1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemiecka prasa: policja musi oczyścić się z neonazistów

11 lipca 2020

Niemieckie dzienniki komentują w sobotę (11.07.2020) sprawę pogróżek adresowanych do niemieckich polityków i podejrzanych powiązań policji z neonazistami.

https://p.dw.com/p/3f8se
Policyjny patrol na lotnisku
Czy w szeregach niemieckiej policji działają także neonaziści? Zdjęcie: picture-alliance/dpa/F. Gentsch

„Śledztwo z powodu pogróżek skierowanych do szefowej klubu poselskiego partii "Lewica", a wcześniej także przeciwko adwokat, która reprezentowała ofiary NSU, jest bez wątpienia trudne. Ale władze, a dokładniej mówiąc ich kierownictwo, musi udowodnić, że od początku na poważnie zbada każde podejrzenie we własnych szeregach. Wynik śledztwa jest zawsze otwarty, ale nie może powstać wrażenie, że wobec potwornych zarzutów, skierowanych wobec ministerstwa i podległych mu służb, nie czyni się tego, do czego zobowiązani są funkcjonariusze organów ścigania, czyli zbadania zasadności podejrzenia popełnienia przestępstwa” – pisze dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

"Sueddetusche Zeitung" przypomina z kolei, że minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer zapowiedział, że wszystko musi zostać dogłębnie wyjaśnione. "A jakżeby inaczej, chciałoby się powiedzieć. Sama zapowiedź wyjaśnienia sprawy nie wystarcza jednak. Wissler (polityk partii "Lewica" z Hesji, przyp. red.) już lutym zawiadomiła policję o otrzymaniu pogróżek. Policja przemilczała jednak, że sama jest zamieszana w tę sprawę. Dlatego to fatalne, że prawicowe niebezpieczeństwo w szeregach organów ścigania zostało zbyte tylko kilkoma zdaniami w najnowszym raporcie Urzędu Ochrony Konstytucji. Seehhofer powinien przynajmniej zrozumieć, że aby chronić policjantów przed generalnym podejrzeniem potrzebny jest raczej jeden niezależny raport za dużo niż za mało".

Dziennik "Frankfurter Rundschau" pyta retorycznie: "Jak ustalić, czy rasistowskie i skrajnie prawicowe myślenie zagnieździło się w organach ścigania? Minister spraw wewnętrznych Hesji Peter Beuth chce wyjaśnić te ciągłe zarzuty. Dlatego polecił wypytać policjantki i policjantów, czy są demokratami. Otrzymał mało zaskakującą odpowiedź: tak, jesteśmy demokratami. Beuth wyciągnął z tego wniosek, że «wartości demokratyczne są zakorzenione w heskiej policji». Ach tak. Czy ktoś wierzy w to, że nazista w policji odpowiedziałby «jestem nazistą»? Wśród kierownictwa panuje przygnębiająca bezradność, jeśli chodzi o tę tematykę. Ignoruje się ją, mówi o pojedynczych przypadkach, a wtedy kiedy nie da się już negować istnienia takich struktur, zapowiada się twarde działania. Sprawcy, którzy chcą wywołać zamieszanie, śmieją się do rozpuku".

Temat ten podejmuje także prasa regionalna. Dziennik "Allgemeine Zeitung" (Moguncja) komentuje: "Najlepszą strategią z punktu widzenia policji może być jedynie ucieczka do przodu w formie transparencji. Dlatego niezrozumiałe jest dlaczego na przykład minister spraw wewnętrznych Seehofer sprzeciwia się sporządzeniu raportu, który miałby zbadać problematykę rasizmu wśród policjantów. Co ma on i co policja ma przy tym do stracenia? Na tym etapie może pomóc tylko transparencja, tak samo jak w przypadku pogróżek tylko szybkie, konsekwentne wyjaśnienie sprawy i ukaranie sprawców".

W innym regionalnym dzienniku "Suedwest Presse" (Ulm) czytamy: "Fakt, że bezpośrednio po kolejnym zapewnieniu ministra spraw wewnętrznych, iż nie ma skrajnie prawicowych struktur w policji, pojawiają się takie pamflety, napawa sceptycyzmem. Czy możliwe jest, że struktury prawicowych ekstremistów w policji i innych organach ścigania wykorzystywane są do zdobywania broni i informacji? Tymi podejrzeniami w sposób konsekwentny zająć muszą się ministrowie spraw wewnętrznych federacji i landów. W przeciwnym razie zaufanie obywateli do organów ścigania może zostać poważnie zachwiane".