Niemiecka prasa o planach obniżenia zasiłku na dzieci imigrantów z UE: ″Zasadniczy problem″ | Niemiecka prasa o Polsce i po polsku – komentarze i omówienia | DW | 19.12.2016
  1. Inhalt
  2. Navigation
  3. Weitere Inhalte
  4. Metanavigation
  5. Suche
  6. Choose from 30 Languages

Prasa

Niemiecka prasa o planach obniżenia zasiłku na dzieci imigrantów z UE: "Zasadniczy problem"

Niemieckie dzienniki komentują plany szefa SPD Sigmara Gabriela, który chce obniżyć zasiłek rodzinny wypłacany imigrantom z UE.

„Frankfurter Rundschau” zwraca uwagę na „zasadniczy problem” postulatu Gabriela: „UE jest tak słaba jak nigdy dotąd. Jeśli przewodniczący drugiej co do wielkości partii w Niemczech sprawia wrażenie, jakoby UE była tworem, z którego przede wszystkim inni czerpią swoje korzyści, to wtedy sprawa jest drażliwa. Unia Europejska daje nam znacznie więcej niż nas kosztuje, a do rynku wewnętrznego należy wolność przemieszczania w odniesieniu do towarów, usług i ludzi. Jeśli w kwestii tej dojdzie do szczegółowego rozliczenia, to będziemy należeć raczej do przegranych.”

„Trudności leżą w prawie europejskim” – pisze z kolei „Stuttgarter Zeitung”. „Słusznie, że pracujący u nas cudzoziemiec z kraju UE, którego rodzina przebywa w kraju ojczystym, otrzymuje zasiłek na dzieci. Niezrozumiałe jest jednak, dlaczego zasiłek ten wypłacany jest w pełnej wysokości. Ostatecznie koszty utrzymania są inne. Prowadzi to do niewłaściwych pobudek. Gabriel powinien spożytkować swoją energię raczej w celu skłonienia Komisji Europejskiej do rozważenia swojego stanowiska.

W „Nuernberger Nachrichten" (Norymberga) czytamy: „Nie mamy tutaj do czynienia z jednym z najbardziej dramatycznych problemów naszego systemu socjalnego. Biorąc pod uwagę budżet federalnego resortu pracy i polityki socjalnej opiewające na łączną kwotę 130 miliardów euro, to owych 400 mln nie jest czynnikiem decydującym. To nie znaczy jednak, że nie trzeba szybko zająć się tą sprawą. Ale tutaj odpowiedzialni muszą wystąpić spokojnie, pewnie i przekonująco, a nie wpadać w panikę”.

Ukazujący się w Bawarii dziennik „Straubinger Tagblatt/Landshuter Zeitung" komentuje: „W większości przypadków nie chodzi o celowe nadużycie, tylko o to, co ekonomiści nazywają »efektem zdarzenia niezależnego«. Polski pracownik budowlany, który mieszka i pracuje w Niemczech, zostawia żonę i dzieci w Polsce, ale ma mimo wszystko prawo do zasiłku rodzinnego w obowiązującej w Niemczech wysokości – choć jego rodzina żyje w Polsce za mniejsze pieniądze. Jest to sprzeczne nie tylko z poczuciem sprawiedliwości wielu obywateli, ale także z istotą zasiłku rodzinnego i kwoty na dzieci wolnej od opodatkowania".

„Trierischer Volksfreund“ (Trewir) krytycznie natomiast ocenia socjaldemokratów: „Sigmar Gabriel znowu narobił szumu. W niektórych wielkich miastach istnieją już całe ulice‚ z podupadłymi nieruchomościami, w których imigranci mieszkają tylko po to, by pobierać na swoje dzieci, mieszkające za granicą, zasiłek rodzinny na niemieckim poziomie – powiedział mediom szef SPD. Socjaldemokraci jako postrach imigrantów – to zdumiewające w przypadku partii, która w niedzielnych przemówieniach chętnie trajkoce o solidarności i lepszym zabezpieczeniu socjalnym. Działacz AfD (prawicowej Alternatywy dla Niemiec – DW) nie ująłby tego bardziej populistycznie od Gabriela. Tymczasem w konkretnym przypadku nie chodzi wcale o uchodźców,  tylko o cudzoziemców z krajów UE. A debata na temat zasiłku rodzinnego to w tym przypadku nic nowego”.

 

opr. Katarzyna Domagała

 

Reklama