Niemiecka prasa o spotkaniu w Mińsku: „Decydujące dni dla Europy” | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 12.02.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o spotkaniu w Mińsku: „Decydujące dni dla Europy”

Jednym z dominujących tematów w komentarzach czwartkowej prasy (12.02.15) jest kryzys na Ukranie i podjęta w Mińsku próba znalezienia rozwiązania konfliktu.

„Tym razem gra toczy się o więcej niż w przypadku pierwszego porozumienia z Mińska we wrześniu ubiegłego roku” – uważa „Märkische Oderzeitung“ – „Wszystkim uczestnikom rozmów powinno być jasne, że ani kanclerz Niemiec, ani prezydent Francji nie rzucą jeszcze raz na szalę całego swojego autorytetu, by powstrzymać sojuszników w Europie i Ameryce przed ostrzejszymi sankcjami wobec Rosji. Tak jak na szczycie UE są sceptycy, dla których podejmowane działania są zbyt łagodne, tak prezydentowi Ukrainy Poroszence może być trudno przekonać sokoły w swoim obozie rządowym do ustępstw wobec separatystów. Musi się także okazać, jaki rzeczywiście wpływ na separatystów ma rosyjski prezydent Putin. Są to decydujące dni dla Europy”.

Mitteldeutsche Zeitung” (Halle) zwraca uwagę, że:

„Myśląc o wszystkim, co jest jeszcze konieczne, by osiągnąć zawieszenie broni, a kiedyś może nawet stan porównywalny z pokojem, nie powinniśmy zapominać o podstawowym sukcesie: prezydent Rosji Władimir Putin i Petro Poroszenko, jego odpowiednik w Kijowie, rozmawiają z sobą. To, co działo się w Mińsku, jest początkiem negocjacji. Musi nastąpić wiele spotkań. Obydwa kraje, jeżeli chcą efektów, muszą być gotowe do ustępstw. Wskazała na to Angela Merkel: naruszenie prawa, jakim było przeciągnięcie żelaznej kurtyny przez Niemcy, zaostrzyło zimną wojnę, ale nie doprowadziło do eskalacji konfliktu. Czy Petro Poroszenko zrozumiał sens tej wypowiedzi w odniesieniu do siebie i swoich ludzi?”

Frankfurter Allgemeine Zeitung“ koncentruje się na ludzkim aspekcie ukraińskiego konfliktu:

„Nie tylko Donieck, ale i inne miejscowości w Donbasie, których nazwy w innych regionach Ukrainy mało kto dotąd słyszał, są dziś znane jako pola bitwy… Dla cywilów, którzy żyją w strachu przed granatami, którzy zostali ranni lub stracili bliskich, nie ma znaczenia, kto strzelał. Dlatego rychłe zawieszenie broni byłoby sukcesem samym w sobie. Ale dla znalezienia trwałego rozwiązania i wyciągnięcia wniosku, że Europa wycofuje się z tej wojny, jest decydującym, kto ponosi winę za tę katastrofę – jest to prezydent Rosji Putin. Trzeba z nim rozmawiać, dopóki istnieje szansa zażegnania jeszcze większych ludzkich cierpień. Ale nie można uległością zachęcać go, by postępował dalej tak jak dotąd. Doprowadziłoby to do jeszcze większej liczby ofiar”.

Hamburski „Die Zeit” pisze o sankcjach wobec Rosji:

„Stany Zjednoczone okazują niecierpliwość nie w stosunku do Putina, tylko do Merkel. Kto nie daje czasu reżimowi sankcji unijnych, idzie na rękę Kremlowi. Jeżeli coś ma eskalować, to sankcje! Putin przeżył dotąd tylko namiastkę tego, co jest możliwe. Co to za sztuka walczyć z Rosją tam, gdzie jest najsilniejsza, zamiast tam, gdzie jest najsłabsza: w obszarze gospodarki. Zachód mimo wszystko nie może się dać poróżnić. Dlatego USA musi tym razem ulec europejskiemu przywództwu”.

oprac. Elżbieta Stasik