Niemiecka prasa o walce z pandemią: To może doprowadzić do rozpaczy | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 09.04.2021
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Przegląd prasy niemieckiej

Niemiecka prasa o walce z pandemią: To może doprowadzić do rozpaczy

Niemiecka prasa krytykuje w piątek (09.04.21) opieszałość władz w zwalczaniu pandemii. Komentatorzy sugerują przyznanie władzom federalnym większych kompetencji.

Dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" (FAZ) przypomina przestrogę Angeli Merkel pod adresem premierów landów, że "nie będzie siedzieć bezczynnie przez dwa tygodnie", gdy krzywa zachorowań rośnie. Komentator zaznacza, że problemem jest "poszukiwanie konsensusu z kilkunastoma graczami, którzy mają różne interesy i opierają się na różnych danych liczbowych. Ostatnia próba zakończyła się fiaskiem i przeprosinami pani kanclerz za jej błąd, który był również błędem premierów. Prawa ręka Merkel, główny strateg walki z pandemią, Helge Braun, musi przekonać kraje związkowe do przekazania kompetencji rządowi federalnemu: Ustawa o walce za zagrożeniami epidemiologicznymi powinna umożliwić w przyszłości zaciągnięcie "hamulca bezpieczeństwa" wszędzie tam, gdzie przekroczone zostaną stosowne limity nowych zakażeń".

Bezczynność władz krytykuje też "Sueddeutsche Zeitung":  "Przygnębiające jest to, że kanclerz i premierzy nic sobie nie robią z tej sytuacji. Od dobrych dwóch tygodni wszyscy wiedzą, czego ostatnio nie udało im się zrobić wspólnie w sferze dokonań (wielkanocny lockdown) i formy (wielogodzinna wideokonferencja). Jednak nic nowego z tego nie wynika. Jedyną wyraźnie widoczną rzeczą jest przyczynowa alternatywa: albo nie mogą - albo nie chcą".

Temat ten podejmuje również prasa regionalna. Na przykład komentator "Nordbayerische Kurier" (Bayreuth) stwierdza: "To może doprowadzić człowieka do rozpaczy. Najwyraźniej federalizm działa tylko wtedy, gdy jest ładna pogoda. Gdy pojawia się problem, każdy robi rzepkę skrobie. W pandemii jednak nie jest to najlepszy model. Nie mamy państwa scentralizowanego, a jednak wygląda na to, że w przypadku walki z koroną potrzebne byłoby centralne sterowanie. Władze federalne, w skład których wchodzą kraje związkowe, powinny otrzymać takie uprawnienia, by podejmować kompetentne, uniwersalne decyzje i egzekwować ich wykonanie. Istnieją sytuacje, w których ktoś jeden musi wskazać kierunek. Można to ograniczyć w czasie, ale to musi być zrobione. Tak, aby sprawy mogły ruszyć do przodu".

Inaczej widzi to "Reutlinger General-Anzeiger": "Niemcy potrzebują naukowo uzasadnionej, wykonalnej i konsekwentnie egzekwowanej strategii przeciwko pandemii korony. I nie potrzebują w tej chwili debaty o federalizmie. (...) Zamiast debatować nad strukturą państwa politycy powinni poświęcić swój czas na przyspieszenie pozyskiwania i stosowania szczepionek oraz odpowiednich środków do ochrony przed zakażeniami".

Komentator dziennika "Kölner Stadt-Anzeiger" konstatuje: "Nie należy się spodziewać szybkiej reformy (...). Wymagałoby to czegoś, co nie wydarzyło się od ponad roku: aby wszyscy gracze wzięli się w garść. A nawet jeśli udałoby się przepchnąć nową ustawę, i tak wejdzie ona w życie wtedy, gdy w obliczu rosnącej liczby zaszczepionych przestanie być potrzebna. Następna pandemia jednak może nadejść szybciej niż ktokolwiek z nas mógł sobie wyobrazić wiosną 2020 roku. My zaś powinniśmy być przynajmniej na to przygotowani; po to, by nie trzeba było znosić przykrego widoku konferencji premierów landów".

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>

Redakcja poleca