Niemiecka prasa o tworzeniu nowego rządu Włoch. ″Trzeba skończyć z awanturnictwem i mrzonkami″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 23.05.2018
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o tworzeniu nowego rządu Włoch. "Trzeba skończyć z awanturnictwem i mrzonkami"

Niemieckie gazety (23.05.18) komentują wysunięcie kandydatury prof. prawa Giuseppe Contego na nowego premiera Włoch. Bruksela ma teraz się nad czym głowić.

Desygnowany na premiera Włoch prof. Giuseppe Conte

Desygnowany na premiera Włoch prof. Giuseppe Conte

Zdaniem "Frankfurter Allgemeine Zeitung": "Współpraca dwóch eurosceptycznych partii (Ruchu Pięciu Gwiazd i Ligii), które na razie odroczyły wystąpienie z unii walutowej, ale z drugiej strony tylko poprzez zwiększanie zadłużenia chcą pchnąć Włochy na ścieżkę wzrostu gospodarczego, nie wróży nic dobrego. (...) Nowe konflikty rysują się także na wielu innych płaszczyznach w polityce, także zagranicznej. (...) Być może nie dojdzie do najgorszego, a czarnowidztwo okaże się przedwczesne. Jednak kto przypomina sobie kryzys, w którym zadłużona po uszy Grecja  wstrząsnęła podstawami unii walutowej i samej UE, ten nie przejdzie łatwo do porządku dziennego widząc, że trzecia gospodarka UE uprawia politykę opartą na braku odpowiedzialności i mrzonkach. Włochy należą do państw założycieli UE, z czym łączy się ciążąca na nich odpowiedzialność i zobowiązania, także wobec partnerów".

"Frankfurter Rundschau" pisze: "We Włoszech będzie wkrótce rządzić koalicja, której najważniejsze partie odrzucają Europę w jej obecnej formie. Ma ona za nic wciąż obowiązujące uzgodnienia w ramach unii walutowej. Jeden z jej członków - Liga - jest ponadto ksenofobiczna i silnie nacjonalistyczna. Włochy są ważnym państwem w Europie. Jeśli wpadną w kłopoty gospodarcze, pozostałe państwa unijne mogą mieć duże trudności z ich opanowaniem. A jeśli Włochy odejdą od unijnej polityki wewnętrznej i migracyjnej, a także głównych wartości UE, to w innych państwach unijnych może się to powtórzyć na jeszcze większą skalę. Niemcy, Francja i najważniejsi politycy z Brukseli powinni szybko nawiązać kontakt z liderami włoskiej koalicji i uświadomić im, że trzeba skończyć z awanturnictwem i mrzonkami, bo to zagraża naszej wspólnej, europejskiej przyszłości".

"Stuttgarter Zeitung" zajmuje się osobą nowego premiera Włoch: "Profesor prawa Giuseppe Conte, za kandydaturą którego opowiedziały się partie koalicyjne jako najbardziej odpowiednią, ma zostać nowym szefem rządu. To kolejny dowód na to, jak szybko w tej chwili zmieniają się we Włoszech poglądy polityków, którzy decydują o przyszłości kraju. Jeszcze kilka dni temu najgorszym możliwym scenariuszem dla Włoch był rząd złożony z zimnych technokratów. Dziś widzimy, że zagrożenie ze strony rządu populistów może być znacznie większe. Jest to jednak nie tylko zagrożenie dla Europy i Włoch, ale przede wszystkim dla samej koalicji, która może się rozpaść znacznie wcześniej niż byśmy tego oczekiwali".

Myśl tę rozwija "Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung": "Zapowiedzą przyszłych kłopotów jest już samo oświadczenie partii koalicyjnych, że nie martwią się o zadłużenie kraju. W praktyce oznacza to, że państwa unijne o ustabilizowanej gospodarce, a więc przede wszystkim Niemcy, powinny spokojnie dalej płacić, podczas gdy inne państwa będą sobie wygodnie żyć na kredyt. O desygnowanym na premiera profesorze Giuseppe Contem krąży opinia, że jest błyskotliwym i wyjątkowo uzdolnionym prawnikiem i równie wartościowym naukowcem. A więc powinien zdawać sobie dobrze sprawę, na jak grząski i zdradliwy grunt wkracza w ten sposób rząd, na czele którego ma stanąć".