuwa oczywiste pytanie, czy nie powinno się odciążyć finansowo zmagających się z trudnościami obywateli. To jest aż zanadto zrozumiałe. Podczas gdy państwo z roku na rok przybiera na sile, płatnicy podatków na próżno czekają na to, aby należycie partycypować we wzroście gospodarczym. Jednakże co do tego nikt nie ma złudzeń. Nie należy oczekiwać dużych zmian, co najwyżej ograniczonego obniżenia podatków, jak zauważył minister finansów Wolfgang Schäuble.

Dobrze jest być ostrożnym, jeśli partie oferują obniżkę podatków. W końcu zbyt często coś obiecywano i jednym tchem odwoływano”.

Lübecker Nachrichten" ostrzega:

„My Niemcy powinniśmy się wystrzegać patrzenia na naszą sytuację finansową w różowych okularach. Jeśli się dobrze rozejrzymy, stwierdzimy, że nasz kraj musi się zmierzyć z licznymi problemami. Kosztownymi problemami. Pierwszy z nich to dług publiczny. To, że fiskus nie zaciąga nowych zobowiązań wcale nie znaczy, że tych dawnych już nie ma. Po drugie, między ekonomistami panuje jednomyślność co do tego, że Niemcy inwestują o wiele za mało w infrastrukturę. Mosty i drogi są w wielu miejscach w fatalnym stanie. Internet działa wolno, a kolej jest przestarzała. Dla kraju uprzemysłowionego jest to kompromitujące”.

Frankfurter Allgemeine Zeitung” apeluje:

„Najwyższy czas umocnić ideę wolnego rynku i konkurencyjność. Jeśli podatnikom zostanie coś więcej z ich zarobków albo dochodów, zachęci ich to nie tylko do większego wysiłku. Będą mogli też realizować więcej własnych pomysłów. Niektórzy nawet zaryzykują i zainwestują. Inni zaspokoją swoje potrzeby konsumpcyjne, wpłacą więcej na emeryturę, albo przeznaczą pieniądze na inne dobre cele. Zapewnia to zastrzyk finansowy tam, gdzie obywatele obiecują sobie z tego korzyści, gdzie widzą perspektywę na przyszłość. Co to dokładnie jest, rząd może się co najwyżej się domyślać... Starzejące się społeczeństwo potrzebuje w następnych latach więcej dynamiki”.

Opr. Barbara Cöllen

 

Reklama