Niemiecka prasa o prognozach gospodarczych: wróżenie z fusów | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 09.04.2020
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages
Reklama

Prasa

Niemiecka prasa o prognozach gospodarczych: wróżenie z fusów

„Niemcy czeka głęboka recesja”, stwierdziły w swojej wiosennej prognozie wiodące instytuty badań nad gospodarką. Niemieckie gazety komentują.

Dziennik „Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung" sceptycznie patrzy na prognozy ekonomistów:

„Tak jak cała armia wirusologów nie może przewidzieć dalszego przebiegu pandemii koronawirusa, tak ekonomiści nie są w stanie przedstawić dokładnego scenariusza przyszłego ożywienia koniunktury. Tym bardziej, że nadal obowiązuje zasada, iż ludzkie życie ma absolutny priorytet przed działalnością gospodarczą”.

Także „Weser-Kurier" (Brema) zwraca uwagę na gradację celów:

„Poważne załamanie koniunktury, po czym szybkie ożywienie gospodarcze – wiodące instytuty badawcze szkicują w swoim wiosennym raporcie scenariusz podobny do tego, jaki przedstawiła niedawno rządowa Rada Ekspertów Ekonomicznych. Jednak warunkiem jest stopniowe rozluźnianie ograniczeń narzuconych w walce z koronawirusem. Wydaje się to coraz bardziej prawdopodobne. Ale nie można zapominać o licznych imponderabiliach. Dotyczy to zwłaszcza dalszego przebiegu pandemii. Także rozsądek ekonomiczny wymaga, by jej powstrzymanie było nadrzędnym celem”.

Rheinpfalz" (Ludwigshafen) zauważa natomiast:

„Czy to wszystko jest wróżeniem z fusów? Niektórzy mogą tak zbyć wiosenną prognozę ekonomistów. I to prawda: instytuty wychodzą z założenia, że jutro wszystko może już brzmieć inaczej. (…) I prognoza wzrostu jak najbardziej może być krótkotrwała. Przyznają to zresztą sami badacze. (…) Ale jakkolwiek oceni się ich prognozę: rząd federalny dobrze by postąpił, gdyby zachował ostrożność w swoich perspektywach finansowych. Piękne, ale kosztowne projekty nie są wykonalne w najbliższej przyszłości. I byłoby dobrze, gdyby obywatele zostali o tym jasno poinformowani”.

Ludwigsburger Kreiszeitung" nie pozostawia wątpliwości, że:

„Niemcy jeszcze długo nie mają za sobą najgorszego. Bo też kryzys pozostawia głębokie ślady w dochodach wielu obywateli. Także łatwiejszy dostęp do zasiłku Hartz IV nie może zrekompensować strat, jakie przyniesie milionom ludzi mimowolne przejście na skrócony czas pracy. Prywatna konsumpcja, która we wcześniejszych kryzysach stała się siłą napędową gospodarki, tym razem może zawieść. Sytuację utrudnia fakt, że także eksport nie jest bezpieczną przystanią. Bo też pandemia dotknęła inne gospodarki częściowo jeszcze dotkliwiej niż Niemcy i grozi im znacznie głębsza recesja”.

Westfälische Nachrichten" (Münster) mimo wszystkich zastrzeżeń, optymistycznie patrzy w przyszłość:

„Badacze rysują ponury obraz: ciężka recesja nawiedzi niemiecką gospodarkę jeszcze w tym roku. Przez skrócony czas pracy, rosnące bezrobocie i częsty brak zysków przedsiębiorstw pandemia koronywirusa dotkliwie zmniejszy dochody niemieckich obywateli – na jakiś czas. Ekonomiści podkreślają przy tym owo «na jakiś czas». Po zniesieniu restrykcji, eksperci ekonomiczni dostrzegają światło na końcu tunelu…”.