Niemiecka prasa: Przemoc i terroryzm nie mogą zwyciężyć | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 25.07.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Przemoc i terroryzm nie mogą zwyciężyć

Komentatorzy poniedziałkowej (25.07.16) prasy zajmują się dyskusją na temat bezpieczeństwa w kraju, jaka wybuchła w Niemczech po szaleńczym ataku 18-letniego sprawcy w Monachium.

Mitteldeutsche Zeitung“ (Halle) pisze, że „Żadne regulacje prawne nie mogą zapobiec temu, by człowiek zdecydowany na dokonanie takiego czynu, postarał się o broń, jeżeli nie będzie to pistolet, to siekiera, jeśli nie siekiera, to nóż. Całkowicie niezawodna kontrola nie istnieje, przynajmniej tak długo, jak długo posiadanie broni przez prywatne osoby nie jest zabronione. Czy polityce i społeczeństwu naprawdę nie przychodzi do głowy inna odpowiedź na przestępstwo w Monachium, niż ewidentnie bezsensowna dyskusja na temat bezpieczeństwa wewnętrznego?”

Märkische Allgemeine“ (Poczdam) zauważa, że „Wiodący w Niemczech politycy unikają wyciągania wszelkiego rodzaju przedwczesnych wniosków. Jak nieodpowiedzialne były natomiast niepohamowane spekulacje w rzekomo nowoczesnych sieciach społecznościowych – gdzie prawda się nie liczy, a niedoinformowani gorliwcy prześcigają się w doniesieniach”.

Zdaniem opiniotwórczego dziennika „Die Welt“: „Można odnieść wrażenie, że istnieje pewne niebezpieczeństwo zarażenia się. Tzw. Państwo Islamskie rozpowszechnia w Internecie propagandowe wideo z mordowania »niewiernych« i wychodzi – ze słusznego – założenia, że model religijnego mordercy znajdzie naśladowców. Nie można wykluczyć, że także konieczne – i nieuniknione – doniesienia w mediach motywują chore dusze do tego, by ten jeden jedyny raz w życiu uwiecznić się dokonaniem morderczego czynu i wieńczącego go samobójstwa. Zamachy terrorystyczne w czasach Internetu, realna mordercza przemoc, przenoszą się wirusowo jak zwykła grypa. Najwidoczniej jest zakaźna, bez względu na pobudki polityczne czy religijne lub ich brak”.

Die Frankenpost“ (Hof) konstatuje: „Monachium i Nicea, Kabul i Wuerzburg: terroryzm i przemoc, które obecnie przeżywamy i z którymi aktywnie muszą się konfrontować polityka i społeczeństwo, dotykają nas i budzą strach. Krok po kroku tracimy naszą wolność – ponieważ trzeba chronić człowieka przed człowiekiem. Kamery monitorujące i kontrola danych są coraz bardziej rozbudowywane. Zwolennicy twardej linii dysponują niestety lepszymi argumentami: bo wolność jednostki kończy się tam, gdzie zagrożone jest życie innego człowieka. Bo dobro wielu spycha w tło wolność jednostki. Krok po kroku tracimy to, co najważniejsze i najlepsze, co kształtuje naszą konstytucję, nasze rozumienie demokracji - bezwarunkową wolność. My wszyscy musi zwalczać ten rozwój, musimy znaleźć odpowiedzi na wiele pytań. Przemoc i terroryzm nie mogą zwyciężyć”.

opr. Elżbieta Stasik