Niemiecka prasa o skutkach wojny w Ukrainie dla rynku zbóż | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 14.05.2022
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o skutkach wojny w Ukrainie dla rynku zbóż

Spotkanie G7 ministrów spraw zagranicznych w w Weissenhaus nad Bałtykiem i problemy na światowym rynku zbóż wywołane wojną w Ukrainie to temat sobotnich gazet.

Wojna w Ukrainie prowadzi do poważnych ograniczeń w produkcji zbóż

Wojna w Ukrainie prowadzi do poważnych ograniczeń w produkcji zbóż

 „W perspektywie średnio- i długoterminowej życzliwość wobec Moskwy w tak zwanych krajach ‘globalnego Południa' może skurczyć się jeszcze bardziej niż dotychczas” - uważa „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Zdaniem komentatora jest to prawdopodobne, „gdyż światowe rynki zbóż stoją w obliczu poważnych deficytów, a jeszcze więcej ludzi niż w normalnych czasach będzie głodować”. A człowiek, który obdziela honorami odziały wojskowe oskarżone o zbrodnie wojenne, nie przejmuje się cierpieniem milionów ludzi w krajach rozwijających się, z każdym dniem trwania wojny staje się smutną oczywistością. Wygląda raczej na to, że Putin wykorzystuje głód jako broń do zwiększenia presji... na Zachodzie. „Jego zdaniem blokada ukraińskich portów morskich jest najlepszym środkiem do osiągnięcia tego celu. Prawodopodobnie w przewidywalnej przyszłości nie uda się zakończyć tej blokady militarnie” - czytamy.

„Na spotkaniu G7 (w Weissenhaus) minister spraw zagranicznych Annalena Baerbock musi się upewnić, że wszyscy w grupie będą dążyć do jednego celu” - wskazuje „Leipziger Volkszeitung”. Jak pisze dziennik, im dłużej trwa wojna, tym bardziej odczuwalne są jej skutki także w krajach, które opowiedziały się za Ukrainą. „Sankcje są jednak tylko wtedy środkiem nacisku, jeśli jedno państwo po drugim nie wycofuje się z nich” - pisze dziennik. Tak czy inaczej trzeba rozmawiać o konsekwencjach tej wojny, bo „zabraknie milionów ton zboża i zachodzi groźba, że dojdzie do powiększenia zjawiska głodu na świecie”.

„Mitteldeutsche Zeitung" pisze: „W tym roku na całym świecie może zabraknąć wiele milionów ton zboża, gdyż w Ukrainie nie ma zasiewów i nie będzie zbiorów, bo pola z powodu min i odłamków nie nadają się do uprawy. A przede wszystkim zaatakowane zostały porty”. Jak stwierdza dalej dziennik, światu grozi jeszcze większy głód i nie dotyczy to Niemiec, lecz takich krajów jak Egipt i Bangladesz, które zdane są na duży import zbóż. Zagrożone jest też zaopatrzenie w ramach programu żywnościowego ONZ. Ponieważ zagrożenie głodem prowadzi do destabilizacji krajów, te państwa, które uważają się za wiodące przemysłowo, muszą ze wzmożoną siłą przeciwdziałać temu finansowo. „I abstrahując od wojny na Ukrainie, nie byłoby absolutnie nic złego w rozważeniu mechanizmów przeciwdziałania spekulacji żywnością” – konstatuje dziennik z Halle.

Według „Die Glocke”:„Rozwiązanie problemu leży we własnym interesie Europy i sens ma tu podejście wielotorowe”. Jeśli droga morska zostanie zablokowana, należy zrobić wszystko, aby jak najwięcej ukraińskiego zboża wywieźć z kraju koleją lub transportem drogowym. Zdaniem komentatora kraje G7 słusznie podejmują „wzmożone starania w tym zakresie”. Równocześnie należy umożliwić przejściowo większą uprawę pszenicy w UE, aby przynajmniej częściowo zrekompensować jej niedobory. „Pomoc doraźna, taka jak ta omawiana obecnie przez organizację ds. walki z głodem Welthungerhilfe może być kolejnym środkiem zapobiegającym najgorszemu” - wskazuje regionalny dziennik z Oelde.

Obejrzyj wideo 02:10

Świat. Obawa o brak pszenicy