Niemiecka prasa: „Obama powinien rozeznać szansę” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 22.12.2012
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa: „Obama powinien rozeznać szansę”

Tematem komentarzy niemieckiej prasy jest m.in. trwająca w USA dyskusja na temat ograniczenia prawa do posiadania broni i koniec świata, który nie nastąpił.

Westdeutsche Zeitung pisze: „Bardzo prawdopodobne, że mimo działań lobbystów zostaną wprowadzone niewielkie ograniczenia w prawie dotyczącym posiadania broni. Zamierzeniem prezydenta Baracka Obamy jest przynajmniej przywrócenie zakazu posiadania broni szybkostrzelnej. Nie zmienia on jednak podstawowych zasad prawa do posiadania broni. Lobbyści są tu zbyt silni. Rodziny ofiar z Newtown czeka smutne Boże Narodzenie. Ale w USA wszystko zostaje po staremu. Można odliczać godziny do następnej masakry z ręki kolejnego szaleńca. Jest to tak samo przygnębiające, jak obraz rodziców płaczących przy trumnach ich dzieci”.

Ten sam temat komentuje Mitteldeutsche Zeitung: „Przeciw złym ludziom z bronią w ręku mogą pomóc tylko dobrzy ludzie z bronią w ręku – powiedział Wayne LaPierre, szef NRA (Narodowego Stowarzyszenia Strzeleckiego Ameryki) i dla odstraszenia szaleńców domagał się obsadzenia wszystkich szkół w USA uzbrojonymi strażnikami. Do tego utworzenia banku danych, rejestrującego ludzi z problemami psychicznymi – i po sprawie Uzbrojenie nie może być jednak sensowną odpowiedzią na Newtown. Znacznie bardziej potrzebne są nowe regulacje prawne utrudniające dostęp do broni wszelkiego kalibru. Lobbyści z NRA nie będą tu pomocni. Nie są zainteresowani rozwiązaniem problemu. Ich interesuje tylko pielęgnowanie swojego fetysza”.

„Jeżeli prezydent Obama nie zainterweniuje, USA zaprzepaści okazję, by podarować sobie historyczny przełom w obchodzeniu się z bronią” – pisze Neue Osnabrücker Zeitung i dodaje: „Nigdy kraj ten nie potrzebował tego tak jak dzisiaj i nigdy szansa ku temu nie była większa. Obama powinien być na tyle mądry, by szansę tę rozeznać. Społeczeństwo jest gotowe do przełomu, nawet, jeżeli jest on poważny. Dla znacznie większej, niż kiedykolwiek liczby Amerykanów przełom ten jest przekonywujący: małe dzieci zginęły od kul szaleńca. Głośniejsze, niż kiedykolwiek są głosy przeciwko lobbystom z NRA. Ich żądanie, by przemoc z bronią w ręku zwalczać jeszcze większą ilością broni, opiera się na ciągle tych samych argumentach. Nie doceniają, że wieje nowy wiatr. Obama musi go wykorzystać”.

Po szczycie w Brukseli: EU a Rosja

„Nie tylko w ekonomicznym interesie UE leży pielęgnowanie i rozwijanie kontaktów z półdyktaturą Putina”, czytamy w Lübecker Nachrichten. „Rozwój gospodarczy Rosji wzmacnia bowiem warstwę średnią, która domaga się więcej wolności i demokracji. Proces ten potrwa jednak jeszcze kilka lat. Zachód nie może przy tym pozwolić się zastraszyć, jeżeli Putin dla zaznaczenia siły miałby posłużyć się swoją mocną pozycją jako dostawca energii. Nasze wartości demokratyczne są ważniejsze, niż stosunki gospodarcze”, konstatuje gazeta.

Koniec świata nie nastąpił

Passauer Neue Presse szydzi: „To prawda, że większość głosicieli tej sfingowanej Apokalipsy z przymrużeniem oka surfuje na falach tego spektaklu. Ale mimo wszystko: resztki niepokoju pozostały. Co by było, gdyby świat rzeczywiście zginął? Także ten dreszczyk zniknął, kiedy z nastaniem nowego dnia rozwiały się ostatnie wątpliwości. «Hurra, jeszcze żyjemy» mógłby cieszyć się świat, by natychmiast popaść w nową depresję. Bo jak głosi niewątpliwie apokaliptyczna reklama: w ciągu 15 minut świat może się zmienić“.

Landeszeitung z Lüneburga stwierdza, iż: „Ziemia kręci się dalej. Zignorowała oczekiwany przez apokaliptyków koniec świata i pozwoliła wzejść nowemu porankowi. Światło nadziei, rozpalone przez chrześcijan, może rozpowszechniać swój blask w Boże Narodzenie anno domini 2012. (...) Nikt nie życzy sobie świata bez przemocy bardziej, niż mieszkańcy Newtown. Także dzień po masakrze ziemia kręciła się dalej, podobnie jak robiła to nawet po 11 września 2001 roku. Również po czynach szaleńców w Erfurcie i Winnenden. Co pozostaje, to wiara i nadzieja, którą świętowaniem narodzin Chrystusa próbuje dać światu właśnie Boże Narodzenie”.

Elżbieta Stasik

Red. odp.: Andrzej Pawlak

Reklama