Niemiecka prasa: ″Orban mini-wydaniem Putina″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 19.01.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: "Orban mini-wydaniem Putina"

W czwartkowej (19.01.12) niemieckiej prasie dominują komentarze na temat wystąpienia premiera Węgier Viktora Orbana w PE w Strasburgu oraz na temat uchwały rządu ws. założenia kartoteki neonazistów.

default

Mannheimer Morgen nie kryje rozczarowania:

"To doprawdy smutne. Dwadzieścia lat po obaleniu żelaznej kurtyny źle się dzieje z demokracją w Europie Wschodniej. Niedobre ziarna populizmu i nacjonalizmu kiełkują akurat w tych państwach, które niegdyś cierpiały pod jarzmem komunizmu. Jaskrawym przykładem tego niebezpiecznego zjawiska są Węgry".

Monachijski dziennik Münchner Merkur uważa, że Europa ma Orbana w ręku:

"Duch niewoli i nietolerancji jaki pojawił się na wschodzie staje się nielada wyzwaniem dla Europy. Zgodnie z wolą historii, największy kryzys w Europie, katastrofa zadłużenia, ma być dla niej też największym orężem: Jeśli autokrata Orban zechce zażegnać bankructwo Węgier, nie obejdzie się bez pomocy UE. Ugnie się przed "potęgą, a nie przed argumentami Brukseli", zapewnił krnąbrnie parlamentarzystów, którzy przyjęli go niezwykle chłodno".

Wychodząca w Koblencji Rhein-Zeitung pisze o procedurze karnej wobec Węgier:

"Wymuszenie przyzwoitego zachowania przy pomocy presji gospodarczej i zastraszania można by uznać za wątpliwy krok. Ale jak mówi przysłowie, kto nie chce słuchać, musi poczuć. Gwoli przypomnienia: również kryzys zadłużenia powstał wskutek niemożności przeforsowania przez UE własnych zasad dyscypliny budżetowej i sankcjonowania ich nieprzestrzegania".

Norymberski dziennik Nürnberger Nachrichten krytykuje europejskich konserwatystów za przypochlebianie się Orbanowi:

"To, że Viktor Orban jest mini-wydaniem Putina nie powinno być dla nikogo zaskoczeniem. Od transformacji politycznej w 1989 roku brytyjscy i niemieccy konserwatyści nadskakiwali temu rzekomemu talentowi politycznemu ze wszystkich sił. Każdy wiedział, co w trawie piszczy, ponieważ i uderzanie w tony nacjonalistyczne cechowało Orbana. (...) Niemiecka kanclerz i przewodnicząca CDU Angela Merkel też się zbytnio nie popisała".

Kartoteka neonazistów

Kölner Stadt-Anzeiger pisze na temat uchwały gabinetu:

"W Niemczech mamy 10 tysięcy agresywnych neonazistów. Ich dane już dawno powinny znaleźć się w odrębnej kartotece. W latach 1990 - 2011, zgodnie z obliczeniami niezależnych instancji, 148 kobiet i mężczyzn padło ofiarą skrajnie prawicowej, często brutalnej przemocy.

Dlaczego więc wcześniej nie zdecydowano się na założenie takiej kartoteki? Bo ze strony władz bezpieczeństwa federacji i krajów związkowych zabrakło gotowości do współpracy".

Märkische Oderzeitung z Frankfurtu nad Odrą konkluduje:

"Rząd fetuje kartotekę neonazistów jako nowy instrument w walce ze skrajną prawicą. Nie należy jednak wiązać z tym faktem zbyt wysokich oczekiwań. Tylko wówczas będzie można czerpać z niej korzyści, jeżeli zgromadzone tam dane będzie się mądrze analizować. A dokładnie z tym mieliśmy w przeszłości problemy".

Iwona D. Metzner

red. odp.: Bartosz Dudek

Reklama