1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o umowie UE-Mercosur: potrzebna, choć z błędami

10 stycznia 2026

Najwyższy czas, aby UE doprowadziła umowę z krajami Mercosur do końca, nawet wbrew Francji, Austrii czy Polski – pisze niemiecka prasa.

https://p.dw.com/p/56bvB
Protest rolników w Warszawie przeciwko umowie UE-Mercosur. Na transparencie napis: Polskie rolnictwo = bezpieczeństwo żywnościowe"
Warszawa: protest rolników przeciwko umowie UE-Mercosur (09.01.2026)Zdjęcie: Artur Widak/Anadolu Agency/IMAGO

Niemiecka prasa komentuje zgodę państw Unii Europejskiej na umowę handlową z krajami Mercosur. Przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen będzie mogła w przyszłym tygodniu podpisać traktat w Ameryce Łacińskiej.

„Powód do radości to jednak nie jest” – pisze dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” w komentarzu zatytułowanym „Europejczycy na chwiejnych nogach”.

„Unia jest zbyt podzielona, by wysłać mocny sygnał, którego w tych dniach tak bardzo potrzeba” – dodaje. Umowę podpisano po wielu trudach. „Po maratonie trwającym ćwierć wieku negocjacji UE nie przekracza mety jako dzielny wojownik. Przewraca się na nią zmęczona. Wymagana większość została ledwie osiągnięta – po żmudnych renegocjacjach, dyplomatycznych wygibasach i obietnicach w ostatniej chwili składanych krytykom. Francja po raz pierwszy zagłosowała przeciwko dużej umowie handlowej. A porozumienie, poza niewątpliwie dużymi korzyściami gospodarczymi, miało wysłać mocny sygnał polityczny. (…) To ważny element w procesie uniezależniania UE od Chin. To deklaracja na rzecz handlu opartego na zasadach i międzynarodowej współpracy. To odrzucenie polityki opartej na prawie silniejszego” – czytamy.

„Kiedy taki sygnał byłby bardziej potrzebny niż kilka dni po ataku USA na Wenezuelę? UE jednak ledwo jest do tego zdolna – zablokowana przez protesty rolników (…) i sparaliżowana strachem przed sukcesami prawicowych populistów. W ten sposób nie zdoła się obronić w nowym porządku światowym wobec Chin i USA”.

„W odpowiednim momencie”

Dziennik ekonomiczny „Handelsblatt” pisze z kolei, że dzięki umowie UE i Ameryka Południowa mogą stawić czoła Donaldowi Trumpowi, a „umowa handlowa pojawia się w odpowiednim momencie”.

„Droga do stworzenia jednej z największych stref wolnego handlu na świecie, obejmującej rynek ponad 720 mln ludzi, jest otwarta. To ważny sygnał w czasach, gdy potęgi geopolityczne, takie jak Chiny i USA, negocjują głównie dwustronnie, aby móc dyktować warunki. Jednak zarówno dla UE, jak i dla Ameryki Południowej stawką jest znacznie więcej niż tylko umowa o wolnym handlu: chodzi o wiarygodność jako aktora na arenie międzynarodowej. UE pokazała teraz, że mimo skomplikowanych procedur decyzyjnych potrafi w decydującym momencie zdobyć wymaganą większość głosów” – czytamy.

Umowa z mankamentami

O umowie pisze także niemiecka prasa regionalna i lokalna. Dziennik „Südwest Presse” z Badenii-Wirtembergii komentuje: „Nie, umowa o wolnym handlu Mercosur nie jest doskonała. W sektorze rolnym przede wszystkim dla europejskich rolników widać pewne mankamenty. Ale jeśli negocjuje się z partnerem na równych prawach, nie można mu po prostu dyktować warunków. Obowiązuje zasada: musisz coś dać, aby coś innego otrzymać. Bez tańszej argentyńskiej wołowiny w UE w Brazylii nie będą jeździć tańsze niemieckie samochody. Bez wolnego handlu dobrobyt w całej Europie spadnie na łeb na szyję. Ukochane zdobycze socjalne byłyby po prostu nie do sfinansowania, a społeczne skutki utraty dobrobytu – katastrofalne. Komisja Europejska szacuje, że eksport do państw Mercosur wzrośnie o blisko 50 miliardów euro rocznie. Nawet jeśli uznać te prognozy za zbyt optymistyczne: Europa potrzebuje tej umowy. Mimo jej mankamentów” – pisze regionalny dziennik.

W podobnym tonie komentuje lokalny dziennik z Bawarii „Straubinger Tagblatt”: osiągnięte porozumienie nie jest idealne, ale jest konieczną alternatywą.

„Bo w regionie Pekin od lat niecierpliwie czeka na swoją szansę. Dlatego najwyższy czas, aby Unia doprowadziła umowę do końca i przeciwstawiła się rosnącej utracie znaczenia – nawet wbrew woli Francji, Austrii czy Polski. W przeciwnym razie słabnąca gospodarka eksportowa Europejczyków zostałaby nie tylko dodatkowo osłabiona. W rywalizacji z Chinami Wspólnota cofnęłaby się jeszcze bardziej pod względem wpływów i eksportu na Globalne Południe”.

 

Katarzyna Domagała-Pereira - zdjęcie portretowe
Katarzyna Domagała-Pereira Dziennikarka i publicystka, zastępczyni kierownika Redakcji Polskiej DW.