1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PolitykaSzwajcaria

Prasa o wyniku referendum w Szwajcarii: głos rozsądku

Alexandra Jarecka opracowanie
15 czerwca 2026

Szwajcarzy w niedzielnym referendum odrzucili propozycję ograniczenia liczby ludności w kraju. Niemieckie dzienniki komentują.

https://p.dw.com/p/5FO9w
Plakat propagujący inicjatywę Szwajcarskiej Partii Ludowej, która zainicjowała referendum ws. ograniczenia liczby mieszkańców Szwajcarii
Plakat propagujący inicjatywę Szwajcarskiej Partii Ludowej, która zainicjowała referendum ws. ograniczenia liczby mieszkańców SzwajcariiZdjęcie: Peter Schneider/KEYSTONE/dpa/picture alliance

„Szwajcarzy nie chcą żadnych eksperymentów. Nie chcą zrywać stosunków z Unią Europejską i pragną pozostać krajem otwartym na świat. W ten sposób można by zinterpretować niewielką przewagę głosów przeciwnych inicjatywie '10 milionów' podjętej przez prawicowo-populistyczną Szwajcarską Partię Ludową (SVP) podczas niedzielnego referendum”– komentuje „Süddeutsche Zeitung”. Ale jednocześnie fakt, że taka propozycja spotkała się z poparciem niemal połowy Szwajcarów, jest sygnałem ostrzegawczym. W myśl tej propozycji przewidywano bowiem między innymi możliwość wypowiedzenia umowy o swobodnym przepływie osób, a tym samym zakończenie uregulowanych stosunków z Unią Europejską. (...)

„Inicjatywa zmierzająca do ograniczenia liczby ludności – wraz ze wszystkimi jej trudnymi do przewidzenia konsekwencjami – najwyraźniej dla wielu Szwajcarów posunęła się za daleko” – wskazuje komentator. Już w przyszłym roku Szwajcarzy prawdopodobnie zdecydują o losie nowych umów bilateralnych z Unią Europejską. W świecie, w którym autokraci zyskują na znaczeniu, a Donald Trump zasypuje Szwajcarię arbitralnie nakładanymi cłami, warto zadać sobie pytanie, czy korzyści płynące ze współpracy z UE nie przeważają nad jej kosztami. To samo dotyczy imigracji. Przynosi ona Szwajcarii wymierne korzyści – napędza gospodarkę i pomaga utrzymać równowagę systemów socjalnych.

Wspólny mianownik

Zdaniem dziennika, choć wielu uznało inicjatywę SVP za przejaw ksenofobii, sprowadzała ona niemal wszystkie problemy do wspólnego mianownika – imigracji. „A przecież kraj, który definiuje się jako wspólnota różnych języków i kultur, powinien zastanowić się, czy napływ cudzoziemców naprawdę jest zagrożeniem, czy może raczej jest szansą”– czytamy.

Według „Frankfurter Rundschau” wynik referendum „to dobra wiadomość”. „Nie ma jednak powodów do nadmiernej euforii. Poparcie dla inicjatywy było bowiem zaskakująco wysokie, choć przeciwko niej wystąpiły wspólnie rząd, środowiska biznesowe, związki zawodowe i niemal wszystkie partie. Ta propozycja właściwie powinna była ponieść spektakularną porażkę. Istniało bowiem dziesięć milionów powodów, by powiedzieć 'nie'. A jednak setki tysięcy Szwajcarek i Szwajcarów zagłosowały za zmianą konstytucji, która miała ograniczyć liczbę ludności i mogła w konsekwencji zagrozić swobodzie przepływu osób z UE.Mimo to byłoby zbyt łatwe sprowadzać głosy 'za' jedynie do rasizmu czy ignorancji. Polityka zbyt długo lekceważyła to narastające poczucie niepokoju. Zbyt późno podjęła działania w zakresie budownictwa mieszkaniowego, zbyt mało ambitnie podeszła do kwestii infrastruktury, a w zakresie planowania przestrzennego zbyt często przymykała na to oko. Cieszyła się z rozwoju gospodarczego, ale nie rozdzieliła sprawiedliwie wynikających z niego korzyści”.

 Głos rozsądku

Dziennik regionalny Darmstädter Echopisze: Tak wyraźne odrzucenie limitu liczby ludności było w świetle sondaży zaskoczeniem. Wynik sugeruje, że wielu Szwajcarów i Szwajcarek ostatecznie nie posłuchało intuicji, lecz poszło za głosem rozsądku. Pomimo wszystkich argumentów dotyczących 'nadmiernego zaludnienia', które wysuwali zwolennicy ograniczenia imigracji, Szwajcaria pozostaje atrakcyjnym miejscem dla zagranicznych pracowników – z korzyścią dla tego kraju. Może to służyć za wzór polityki migracyjnej prowadzonej w oparciu o własne interesy. Zgodnie z zasadą: kto nam służy, może przyjechać i zostanie uczciwie potraktowany. Niech to będzie przesłanie dla wszystkich w naszym kraju, którzy ostrzegają przed nadmierną imigracją, a nawet marzą o 'reemigracji milionów'. O 'stresie związanym z przeludnieniem' nie ma mowy przynajmniej w znacznej części wschodnich Niemiec; raczej grozi im wyludnienie i społeczna zapaść”.

„Niepowodzenie wdrożenia ograniczenia migracji powinno stać się również w naszym kraju okazją do bardziej zróżnicowanej debaty na ten temat niż dotychczas”–  wskazuje Weser-Kurier z Bremy. I konstatuje: „Ponieważ również Niemcy pilnie potrzebują imigracji, aby zaspokoić zapotrzebowanie na siłę roboczą i utrzymać sprawność systemów zabezpieczenia społecznego. Bez migracji i tutaj wkrótce nastąpiłby krach. Aby to zrozumieć wystarczy rzut oka na trendy demograficzne”.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

 

DW Mitarbeiterin Alexandra Jarecka
Alexandra Jarecka Dziennikarka Polskiej Redakcji Deutsche Welle