Niemiecka prasa: ″Rosja uprawia hybrydową dyplomację″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 28.01.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: "Rosja uprawia hybrydową dyplomację"

Niemieckie media komentują wystąpienie szefa rosyjskiego MSZ w sprawie domniemanego gwałtu 13-letniej Rosjanki w Niemczech. Choć policja zaprzecza doniesieniom i bada sprawę, rosyjscy dyplomaci dolewają oliwy do ognia.

"Süddeutsche Zeitung" pisze:

"Zainteresowanie rosyjskiego ministra spraw zagranicznych wyolbrzymioną, sfingowaną historią na państwowym kanale, której nadano rangę na najwyższym rządowym szczeblu - to było zbyt wiele dla niemieckiego rządu. ´Instrumentalizowanie tego przypadku nie wchodzi w rachubę´, stwierdził w środę (27.01.2016, red.) rzecznik rządu Steffen Seibert . (...)

Wątpliwe, czy obywatele rzeczywiście są w stanie rozróżnić fakty od zmyślonych historii. Opublikowana dziesięć dni temu przez państwowy kanał Rossija 1 relacja o domniemanym gwałcie nieletniej Niemki o rosyjskich korzeniach, była w Niemczech przez internautów klikana dziesiątki tysięcy razy.

Schemat, według którego (rosyjska - przyp. red.) dyplomacja i media państwowe ze sobą współdziałają, jest wypróbowany: Po zmyślonym, porażającym doniesieniu, ministerstwo spraw zagranicznych żąda wyjaśnień w sprawie niepokojących doniesień. Mniej więcej w ten sposób przygotowano np. wojnę w Donbasie.

"Tagesspiegel" zauważa:

Wbrew zwyczajowej dyplomatycznej powściągliwości Ławrow pokazuje nową jakość zuchwalstwa, wykorzystując strach niemieckich przesiedleńców z Rosji, ich nieukrywane ksenofobiczne uprzedzenia, sugerując, iż niemiecką politykę wobec uchodźców można interpretować jako symbol upadku dekadenckiego Zachodu.

Minister spraw zagranicznych (Ławrow - przyp. red.) wyciągnął z zanadrza nowe narzędzia, przy których pomocy dokonuje dekonstrukcji. Po tzw. 'hybrydowej wojnie' na Ukrainie, którą prowadzą rosyjscy żołnierze bez mundurów, obserwujemy 'hybrydową dyplomację'. Mylić, mącić, ale nie ponosić odpowiedzialności - na tym to polega. Do tych narzędzi należą też fabryki listów od czytelników oraz 'trolle', które mają godzić w Niemczech w krytyczne komentarze o Rosji i podważać wiarygodność ich autorów.

"Spiegel Online" informuje:

Zaostrza się ton między Berlinem i Moskwą: Frank-Walter Steinmeier zarzucił rosyjskiemu ministrowi spraw zagranicznych Ławrowowi polityczną propagandę (...) Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Martin Schäfer powiedział - kierując swoje uwagi generalnie pod adresem rosyjskich mediów, nieodnosząc się do konkretnego przypadku - powiedział, że obywatele są zdolni do właściwej oceny. Zawsze obowiązuje jedna zasada: 'Kłamstwo ma krótkie nogi'.

opr. Róża Romaniec

Reklama