Niemiecka prasa: Polska największym beneficjentem UE | Echa polskie | DW | 21.09.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Echa polskie

Niemiecka prasa: Polska największym beneficjentem UE

W swoich piątkowych (21.09.12) wydaniach niemiecka prasa zwraca uwagę m.in. na zbliżające się negocjacje budżetowe w Unii. Inny temat to śmiertelność pooperacyjna w szpitalach, gdzie Polska nie wypada najlepiej.

Süddeutsche Zeitung (SZ) pisze o następnym szczycie UE oraz negocjacjach odnośnie jego budżetu. Autor artykułu radzi uczestnikom, by zapakowali wystarczająco dużo bielizny, bo negocjacje mogą potrwać dłużej, niż się oczekuje. "Takiego smutnego widowiska, jak w roku 2005, UE nie chce prezentować obecnie, w czasie kryzysu" - pisze SZ.

Gazeta, powołując się na unijnych dyplomatów, zwraca uwagę na to, że do szczytu i jego postanowień nie pozostało wiele czasu. W Brukseli panuje jakoby obawa, że narodowe parlamenty mogą próbować ograniczać możliwości wydawania pieniędzy poprzez różne dodatkowe postanowienia, które w praktyce mogą uniemożliwić porozumienie.

Dziennik twierdzi, że budżet Unii na lata 2014-2020 podobny będzie do poprzedniego. Wprawdzie już nie mówi się o budżecie na poziomie 1,083 biliona euro, ale SZ zauważa, że „nawet grupa krajów Europy wschodniej, które są beneficjentami transferu środków unijnych, wydaje się akceptować pewne ograniczenia budżetowe”. W artykule SZ dodaje, że grupa ta wkrótce spotka się w celu omówienia szczegółów własnej pozycji. "Kompromisowe rozwiązanie znajdzie się gdzieś pomiędzy propozycjami Komisji Europejskiej i państw-płatników netto w Unii", czyli na poziomie ok. 1,03 biliona euro - pisze monachijski dziennik.

SZ wylicza, że oznaczałoby to na lata 2014 do 2020 średni budżet unijny na poziomie 147 miliardów euro, czyli nieco więcej niż obecnie. Gazeta podkreśla, że do rolnictwa popłynie ok. 35 do 37 procent całej sumy, natomiast największą część budżetu przewiduje się na tzw. „środki na rozwój i strukturę”, czyli na środki, z których czerpią potem korzyści zarówno płatnicy netto, jak i nowe kraje unijne na wschodzie. SZ podkreśla rówież, że subwencje rolnicze praktycznie nie ulegną zmianie, również ze względu na interesy Francji. Oczekuje się, że w listopadzie będzie przede wszystkim chodziło o to, kto i ile otrzyma ze środków strukturalnych oraz kto odejdzie z kwitkiem.

Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ) podkreśla już krótko na pierwszej stronie, że Polska jest największym beneficjentem Unii Europejskiej. FAZ wylicza, że w 2011 roku Polska otrzymała najwięcej, bo do kraju nad Wisłą popłynęło z Brukseli 11 miliardów euro więcej, niż wyniosła polska składka. Gazeta zauważa, że środki unijne stanowią dla Polski 3,1 procent PKB. Dla porównania dziennik przytacza wysokość środków, jakie popłynęły np. do Grecji (4,6 mld euro) i na Węgry (4,4 mld euro).

Róża Romaniec

red. odp. Bartosz Dudek

Reklama