1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o systemie azylowym UE: Nie rozwiązuje problemów

Alexandra Jarecka opracowanie
3 czerwca 2026

12 czerwca wejdzie w życie europejski system azylowy GEAS. Uchodźcy bez szans na azyl mają być kierowani do ośrodków powrotowych poza Unią Europejską. Gazety komentują.

https://p.dw.com/p/5EkpA
Drut kolczasty na tle flagi UE
12 czerwca wejdzie w życie europejski system azylowy. Europa się izolujeZdjęcie: Lilly/imageBROKER/picture alliance

Uchodźcy bez szans na azyl mają być kierowani do ośrodków powrotowych poza Unią Europejską. Centra powrotowe są centralnym punktem zaostrzonej polityki migracyjnej, którą niemiecki minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt określa jako „innowacyjną”. Negocjatorzy z Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich UE uzgodnili w poniedziałek (01.06.2026) rozporządzenie, które umożliwia tworzenie takich ośrodków.

„W końcu jednak negocjatorzy z Komisji Europejskiej, państw członkowskich i Parlamentu uzgodnili zasady, dzięki którym osoby nieuprawnione do azylu mogą być traktowane jak przestępcy”– pisze „Süddeutsche Zeitung”.

I stwierdza, że tzw. rozporządzenie w sprawie przymusowego powrotu, które musi jeszcze zostać przyjęte przez Parlament Europejski i państwa członkowskie, „idzie o krok za daleko”. Zwłaszcza, jeśli chodzi o pomysł umieszczania osób w ośrodkach deportacyjnych, które mają powstać poza terytorium UE i które w ten sposób wymykają się jurysdykcji sądów unijnych. „Mają tam pozostać do czasu, aż będzie można ich deportować do kraju pochodzenia lub do bezpiecznego państwa trzeciego. Bardzo niepokojące jest również planowane ograniczenie możliwości odwołania się przez osoby, których to dotyczy”– wskazuje komentator.

Organizacje praw człowieka słusznie ostrzegają, że w przyszłości ludzie będą mieli mniej możliwości obrony, jeśli bezprawnie odmówi się im ochrony.

Według dziennika z Monachium ważne byłoby jednak, aby od samego początku wskazywać właściwą drogę tym osobom, które marzą o lepszym życiu w Europie i które obecnie wciąż próbują przedrzeć się przez azyl (ponieważ błędnie uważają to za drogę do UE). „Tak jak w 2015 roku, kiedy bardzo wiele osób z Bałkanów Zachodnich składało wnioski o azyl i w kolejnych latach UE udało się znacząco zmniejszyć te liczby: po prostu poprzez ułatwienie migracji zarobkowej z tych krajów. Również z perspektywy systemów socjalnych miałoby to sens. Nowi płatnicy składek są bardzo mile widziani” – czytamy. 

Jasny sygnał

Według regionalnego dziennika Badische Zeitung, zaostrzając przepisy dotyczące azylu, Unia Europejska wysyła jasny sygnał. Kontynent się izoluje. „Szczególnie minister spraw wewnętrznych Niemiec Alexander Dobrindt forsował zmianę kursu w polityce azylowej. (…) Jednak wiele ważnych kwestii pozostaje nadal otwartych, zwłaszcza jeśli chodzi o przestrzeganie praw człowieka” – uważa dziennik.

I dodaje: „Kto bowiem chce tworzyć ośrodki deportacyjne w Libii, Rwandzie czy Etiopii, musi być w stanie zagwarantować standardy prawne dla osób tam przetrzymywanych. (…) Przenosi się zatem odpowiedzialność poza granice. I naprawdę nie jest to chwila triumfu dla Europy. (…) Po raz kolejny widać, jak słaba jest solidarność wśród Europejczyków w kwestii polityki azylowej”. 

W podobnym tonie komentuje Stuttgarter Zeitung: „Zaostrzenie przepisów azylowych nie rozwiązuje jednak rzeczywistych problemów, a jedynie je przenosi. Zdesperowani ludzie nadal udają się w drogę w nadziei na ochronę i lepsze życie. Europa nie może na to przymykać oczu. W zamian za to UE musi z większym zaangażowaniem działać na rzecz złagodzenia cierpień w krajach pochodzenia. Na koniec pojawia się kluczowe pytanie: ile bezduszności może znieść demokratyczne społeczeństwo, zanim straci swoje ludzkie oblicze”.

Reforma tworzy ramy

Z kolei zdaniem dziennika Augsburger Allgemeine Europa bez granic wewnętrznych może funkcjonować tylko wtedy, gdy chroni swoje granice zewnętrzne.

„Europa zapewnia schronienie osobom uciekającym przed prześladowaniami politycznymi lub wojną. Jest to ważne osiągnięcie. Nie można jednak pozwolić, by przemytnicy i szmuglerzy decydowali o tym, kto może na stałe osiedlić się w krajach, takich jak Niemcy, które przyciągają dobrymi perspektywami zatrudnienia, a także wysokimi świadczeniami socjalnymi. Reforma systemu azylowego tworzy teraz ramy, które pozwalają rządowi Niemiec deportować osoby, którym odmówiono azylu, jeśli one same lub ich kraje pochodzenia nie wykazują chęci do współpracy" - czytamy. 

 

DW Mitarbeiterin Alexandra Jarecka
Alexandra Jarecka Dziennikarka Polskiej Redakcji Deutsche Welle