Niemiecka prasa o reformie NSA: zaprzepaszczona szansa | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 02.06.2015
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o reformie NSA: zaprzepaszczona szansa

Przedmiotem wtorkowych komentarzy (2.06.2015) jest fiasko reformy Agencja Bezpieczeństwa Narodowego USA - NSA.

USA Rand Paul NSA-Reform

„Republikanie w Senacie USA zaprzepaścili wielką szansę"

„Mittelbayerische Zeitung” (Ratyzbona) uważa, że: „W obliczu zamachów na World Trade Center i rozprzestrzeniania się Państwa Islamskiego na Środkowym Wschodzie, kwestionowanie zapotrzebowania na skuteczne rozpoznanie w walce z międzynarodowym terroryzmem byłoby szaleństwem. Aczkolwiek jeszcze nikt nie wykazał, że podsłuchiwanie, które wymknęło się NSA spod kontroli, uniemożliwiło choćby jeden jedyny zamach. Twierdzenie, że tajne służby narzucają sobie samoograniczenie zostało po rewelacjach ujawnionych przez Snowdena jednoznacznie obalone. W demokratycznych społeczeństwach kontrolę muszą sprawować wybrani przedstawiciele narodu i sądy. 14 lat po 11 września kongres USA jest po raz pierwszy bliski przejęcia takiej odpowiedzialności. Po tym ważnym kroku powinny nastąpić kolejne działania celem przywrócenia równowagi między bezpieczeństwem a wolnością”.

„Neue Osnabruecker Zeitung” twierdzi, że „Fiasko reformy NSA w Senacie USA dowodzi, że kampania wyborcza w Waszyngtonie ruszyła pełną parą. Walka o nominację w wyborach prezydenckich w 2016 roku pogłębia rozdźwięki w łonie Partii Republikańskiej. Nieporozumienia w obozie konserwatywnym są wprawdzie znane od dawna, ale obecnie uzewnętrzniają się w szczególny sposób”.

„Stuttgarter Zeitung“ jest zdania, że „Republikanie w Senacie USA zaprzepaścili wielką szansę. Spierali się nie na temat. Amerykanie będą z tym nie raz konfrontowani przez następne półtora roku” (do wyborów prezydenckich, red.)

„Mannheimer Morgen“ analizuje: „Najważniejsza zmiana ma polegać na tym, że gigantyczne ilości danych mają być znów tam gromadzone, gdzie powinny - u prywatnych oferentów, a nie w instytucjach rządowych. Przerwaną tamę gromadzenia danych przez państwo będzie można powstrzymać przynajmniej w telefonii. Aczkolwiek wzburzenie z tego powodu jest nie na czasie, gdy sobie uzmysłowimy, jak daleko sięga już monitorowanie internetu przez NSA”.

„Badische Neueste Nachrichten“ (Karlsruhe) stwierdza, że: „Rzeczników ochrony danych osobowych nie opanowała wielka euforia. (…) Ustawa Patriot Act George’a W. Busha (ustawa, która w znaczącym stopniu ograniczyła swobody obywatelskie Amerykanów, aby ich chronić przed terroryzmem, red.) zostanie zapewne w trybie przyspieszonym zastąpiona osłabioną nowelą, która gromadzenie danych przez NSA trochę utrudni, ale nie położy kresu temu procederowi. Ta mini-reforma i tak nie dotyczy szpiegowania w internecie, co Europejczyków szczególnie złości. Należy pamiętać, że tu chodzi tylko i wyłącznie o sferę prywatną amerykańskich abonentów telefonicznych”.

Oprac. Iwona D. Metzner