Niemiecka prasa: Osobliwa mieszanka „kultury powitania” i ksenofobii | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 01.07.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa: Osobliwa mieszanka „kultury powitania” i ksenofobii

Treścią środowych (1.07.2015) komentarzy prasowych jest najnowszy raport Urzędu Ochrony Konstytucji wskazujący m.in. na alarmujący wzrost przestępstw o skrajnie prawicowym podłożu i na zagrożenia ze strony salafitów.

Dziennik „Südwest Presse“ (Ulm) zauważa:

„Brzmi to trochę schizofrenicznie, mimo to Thomas de Maizière ma rację, kiedy zwraca uwagę na to, że z jednej strony ogromna jest gotowość społeczeństwa do przyjmowania uchodźców, z drugiej strony rośnie nienawiść i przemoc wobec osób szukających w Niemczech azylu. Taka jest rzeczywistość w Niemczech, o tym mówi aktualny raport Urzędu Ochrony Konstytucji. Jest to osobliwa mieszanka tzw. kultury powitania i ksenofobii. Szef MSW może teraz sam coś zrobić, by powstrzymać ten zawstydzający wzrost ataków na ośrodki dla uchodźców w naszym kraju. Ważnym sygnałem dla społeczeństwa byłoby rozsądne, europejskie panaceum na problemy, jakie niesie z sobą fala uchodźców. Niestety państwa unijne nie są w stanie znaleźć obecnie takiego rozwiązania”.

„Islamski terroryzm i skrajnie prawicowa przemoc tylko na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego” – stwierdza „Reutlinger General-Anzeiger”:

„Ich cele są przy tym sobie bardzo bliskie: destabilizacja demokratycznego kraju, takiego jak Niemcy. Dlatego im większe jest poczucie zagrożenia ze strony stosujących przemoc islamistów, tym większa skłonność do wiary w hasła głoszone przez samozwańczych zbawicieli z prawicowego marginesu”.

Zdaniem „Ludwigsburger Kreiszeitung“:

„Niemcy są celem terrorystów i tak zostanie na lata. Nie jest to jeszcze powód, by bić na alarm, ale dostateczny powód, by zachować czujność. Zarazem znamienne jest, że skrajna prawica kurczy się, choć w niewielkim stopniu. Za to częściej sięga po przemoc, prawdopodobnie zachęcona akceptowaną społecznie ksenofobią. Patrz: Pegida. Swoje robi też dyskusja na temat uchodźców i azylantów, tym bardziej, że przebiega w ordynarnym i populistycznym tonie. Trendy te nie pojawiły się nagle, można było je obserwować już od dawna. Co dowodzi, że instrumenty kontrwywiadu i przepisy prawne nie wystarczą, by zapanować nad politycznymi lub religijnymi radykałami”.

Landeszeitung“ (Lueneburg) stwierdza:

„Ważne, żeby Urząd Ochrony Konstytucji wziął na celownik przede wszystkim skrajnie prawicowych ekstremistów, którzy od sześciu lat nie popełniali tylu przestępstw. Bo też potencjał, jaki kryją w sobie ich poglądy jest duży. Niesprecyzowany strach przed wyobcowaniem konkretyzuje się w fali uchodźców i azylantów. Fali, którą zręcznie wykorzystują prawicowi agitatorzy. Fali, która w groźny sposób obniża bariery psychiczne. Bo liczba ataków na schroniska dla azylantów niebezpiecznie wzrosła. Przestępstwa na tle skrajnie prawicowym coraz częściej popełniają przy tym ludzie, którzy nie mają lub nie mieli żadnych kontaktów z ultraprawicowym środowiskiem. Jest to nie tylko wyzwanie dla państwa, ale też dla każdego obywatela. Coś się zmieni tylko wówczas, gdy znikną uprzedzenia a w rzekomych szkodach zostaną dostrzeżone korzyści”.

opr. Elżbieta Stasik

Reklama